W każdym dziecku drzemie filozof. I poeta. I czarodziej... Ten blog będzie o moich Małych Czarodziejach Słów - Kubie i Mai. Ich aforyzmy, gramatyczne potworki, neologizmy i złote myśli. Wszystko, co narodzi się w ich głowach, co ubiorą w słowa, a co ja zdołam usłyszeć i zapamiętać.
Blog > Komentarze do wpisu

Jak to zrobić, żeby się nie narobić

Dzieci zaczęły ferie. Zostawiłam je na 5 godzin same w domu. Przed wyjściem podyktowałam im długą listę różnych rzeczy do zrobienia - m.in. złożyć pranie, wyjść z psem na spacer, obrać warzywa na obiad, posortować i wstawić pranie, nakarmić zwierzęta, posprzątać kuwetę, etc... Dodatkowo Kuba miał napisać pracę z polskiego, a Maja z angielskiego. Żeby się nie kłócili rozdzieliliśmy, co kto ma zrobić - m.in. Kuba miał iść z psem rano, Maja popołudniu. Maja miała wyjąć odkurzać i odkurzyć połowę mieszkania, a Kuba drugą połowę i schować.

Kuba: Za dużo tego.
Ja: Bez przesady. Będziecie w domu 5 godzin, a jak się sprężycie to obowiązki zajmą Wam mniej niż godzinę. 4 godziny macie dla siebie.
Kuba: A mogę sobie coś zostawić na popołudnie, jak już wrócisz?
Ja: Możesz, ale tylko jedną rzecz.
Kuba: To ja sobie zostawiam polski.
Ja: Jak chcesz, ale rano masz najbardziej chłonny umysł. Później Ci się nie będzie chciało.
Maja: Ja też mogę?
Kuba: Ty masz spacer z Lulką popołudniu.
Maja: To pójdę o 12:01.
Ja: To za wcześnie. Lulka potrzebuje wyjść między 15 a 16.00
Maja: Ale ja wolę z nią wyjść o 12 i sobie odhaczyć.
Ja: Nie Maja. Spacer o 16.00
Maja: Ale ja też chcę sobie coś zostawić na później!
Ja: To sobie zostaw. Nie licząc spaceru. Coś innego.
Kuba: Maja, zostaw sobie: wyjąć odkurzacz.

czwartek, 22 stycznia 2015, gopio1

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: