W ka盥ym dziecku drzemie filozof. I poeta. I czarodziej... Ten blog b璠zie o moich Ma造ch Czarodziejach S堯w - Kubie i Mai. Ich aforyzmy, gramatyczne potworki, neologizmy i z這te my郵i. Wszystko, co narodzi si w ich g這wach, co ubior w s這wa, a co ja zdo豉m us造sze i zapami皻a.
czwartek, 22 wrze郾ia 2016

Piotr: Kuba, zjesz obiad?
Kuba: Nie, dzi瘯uj.
Piotr: Nie przyjmuj odmowy.
Kuba: Tato, serio - Ty te? My郵a貫m, 瞠 to s anomalie mamy.
Ja: Jakie moje anomalie?
Kuba: No na przyk豉d takie:

***

Kuba: Mamo, chcesz lody czy pizz?
Mama: Tak.

Mama: Wzi掖e bluz?
Kuba: Nie.
Mama: To j za堯.

Mama: Zetrzyj ten keczup z obrusu, bo wycierasz to r瘯awem.
Kuba: Nie wycieram.
Mama: Nawet jak nie wycierasz, to i tak wycierasz.

Mama: A ten Marcel ma rodze雟two?
Kuba: Nie.
Mama: Jest jedynakiem?

Kuba: Spotka貫m Micha豉.
Mama: O, i co tam u niego? Rozmawiali軼ie o szkole?
Kuba: Nie.
Mama: To jak mu tam w tej nowej szkole?

Kuba jest po zabiegu chirurgicznym.
Mama: Kuba, wiesz, 瞠 Ty nie mo瞠sz si teraz my?
Kuba: Wiem. A zmienisz mi ten opatrunek na taki, 瞠by mnie nie sw璠zia?
Mama: To id si najpierw umyj i przyjd, to Ci zmieni.

Robimy drzewo genealogiczne.
Mama: A ciotka Zosia?
Babcia: Ona by豉 bezdzietna.
Mama: Nie mamo, nie masz racji. Ona mia豉 m篹a, ale dzieci nie mia豉.

Bawimy si w szukanki.
Mama: To teraz szukamy autobusu z napisem BAGS.
Za chwil:
Mama: O! Jedzie RAPIT. Liczy si?

Mama: Kuba, ile chcesz sa豉ty?
Kuba: Nic.
Mama: Dobra, to dam Ci tyle.

pi徠ek, 16 wrze郾ia 2016

Ja: Kuba, zabierz st康 te rzeczy! Brudne gacie trzymasz na biurku? No prosz Ci!
Kuba: Mamo, to jest dekoracja wn皻rza.

poniedzia貫k, 12 wrze郾ia 2016

Jest 5.30, budz Maj.
Maja (przez sen): Chmury to nasz trzeci m霩g, kt鏎y steruje nogami i tali...

sobota, 10 wrze郾ia 2016

Przebieram si w sypialni. Stoj naga. Wchodzi Kuba.
Kuba: AAA! Mamo! Nie ra moich oczu!!

pi徠ek, 09 wrze郾ia 2016

Przez d逝gi czas mieli鄉y pojedyncze talerze - od kilku r騜nych komplet闚. Nie mieli鄉y te typowych szklanek - kilka z uszkami i kilka po ma造ch nutellach. Kt鏎ego dnia kupi豉m zestaw 10 najzwyklejszych szklanek. W ko鎍u zam闚ili鄉y te sobie serwis obiadowy.
Maja: Zauwa篡豉m, 瞠 nasza rodzina si ostatnio utypukliwuje.
Ja: Co to znaczy?
Maja: Staje si bardziej typowa. Mamy zestaw szklanek, a teraz jeszcze talerze od kompletu.

poniedzia貫k, 05 wrze郾ia 2016

Chcemy rodzinnie zagra w jak捷 plansz闚k.
Kuba siedzi przy komputerze, wo豉my go od 10 minut.
Piotr: Kuba, chod! Ju nawet roz這篡貫m za Ciebie gr!
Kuba: Id! Ju! Tylko sko鎍z mecz.
Piotr: Chod! Kuba, jeste okropnym maniakiem uzale積ionym od komputera.
Kuba: Tato, nie m闚 tak, bo mi si robi przykro...

pi徠ek, 26 sierpnia 2016

Kuba: Nie ma sprawiedliwo軼i. Kuba wraca z obozu, a mama: No wreszcie! B璠ziesz wychodzi z psem, zmywa, odkurza. Maja wraca z obozu, a mama: Dajcie Mai spok鎩, niech si wy酥i. Ona musi odpocz望!

czwartek, 25 sierpnia 2016

Tu Maja 11-latka

***

Ulubiony kolor: bordowy i czarny
Ulubione zwierz: pies
Ulubione ksi捫ki: Harry Potter
Ulubione filmy: Wilcze Dzieci, Deadpool
Ulubione gry: Dixit, iknow, qwirkle, 5 sekund, fasolki,
Ulubiony przedmiot w szkole: wf
Najbardziej nie lubi: gdy rodzice por闚nuj mnie z innymi
Junie mogsidoczeka: wakacji w Grecji
Najwi瘯sze marzenie: mie sw鎩 w豉sny komputer, polecie na Bora Bora
Kim chcesz zosta jak doro郾iesz: nauczycielk
Jaka jeste: weso豉, pozytywnie nastawiona do 篡cia

***



niedziela, 07 sierpnia 2016

Dzie 11 (鈔oda)
Ja: Cze嗆 C鏎uchna. I jak tam? By豉 na chatkach?
Maja: By豉m.
Ja: Ile kleszczy?
Maja: Ja? Zero. Chyba... Marta mia豉, Amelka i Kamil z豉pa drugiego.

Maja: A wiesz jak by這 ekstra! Syrenki Posejdonowe uzna造, 瞠 nie maj fajnego miejsca, a my mia造鄉y super - nad samym jeziorem, z pi瘯nym widokiem i by造 tam k瘼ki trawy, kt鏎e nam s逝篡造 za pufy - i im zaproponowa造鄉y, 瞠 jak chc mog sobie zbudowa chatk obok nas. I w sumie by造鄉y wszystkie razem. W jednej chatce spa造 4, a w drugiej my w sze嗆. By這 super!

Maja: W og鏊e w tym roku dosta造鄉y po 3 pa豉tki na zast瘼. To bardzo du穎, bo w zesz造m tylko jedn. No i my sobie zbudowa造鄉y z tych pa豉tek namiot. Taki bardzo male鎥i, na dwie osoby. Ale spa造鄉y tam w sze嗆 plus do tego wszystkie plecaki. I o 4 rano si budz, ale co mi wieje, wi璚 chcia豉m zas這ni pa豉tk z jednej strony. Ale dalej mi wieje, wi璚 si璕am z drugiej. Dalej mi zimno. Wi璚 otwieram oczy, patrz, a tam niebo go貫 - ca造 namiot si zawali i spa造鄉y pod go造m niebem! Dobrze, 瞠 nie pada這! Ry造鄉y si z tego z p馧 godziny!

Maja: Dostali鄉y na chatki zadania. Na przyk豉d takie:
- Znale潭 i sfotografowa jakie zwierz. Ale nie mr闚k czy motyla, tylko wiesz, co wyj徠kowego. I my znalaz造鄉y kreta!
- Zaprojektowa sw鎩 herb. My wymy郵i造鄉y dwie strza造 na krzy.
- Dodatkowe punkty za sfotografowanie chatki innych. Nam si uda這 dwie. Z dziewczynami z namiotu obok mia造鄉y sojusz, wi璚 wiesz, one nasz te sfotografowa造.
- Zrobi zdj璚ie czyjej twarzy, ale nie z naszego obozu i tak, 瞠by nie wiedzia豉, z ukrycia.
- Zebra 5 li軼i z r騜nych drzew i je rozpozna. Mamy buka, brzoz, leszczyn, d帳 i klon.
- Swoim zast瘼em nauczy si piosenki. Ja nauczy豉m dziewczyny "Dziewczyna z granatem".

Maja: A w og鏊e to Julka wzi窸a na chatki gitar i gra造鄉y przez p馧 nocy i 酥iewa造鄉y. Ch這paki powiedzieli, 瞠 s造cha nas by這 po drugiej stronie jeziora. Bo oni tam mieli swoj chatk. Widzia造鄉y ich nawet. A rano s造sza造鄉y, bo puszczali petardy hukowe. Ale oni byli za krzakami, a my tak totalnie na brzegu.

Ja: Nie by造軼ie g這dne?
Maja: Nie. Dosta造鄉y prowiant. A dodatkowo, ten zas瘼, kt鏎y dobrze pracuje dosta s這ik nutelli. My dosta造鄉y i Syrenki te. No i mia造鄉y dwa s這iki!
Ja: Zjad造軼ie 造瞠czkami dwa s這iki nutelli?
Maja: No!

Maja: Jest taka jedna Gabrysia. M闚i Ci, ona si w og鏊e nie myje! Tylko raz si umy豉, ale w這s闚 ju nie. Spodnie ma ca貫 upa熥ane glin, bluz te. Nie przebiera si, bo nie chce brudzi nowych rzeczy. Z瑿闚 nie myje, gaci nie zmienia - masakra - normalnie od niej 鄉ierdzi.

Maja: Marysia pojecha豉 wczoraj do domu. Rodzice j zabrali. Ona mo瞠 by i zosta豉, bo jej si tu podoba這, ale jej mama ju nie mog豉 wytrzyma, bo Marysia dzwoni豉 co 20 minut i p豉ka豉, 瞠 t瘰kni. Wszystko przez to, 瞠 nie oddawa豉 telefonu. Gdyby oddawa豉, to by nie dzwoni豉. Ale nikt nie wiedzia, 瞠 ona go przetrzymuje, to znaczy nikt z kadry. A my nie chcia造鄉y jej wyda. Dobra, musz ko鎍zy, trzeba odda telefon!
Ja: Nie oddawaj! B康 jak Marysia!
Maja: Mam alarm k徙ielowy!
Ja: Co to znaczy?
Maja: 疾 si przebieramy w kostiumy i idziemy nad jezior si k徙a! Pa!

***

Dzie 12 (czwartek)
Ja: A kto to wczoraj nie zadzwoni?
Maja: Bo byli鄉y na ca這dziennej wycieczce. 11 km jedn stron. Byli鄉y w Godziance zobaczy 郵uz. I gdzie tam jeszcze, ale nie pami皻am gdzie. I w pizzerii. Dostali鄉y od druha takie chusty-kominy. A wczoraj by這 ognisko z kie豚askami. Potem kto chcia m鏬 zosta. I my zosta造鄉y i siedzia造鄉y przy takim dogasaj帷ym ognisku, ale o p馧nocy druh nas wygoni i kaza nam i嗆 spa.

Ja: Macie warty?
Maja: Mamy. Raz spa豉m 3 godziny. Bo posz豉m spa o 23, od p馧nocy do 2.00 mia豉m wart, potem 2-4 spa豉, a 4-6 zn闚 mai豉m wart. A od 6.00 Ana mia豉 wart, ale mi si ju nie chcia這 spa.

Maja: Codziennie mam alarm ci篹ki.
Ja: Dlaczego? Za co?
Maja: A, za r騜ne rzeczy. Dzi, bo nie przyszy造鄉y troczk闚 do namiotu, wczoraj, bo Amelka nie za這篡豉 wywijek i powiedzia豉, 瞠 zgubi豉, a jak kto powie, 瞠 co zgubi, to druh zawsze mu robi ci篹ki, 瞠by si znalaz造 w czasie pakowania. Ale i tak si nic nie znajduje.
Ja: Ile macie czasu na spakowanie?
Maja: Alarm ci篹ki - 3 minuty.
Ja: Co??? Nie da si spakowa w 3 minuty!
Maja: Dosz豉m do wprawy. Jestem przygotowana. Ca造 czas mam plecak spakowany.
Ja: A co jak kto si nie wyrobi?
Maja: To si biega z plecakiem. Ile minut sp騧nienia, tyle okr捫e wok馧 o鈔odka. Wszyscy si ju wyrabiaj. 

Maja: Zgubi豉m szczoteczk do z瑿闚.
Ja: O nie!
Maja: Ale myj palcem. To znaczy nie zgubi豉m, ale Gabrysia ma tak sam i nagle mia豉m dwie w swojej kosmetyczce i teraz nie wiem kt鏎a jest moja, wi璚 nie myj 瘸dn.
Ja: Myj! Wyparz i myj!
Maja: No ta... Jeszcze czego...
Ja: To kup sobie now!
Maja: Chcia豉m, ale by豉 za droga.
Ja: Kup, nawet jak b璠zie droga. Jeszcze 10 dni! Musisz my z瑿y!
Maja: No przecie myj! Palcem.
Ja: Ile kosztowa豉?
Maja: 6,90 z.
Ja: To nie jest drogo! Kup! Aha, jasne.
Maja: Drogo. Za 6 z to ja kupuj dwie paczki czips闚.

***

Dzie 14 (sobota)
Maja: Ciiiicho.... Cicho! Po pierwsze dzwonie nielegalnie, bo przetrzyma豉m telefon. Po drugie powiedzia豉m, 瞠 id my z瑿y, a po trzecie ju jest cisza nocna. Nie odda豉m telefonu, bo nie zd捫y豉m do Ciebie zadzwoni!

Maja: Wyci庵nij r瘯. Z堯 dwa palce w k馧ko. Takie mamy dwa paj彗i w 豉zience dziewczyn. Obrzydliwe i wielkie. Nazwa造鄉y je Roger i Aldona. Aldona jest teraz strasznie gruba, bo jest w ci捫y z Rogerem, ale si rozwiedli, bo Roger j zdradza.

Maja: Mieli鄉y dzi gr terenow. Na jednym punkcie trzeba by這 okre郵i azymut, na drugim ugotowa obiad w mena盧e. Ugotowa豉m kluseczki i klopsy ze s這ika. By造 obrzydliwe.

Maja: I by造鄉y dzi nielegalnie w sklepie.
Ja: A co kupi造軼ie?
Maja: Czipsy oczywi軼ie.

Ja: Dobrze Ci tam?
Maja: Dobrze.
Ja: Wiesz, 瞠 za tydzie si widzimy?
Maja: Wiem. Szkoda. To znaczy szkoda, 瞠 tak szybko min窸o!

***

Dzie 17 (poniedzia貫k)
Maja: Zn闚 mam nielegalnie telefon. No ale inaczej bym nie zadzwoni豉, bo mi pad. Ale ju na豉dowa豉m powerbankiem. Wczoraj mia造鄉y tajfun. Druh nam rozwali ca造 namiot i porozrzuca rzeczy po lesie. Bo mia造鄉y straszny ba豉gan.
Ja: I co?
Maja: Jako go postawi造鄉y. Ale dzisiaj dosta造鄉y 10 punkt闚, czyli maksa. Druh jest dziwny. Nasz namiot wygl康a codziennie tak samo, a nasza punktacja wygl康a tak: 0-0-0-tajfun-10. 

Maja: By豉m punktow. Przychodzi造 do mnie dzieci i t逝maczy豉m im, co zrobi w przypadku omdlenia. Byli鄉y te na k徙ielisku. I otworzy豉m sobie kilka sprawno軼i. Grajek, 如iewak, P造wak, Sanitariuszka, Znawca musztry. Plus jeszcze zdoby豉m Technika Obozowego.

Maja: Mateusz pojecha do domu. Bo go ugryz豉 czerwona mr闚ka w nog, a on ma uczulenie i nie m鏬 chodzi, bo tak mu spuch豉.
Ja: A jak kleszcze?
Maja: Nie ma du穎. Tak jedna osoba 豉pie na dzie.

sms
Maja: Kocham Ci.
Ja: Ja Ciebie te. Co porabiasz?
Maja: Le輳 na kanadyjce.
Ja: A co Ci wzi窸o na wyznania mi這sne?
Maja: Nic. Po prostu Ci kocham.

***

Dzie 18 (wtorek)
Maja: Nie mam zbyt wiele czasu, bo jak zwykle przetrzymuj telefon nielegalnie! Co Ci mia豉m powiedzie... cholera... zapomnia豉m co...
Ja: Jaka cholera? Co Ty tam tak przeklinasz?
Maja: Cholera to choroba, nie 瘸dne przekle雟two. Wolisz Holender? Holender Ci satysfakcjonuje?

Maja: A! Ju wiem, dlaczego mia造鄉y wtedy ten tajfun. Bo Marysi zgin窸o 60 z, a Gabrysi 40 z. I druh uzna, 瞠 jak nam wszystko rozwali, to si wszystko znajdzie. Ale si nie znalaz這...

Maja:Wiesz, Miko豉j mia kleszcza na plecach. I zrobi mu si ten rumie. Ale nie wiem co dalej, bo poszed do pigu造, a potem si z nim nie widzia豉m.

Maja: Wczoraj by豉 taka gra. By造 cztery grupy i ka盥a musia豉 wszystko zaliczy. Najpierw u dh. Micha豉 przypinali鄉y si karabi鎍zykami i chodzili鄉y po drzewach i linach - to by這 co jak w parku linowym. Potem u dh. Kamila by豉 軼ianka wspinaczkowa. U Ma熥a strzelanie z 逝ku, a u Hani twister. Dzisiaj doka鎍zali鄉y, ale zamiast twistera u Hani mieli przynosi wod w takiej dziurawej rurze, trzeba by這 zatyka dziury, 瞠by si woda nie wylewa豉. Ale sko鎍zy這 si tym, 瞠 wszyscy si lali wod. Potem ju nawet mena磬ami.

Maja: W niedziel przyjecha造 zuchy! Zosta造鄉y z kilkoma dziewczynami wybrane, 瞠by im na dobranoc czyta bajki. To by這 s這dziutkie. Dziewczynki s spoko, ale ch這paki... Ja trafi豉m do pokoju ch這pc闚, czyta豉m im Dziennik Cwaniaczka, bo tylko to mieli i encyklopedi. Taki Wiktor lata go造! M闚i mu - ubierz si, chocia majtki. A on nie. No to m闚i - to chocia wskakuj do 堯磬a, bo 鈍iecisz go造m ty趾iem. A on zacz掖 酥iewa piosenk "安iec go造m ty趾iem je, je. 安iec go造m ty趾iem!" potem posz豉m z Gabrysi do dziewczynek czyta豉m im Ba郾iob鏎.

Maja: Dzisiaj by造 podchody. A jutro bieg na stopie. Dobra, ko鎍z, bo dzi te id poczyta zuszkom na dobranoc. Kocham Ci!

***

Dzie 19 (czwartek)
Maja: Wczoraj ca造 dzie la這. Mia造鄉y jezioro w namiocie! Bo nasz namiot jest w takim zag喚bieniu i ca豉 woda do nas sp造n窸a. I po tym deszczu tak bieg豉m, bieg豉m i si wywali豉m. I ca豉 zary豉m w to b這to.

Maja: A dzisiaj byli鄉y na ca這dziennej wycieczce w Gi篡cku, zwiedzali鄉y Twierdz Boyen.
Ja: Kupi豉 sobie jak捷 pami徠k?
Maja: Co Ty! Nie mam kasy. Sko鎍zy豉 mi si... jaki czas temu.

Maja: Ej! Kurde! Kto nam rozwali namiot? Halo! Igor!! No nie - Igor szed, gada sobie przez telefon, potkn掖 si, wypada zapa趾a, namiot si zawali, a on poszed sobie dalej.

Ja: Jak si sko鎍zy豉 ta historia z Miko豉jem po tym kleszczu i rumieniem na plecach?
Maja: Normalnie. Znikn窸o mu.
Ja: Ale rodzice nie przyjechali go zabra?
Maja: Jezus Maria, Mamo przesta! Nie wszyscy s takimi histerykami jak Ty i jak kto z豉pie kleszcza, to od razu chc po niego przyje盥瘸!

***

Dzie 20 (pi徠ek)
Maja: M闚i Ci - masakra, jak wczoraj la這! Tak nagle spad這 z nieba multum wody. Tym razem nie tylko my, ale wszyscy mieli jeziora w namiotach. Rzeczy s brudne, mokre, 陰cznie z plecakami. Masakra. Chodzili鄉y boso, bo co za r騜nica czy chodzisz w mokrych butach czy bez. Zreszt stopy przecie s wodoodporne.

Maja: A jak by豉 ta ulewa, to trzy telefony zamok造. Bo akurat nie by這 kadry, by豉 na jakie radzie, a telefony stoj przed kadr闚k. Ja na szcz窷cie nie odda豉m, bo oczywi軼ie nielegalnie go przechowa豉m.

Maja: Aldona znikn窸a. Urodzi豉 i znikn窸a. Mo瞠 p瘯豉? No w ka盥ym razie nie ma jej. Ale s jej dzieci. Setki ma造ch paj帷zk闚... A Rogerowi ci庵le si psuje paj璚zyna. I ci庵le j naprawia. Za ka盥ym razem jak wchodz do 豉zienki boj si, 瞠 mi spadnie na g這w...

Ja: Ju bym chcia豉, 瞠by wr鏂i豉...
Maja: No... Ja te.
Ja: Nareszcie! Ju my郵a豉m, 瞠 nigdy tego nie us造sz! 疾 si nas ca趾iem wyrzek豉!
Maja: No co Ty! Wiesz, zrobi豉m sobie list rzeczy, kt鏎e mi si marz po powrocie.
Ja: Dawaj. Spe軟i wszystkie Twoje zachcianki.
Maja: Kolba kukurydzy na gor帷o, z mase趾iem. Kaka趾o i ko豉cz w璕ierski. I mo瞠sz mi wyszorowa wann, bo b璠 si d逝go moczy豉 po powrocie.


***

Dzie 22 (niedziela)
Ja: Dlaczego masz zaszyte kieszenie w boj闚kach?
Maja: Druh mi kaza. Bo powiedzia, 瞠 jak si nosi mundur, to si nie trzyma r彗 w kieszeniach. No i musia豉m zaszy.

Maja: Zdoby豉m drug belk! Teraz jestem Tropicielk!

***
Maja wr鏂i豉 zm璚zona, z gor帷zk i chudsza o 3 kg...
Na szcz窷cie szybko dosz豉 do siebie, a ob霩 uwa瘸 za cud mi鏚 i ju planuje ten za rok ;-)

Poni瞠j - chatki oraz klapki po przyje寮zie (jeden ju doszorowany)

鈔oda, 27 lipca 2016

Dzie 1 (niedziela)
Ja: No nareszcie! Dopiero dojechali軼ie?
Maja: Nie, ju dawno.
Ja: Mia豉 zadzwoni jak dojedziecie.
Maja: Sorki, nie mia豉m czasu, rozbijali鄉y namioty.
Ja: Jak pierwsze wra瞠nie?
Maja: S豉bo. Za blisko cywilizacji. To jest na terenie takiego o鈔odka, jest polana, dos這wnie z pi皻na軼ie drzew, i my pomi璠zy nimi. Wola豉bym g瘰ty las, cisz, odludzie...
Ja: I zimn wod, i dziur w ziemi zamiast kibla...
Maja: Ale s te plusy - druh pozwoli nam obejrze w tym o鈔odku mecz fina這wy Euro. Przynajmniej tyle...

***

Dzie 2 (poniedzia貫k)
Maja: Jest 豉dna pogoda, k徙ali鄉y si w jeziorze. Zrobi造鄉y prycz, kombajn, ale ju wszystko po ciemku, tak si nam璚zy豉m. I byli鄉y w sklepie. Wyda豉m 16 z.
Ja: Ju pierwszego dnia??? Przecie masz zapas s這dyczy z domu!
Maja: No wiem, ale ju troch zjad豉m. No przecie nie b璠ziemy chodzi do tego sklepu codziennie.
Ja: Dobra, tylko myj z瑿y, 瞠by z dziurami nie wr鏂i豉.
Maja: Dobra. Nie mog za d逝go gada. Zadzwoni jutro.
Ja: Dobra. A fajnie jest?
Maja: Tak. Ale Mamo... Jak kiedy nie zadzwoni, to si nie martw - to znaczy 瞠 nie mam czasu.

***

Dzie 3 (wtorek)
Maja: Pierwsze sko鎍zy造鄉y pionierk! Fajnie wysz這. I mamy taki porz康ek! Wszystko r闚niutko pouk豉dane! Wy郵 Ci zdj璚ia.

***

Dzie 4 (鈔oda)
Maja: Dzisiaj pada這. Nawet za這篡豉m kalosze!
(w tle p豉cz jakiej dziewczynki)
Maja: Marysiu, co si sta這? Mamo, zadzwoni za 2 minuty, bo jest jaki problem.

Ja: I co tam si sta這 Marysi?
Maja: E, nic. T瘰kni. Marta te p豉cze, bo ma alarm ci篹ki. Jak pi這wa豉, to pi豉 jej si omskn窸a i przekl窸a i druh jej zrobi alarm mundurowy. Ale nie zd捫y豉, wi璚 teraz ma ci篹ki. Musi wszystko spakowa. A dopiero co wszystko wywali豉, bo szuka豉 munduru. Ale to dlatego, 瞠 druh ma z造 humor, bo jak wczoraj Piotrek powiedzia spierdalaj, to mu nie zrobi alarmu tylko musia nazbiera sto szyszek.

(w tle s造cha jaki j瘯, p豉cz)
Maja: Co si sta這???
Gabrysia: Zaci窸am si fink...
Maja: Bo瞠, wbi豉 sobie fink w r瘯... W og鏊e jaka masakra, ca造 namiot p豉cze. Marysia bo t瘰kni. Marta bo ma alarm. Gabrysia zaci窸a si fink. Amelka, bo roz豉dowa jej si telefon i teraz nie mo瞠 go w陰czy, bo nie zna pinu. Druga Marta te nie mo瞠 dzwoni, bo sobie za mocno wcisn窸a kart sim do 鈔odka i si zaklinowa豉 i jej telefon nie dzia豉... A wiesz co zrobi豉 Ana? Ona ma iphona i nie chcia豉 go bra na ob霩, wi璚 wzi窸a taki stary telefon. Ale jak dojechali鄉y i chcia豉 zadzwoni do domu, to si okaza這, 瞠 nie prze這篡豉 karty sim...
Ja: No to 豉dnie... Ju wiem o Marcie, Amelce, Anie, Marysi i Gabrysi. A co u Ciebie? Ty nie p豉czesz, nie t瘰knisz nie skaleczy豉 si?
Maja: Nie. U mnie wszystko dobrze. A baterie w telefonie mam na 86%.

Maja: Mamy ju bram obozow. I mamy nawet mena積ik, jako jedyne. Bo pierwsze sko鎍zy造鄉y pionierk i pytamy druha - czy co jeszcze mamy zrobi, mo瞠 co do obozu. A druh, 瞠 mamy sobie zrobi mena積ik. Bez sensu, m闚imy po co nam mena積ik, jak nie u篡wamy mena瞠k. Zreszt mamy mn鏀two miejsca na p馧kach i one si tam mieszcz. Ale druh - mena積ik musi by! No to zrobi造鄉y.

Maja: Wiesz, ten p造n co mi kupi豉 na komary i kleszcze - on tak pi瘯nie pachnie wanili, bo wszyscy maj takie 鄉ierdz帷e - i dziewczyny m闚i - Ej, Maja, skoro on tak pachnie, to mo瞠 wypsikamy nim namiot? I ca造 wypsika豉m.

Maja: Robak闚 du穎 nie ma. Ale Bartek 豉pie 簑ki. Ciastki. I trzyma je w mena盧e. Przychodz do namiotu ch這pak闚 po篡czy m這tek i s造sz - Bartek, czy m鏬豚y je wyj帷 z mojej mena磬i? Ma ich tam z dziesi耩. I karmi je czipsami. A one ch皻nie jedz.

Maja: Jest taki Micha, wszyscy wo豉j na niego Ha. Albo Hasik. A druh - Hajsik. I jest Cukier. Naprawd ma na imi Maciek, ale wszyscy m闚i do niego Cukier - nawet druh. Bo jak zje cukier albo cokolwiek s這dkiego, to mu si od razu 廝enice powi瘯szaj.

Maja: Dobra, ko鎍z, bo jeszcze musz da telefon Marcie. Mo瞠 zadzwoni jutro, ale nie wiem, czy druh da mi telefon. Dzi dosta豉m, bo wszystko posprz徠a豉m. A jurto to mo瞠 by r騜nie.

***

Dzie 5 (czwartek)
Maja: Dzi mieli鄉y taki troch leniwy dzie. Sko鎍zyli鄉y pionierk, ale jeszcze nie mieli鄉y otwarcia obozu. Wi瘯szo嗆 robi豉 totemy i mena積iki. I wymy郵ali鄉y nazwy. S Syrenki Posejdona, Boys of Hades, C鏎ki Afrodyty, Gwardia Aresa a my jeste鄉y Wyj帷e Wszechmog帷e Asystentki Artemidy. Nasz totem to 逝k i strza造. Sama robi豉m! Z leszczyny i dratwy. Jest super! A w og鏊e to si skaleczy豉m w palec, g喚boko, tak na jeden centymetr. I krew mi strasznie lecia豉. I jak mi si ta krew tak la豉, to sobie pomy郵a豉m - A, czemu by nie skorzysta? I posmarowa豉m krwi swoj strza喚. I teraz jest super! M闚i Ci - najlepsza!

Maja: Leje ca造 dzie. Teraz to ju tylko pada, ale by造 momenty, 瞠 by這 bia這 od deszczu - nic nie by這 wida!

Maja: Zbudowali鄉y cztery kombajny - wiesz, te p馧ki - i mamy na nich mn鏀two wolnego miejsca. I ten jeden s逝篡 nam jako kanapa. Wczoraj siedzia這 na nim 8 os鏏.

Maja: Marysia przyjecha豉 z walizk! Brawo! Jej brat bli幡iak te. Z walizeczka, rozumiesz? Aplauz, aplauz!

Maja: Rozstawiali鄉y 鈍ietlic w deszczu. Kamil chcia naci庵n望 zapa趾 i mu si urwa troczek. W og鏊e ten namiot ma wsz璠zie dziury! A w niekt鏎ych miejscach jest spalony! I Kamil m闚i - Ej, serio - to naprawd ma by nasza 鈍ietlica? Nie sta nas na wi璚ej? Mamy ze 20 namiot闚, ci庵le je przenosimy, a jeden wazy ze 40 kg, a druh wzi掖 na 鈍ietlic tatkie co? Ten namiot to jest totalna ruina!

Maja: Amelka wzi窸a tylko 4 pary skarpetek. Wszystkie ju zu篡豉 i teraz chodzi boso.
Ja: Boso? W taka pogod?
Maja: Czasem druhna jej po篡cza swoje.
Ja: B璠zie musia豉 du穎 pra.
Maja: Ale nic nie schnie! Pada deszcz!
Ja: A nie mo瞠 chodzi w brudnych?
Maja: Za p騧no. Ju wszystkie wypra豉.

Maja: Mamo, wy郵ij mi paczk. Te kulki czekoladowe, kt鏎ych zapomnia豉m.
Ja: Oszala豉? One s za du瞠!
Maja: Ale lekkie.
Ja: Nie... Mo瞠 wy郵 Ci co innego.
Maja: Skarpetki!
Ja: Dobra, pomy郵, ale to dopiero w poniedzia貫k - jutro pi徠ek, a w weekend i tak nic nie dojdzie.
Maja: Dobra, musz ko鎍zy.
Ja: Buziaki, baw si dobrze!
Maja: Wy郵ij mi te kulki, jasne?

***

Dzie 6 (pi徠ek)
Maja: Nasz ob霩 nazywa si Tesalia. To taka Grecka Kraina. Dzi mieli鄉y gr terenow i rysowali鄉y drzewo genealogiczne bog闚. Og鏊nie - kazirodztwo.

Maja: Dzi idziemy si k徙a.
Ja: Naprawd? A u Was nie pada? Dzi jest strasznie zimno - jak na k徙iel w jeziorze...
Maja: K徙a pod prysznicem. Bo wczoraj nie by這 ciep貫j wody i si nie myli鄉y.

Ja: Maja, a jak ten Tw鎩 skaleczony palec? Co Ty sobie w豉軼iwie niego zrobi豉?
Maja: Wbi豉m sobie scyzoryk na g喚boko嗆 1 cm. Jeszcze boli.
Ja: To g喚boko. A czy to przypadkiem nie nadawa這 si do szycia?
Maja: Mamo, b豉gam Ci! Do jakiego szycia??? To jest tylko skaleczenie!

***

Dzie 7 (sobota)
Maja: Byli鄉y dzi w sklepie. 4 km - hop, hop! A potem z powrotem cztery - hop, hop! I jeszcze na zwiadach w Karwicy. Mieli鄉y si czego dowiedzie o mie軼ie, ale nie by這 瘸dnej informacji i chodzili鄉y po domach - i rozumiesz??? - NIKT nie wie nic o mie軼ie w kt鏎ym mieszka! By造鄉y nawet na cmentarzu, gdzie s 4 groby...
Ja: A co kupi豉 w sklepie? Pewnie z pi耩 paczek 瞠lk闚, trzy paczki czips闚 i nestea?
Maja: 2 paczki czips闚, 2 paczki 瞠lk闚 i 2 nestea.
Ja: O! Prawie zgad豉m!

Maja: A jeszcze wczoraj by豉 inicjacja. Przechodzili鄉y przez drog z pochodni, a potem druh Micha m闚i ka盥emu, 瞠 mo瞠 wej嗆 na Olimp. To by這 dziwne.

Maja: Budowali鄉y sobie ludziki i og鏊nie to by這 tak, 瞠 mia造 by zrobione tylko z tego co jest w lesie. Ale my u篡造鄉y sznurka i urwa豉m kawa貫k tego mojego prze軼ierad豉. Wzi窸y鄉y jagody i zrobi造鄉y mu tak jagodow bu嶔. Zostawi造鄉y go na noc przed namiotem, a pada deszcz i rano wstajemy, a on tam stoi taki straszny - bez g這wy, bo mu odpad豉, deszcz rozmaza te jagody, wi璚 buzia si zmieni豉 w tak okropn, smutn, jak krew... Przypomnia mi si ten film o czarownicach, jak one robi造 t laleczk voodoo... Zakopa造鄉y go, 瞠 nas nie straszy...

Maja: Mia豉m alarm ci篹ki i musia豉m wszystko spakowa. I od tego czasu nie mog znale潭 moich okular闚...

Maja: Dzisiaj dh Micha pobi si z w豉snym synem. Zapyta豉m si Ma熥a dlaczego pobi si z w豉snym tat, bo akurat to widzia豉m. Bo mu zabra jak捷 pompk i jak mu j zabiera, to mu przy tym wykr璚i palec, wi璚 Maciek go waln, a on mu odda...

Ja: Macie ju sw鎩 okrzyk?
Maja: Mamy. Zaczekaj.
(w tle) trzy-czte-ry!
Maja + kole瘸nki: My Wyj帷e Wszechmog帷e AAA! Asystentki Artemidy AAA! M康re, zgrabne - to nie mity Wu-Wu-A-A!

Dzie 8 (niedziela)

Maja: Wczoraj 軼i庵a豉m flag z masztu i niechc帷y zdepta豉m dekoracj wok馧 masztu, kt鏎 zreszt sama zrobi豉m z An - takie s這neczko szyszek. No i druh mnie ochrzani, wi璚 mu m闚i, 瞠 to nie moja wina, tylko Marysia przejecha豉 po tym walizk przy ci篹kim. A Kamil - Kto normalny bierze walizk na ob霩 harcerski? A Marysia - Ja. A Kamil - Pyta貫m kto normalny? Ale to by這 w formie 瘸rtu, Marysia te si 鄉ia豉.

Maja: Wczoraj by造 prezentacje tych naszych zwiad闚. Dosta造鄉y 5 na 5 punkt闚. Tylko dwie grupy mia造 maksa, a tak to 2/5, 3/5, 0/5 i 4/5. A dzisiaj orientowali鄉y map i b璠ziemy budowa sza豉sy, bo jutro idziemy na chatki.

***

Dzie 9 (poniedzia貫k)
Maja: Nie mam du穎 czasu, bo stoj na warcie, a na warcie nie mo積a gada. Przeczytam Ci regulamin warty.
Ja: Nie czytaj! Szkoda czasu. Opowiedz co s造cha.
Maja: Wczoraj trzeba by這 wykra嗆 ogie Prometeusza. By豉 du瘸 pochodnia i trzeba by這 odpali swoj ma陰.
Ja: Idziecie dzi na chatki?
Maja: Tak. Zaraz idziemy budowa sza豉s. Miejsce mamy ju wybrane, druh zaakceptowa, musieli鄉y je zaznaczy na mapie. Ale wszyscy maj pietra. Bo wczoraj kto tam sobie szed lasem i znalaz 簑lika 酥i帷ego pod krzakiem. Julka tak spanikowa豉, 瞠 prosi豉 druha, 瞠by spa u nich w namiocie, bo one maj namiot najbli瞠j lasu.
Ja: Bo瞠... Co Ty gadasz? Zadzwo do mnie w nocy i powiedz, 瞠 wszystko dobrze, bo si b璠 martwi豉.
Maja: Chyba nam zabior telefony, zostawi tylko jeden na zast瘼.
Ja: To nie oddawaj! Ukryj!
Maja: Taaa...
G這s w tle: Oddajemy telefony!
Maja: O kurde! Oddajmy telefony! A napisa豉m Kubie sms, 瞠 do niego zadzwoni! To cze嗆!
Ja: Uwa瘸j na lisy!!!

***

Dzie 10 (wtorek)
Maja: Nie byli鄉y wczoraj na chatkach, bo co pogoda s豉ba. Ale chyba dzisiaj p鎩dziemy.
Ja: Bo瞠, jeden dzie stresu wi璚ej...

Maja: Dosta豉m dzisiaj paczk! 奸iczna! 疾by j dosta zata鎍zy豉m m鎩 taniec zwyci瘰twa. (酥iewa na melodi La cucaracha) Dosta豉m paczk, dosta豉m paczk, riki-tiki-tiki-tam! Dosta豉m paczk, dosta豉m paczk, riki-tiki-tiki-tam!

Maja: A! Wczoraj mieli鄉y ognisko! Troch 酥iewali鄉y. I palili鄉y cz這wieka. Bo mieli鄉y takie zaj璚ia - wiesz, o Prometeuszu i mieli鄉y du穎 gliny i ka盥y zast瘼 mia ulepi inn cz窷 cia豉 i potem to sklejali鄉y. My lepi造鄉y tu堯w. I potem wrzucili鄉y go o ognia i mia si wypali, ale jeszcze nie wiem co z niego wysz這. W og鏊e by豉 k堯tnia - czy to ma by dziewczyna czy ch這pak. Bo my chcieli鄉y ch這paka, a ch這pcy powiedzieli, 瞠 ma by dziewczyna - i to nie p豉ska. W ko鎍u wyszed obojnak. Ale twarz ma straszn - szpiczasty nos, odstaj帷e uszy i wy逝piaste oczy. Wygl康a identyko jak Zgredek. 

Maja: Zostawi豉m niechc帷y w陰czon latark i wyczerpa造 mi si baterie. A te zapasowe co wzi窸am to chyba s zu篡te. Ale Marysia da豉 mi swoje. I mi je rzuci豉, a je nie z豉pa豉m i spad造 na ziemi. I dzi瘯i temu znalaz豉m swoje okulary przeciws這neczne! By造 zakopane pod Any kanadyjk - le瘸造 sobie przysypane piaskiem.

Maja: Mia豉m dzi alarm ci篹ki za to, 瞠 Marysia nie przysz豉 na zbi鏎k. A wczoraj te mia豉m ci篹ki. Za to, 瞠 sta豉m i patrzy豉m, jak graj w cymbergaja. Dwa ci篹kie w ci庵u mniej ni 12 godzin! Fajnie, co? Og鏊nie ci篹ki dostaje si za przewinienia, ale wczoraj druh mia z造 humor i majta tymi ci篹kimi na prawo i lewo. Na przyk豉d ch這pcy chodzili po murku od fontanny i za to im da. Bez sensu, co?

Ja: A jak tam kleszcze?
Maja: A, dzi mia豉m jednego.
Ja: Cooo???
Maja: Ale malutki by. Ja i Kamil mieli鄉y w tym samym miejscu - pod kolanem. Ale wiesz, do tej pory ca造 czas chodzi豉m w boj闚kach. Dopiero dzi pierwszy raz za這篡豉m kr鏒kie spodenki.

Maja: Mam nadziej, 瞠 dzi p鎩dziemy na te chatki. Ale nie wiem, bo zapowiadaj burz. Ale mamy ju zbudowan jedn chatk i jeden namiot z pa豉tek. B璠ziemy tam spa造 w pi耩.
Ja: Bo瞠 Maja, tak si boj o te kleszcze... Tam jest ich tryliard! Mo瞠sz nie 豉zi po krzaczorach? We nie id na te chatki...
Maja: Co Ty! Id!

***

pi徠ek, 22 lipca 2016

Kuba: Gdzie jest cukier? Sko鎍zy si? Szuger jego ma!

niedziela, 17 lipca 2016

Kuba: Maja, we te swoje rajty!
Maja: To s spodnie. Nie odr騜niasz spodni od rajstop? Jeste kszta速o-dalto?

wtorek, 12 lipca 2016

Jeste鄉y na wycieczce nowym miejscu.
Lulka d逝go obw帷huje latarni, po czym podnosi tyln 豉p i sika na ni.
Ja: Lulka... jeste dziewczynk.
Maja: To taki psi szpan.

poniedzia貫k, 11 lipca 2016

Maja: Jak my郵isz, czy ja si ucz na b喚dach?
Ja: Mam nadziej 瞠 tak. I oby jak najwi璚ej na cudzych, nie tylko na w豉snych.
Maja: Na w豉snych si ucz. Jak pierwszy raz na obozie konnym skaka豉m na trampolinie i si waln窸am w plecy, to mnie strasznie bola這 jak je寮zi豉m k逝sem. Wi璚 nast瘼nym razem jak si uderzy豉m w plecy to wiedzia豉m, 瞠by potem nie je寮zi k逝sem 獞iczebnym. A jak rok p騧niej znowu si waln窸am na trampolinie w plecy, to ju wiedzia豉m, 瞠by w og鏊e nie je寮zi potem konno.
Ja: Jaka dziwna ta Twoja nauka. Nie mog豉by po prostu nie skaka na trampolinie?
Maja: W 篡ciu! Ju si nie mog doczeka, a wr鏂i Tata i p鎩dziemy na Hangar 646!

鈔oda, 06 lipca 2016

Kuba idzie do sklepu. Zrobi豉m mu list zakup闚.
Kuba: Pisz wyra幡iej! Co tu jest napisane?
Ja: Pomidorki koktajlowe.
Kuba: A to? Punkle Kulmuchy?
Ja: Puszka kukurydzy.

wtorek, 05 lipca 2016

Pojechali鄉y do znajomych na dzia趾. By tam ich 17-letni syn.
Babcia: I jak tam by這 na tym wyje寮zie?
Kuba: Ten ich syn jest dziwny. Pije piwo przy rodzicach, pali elektryka, do moich rodzic闚 wali po imieniu, do swojego taty m闚i ojciec, a do mamy Ola. Bezstresowo wychowany.

sobota, 02 lipca 2016

Ja: Kuba, posprz徠aj na biurku! Masz tam taki ba豉gan, 瞠 zaraz mnie co trafi! Spowoduj, 瞠by by這 na nim pusto!
Kuba: Pami皻asz co mi napisa豉 ciocia Agata - Je郵i zaba豉ganione biurko jest oznak zaba豉ganionego umys逝, to oznak czego jest puste biurko?

czwartek, 30 czerwca 2016

Piotr: Jad sobie dzi ulic, patrz - a tam kto na myjni r璚znej?
Ja: Kto?
Piotr: Nasze dzieci z Erykiem.
Ja: Co??
Kuba: Wrzucili鄉y pi徠aka i si lali鄉y wod.
Ja: Bo瞠... Przed domem macie zraszacze za darmo...
Kuba: Ale na myjni by這 fajniej. Wzi瘭i鄉y sobie jeszcze pian i woskowanie. Wiesz jak fajnie si strzela這 pian i woskiem?

wtorek, 28 czerwca 2016

Trzeci dzie wakacji.
Dzieci dopad豉 potrzeba spalenia szkolnych zeszyt闚 i 獞icze.

niedziela, 26 czerwca 2016

Maja mia豉 na nodze znami, o kt鏎e cz瘰to j kto pyta - co to? Co to? Czasem j to mocno irytowa這.
Maja: Ju si mam nowy spos鏏 na ciekawskich w sprawie znamienia. M闚i, 瞠 urodzi豉m si czarnosk鏎a i przesz豉m proces wybielania, ale co nie do ko鎍a si uda這 i w tym jednym miejscu zosta豉 mi ciemna plama.

***
Po zabiegu usuni璚ia.
Kto: O! A dlaczego ju nie masz tego znamienia?
Maja: Bo mi wyci瘭i.
Kto: A dlaczego?
Maja: Bo mog這 by rakotw鏎cze.

czwartek, 23 czerwca 2016

Super Tata od Super C鏎eczki.

Super ciasto od Super Synka.

Kuba: Ju si nie mog kolegowa z Piotrkiem...
Ja: Dlaczego?
Kuba: Chcia豉by, 瞠bym mia豉 koleg, kt鏎y pije, pali i bierze narkotyki?
Ja: Nie!!!
Kuba: Mama Piotrka te nie chce.... ha! ha! ha!

poniedzia貫k, 20 czerwca 2016

Kuba chodzi zakatarzony czwarty dzie z kolei. Chusteczki schodz na setki.
Ja: Kuba, zakropl sobie nos.
Kuba: Nie, dzi瘯uj. Chc ten level przej嗆 bez zakraplania.

niedziela, 19 czerwca 2016

Rozmawiamy o zwi您kach i r騜nych koligacjach rodzinnych.
Kuba: Jak pozna豉 wujka Roberta? (to brat Piotra)
Ja: Moja siostra studiowa豉 w υdzi i mia豉 na roku przyjaci馧k, i ona by豉 wtedy zar璚zona z Robertem.
Kuba: A, czyli po郵ubi豉 brata narzeczonego kole瘸nki swojej siostry.

pi徠ek, 17 czerwca 2016

Budz Kub o 7 rano. Ma w tym dniu du篡 sprawdzian z angielskiego.
Ja: Kuba, dlaczego jeszcze nie wsta貫?
Kuba: Bo mam na dziewi徠.
Ja: No tak, ale my郵a豉m, 瞠 jeszcze rano si pouczysz?
Kuba: Taaa... I co jeszcze? Mo瞠 pota鎍z?

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 47