W ka盥ym dziecku drzemie filozof. I poeta. I czarodziej... Ten blog b璠zie o moich Ma造ch Czarodziejach S堯w - Kubie i Mai. Ich aforyzmy, gramatyczne potworki, neologizmy i z這te my郵i. Wszystko, co narodzi si w ich g這wach, co ubior w s這wa, a co ja zdo豉m us造sze i zapami皻a.
poniedzia貫k, 27 lipca 2015

Maja pierwszy raz pojecha豉 na ob霩 harcerski. Przygotowywa豉 si do tego obozu od marca. M闚i豉, planowa豉, marzy豉, zbiera豉 ekwipunek. 23 dni bez pr康u i bie膨cej wody. W lesie, nad rzek, w namiotach, na samodzielnie zbudowanych pryczach. Entuzjazm z niej tryska jak fajerwerki! Wzi窸a star Noki - wiedzieli鄉y, 瞠 wytrzyma na jednym 豉dowaniu tydzie. Potem nie wiadomo co. Po ka盥ym dzwonieniu wy陰cza豉 telefon. Dzwoni豉 raz dziennie, z regu造 mi璠zy 22.00 a 23.00.

Dzie 1 (niedziela)
Ja: Uwa瘸j na siebie. Pami皻aj, 瞠 najwa積iejsze Twoje zdrowie i bezpiecze雟two. A na drugim miejscu dobra zabawa.
Maja: Mamo, a co by wola豉: 瞠bym z豉ma豉 nog, ugryz mnie kleszcz czy poparzy barszcz sosnowskiego?

***
Ja: Dojechali軼ie ju?
Maja: Jeszcze jedziemy. Musieli鄉y jecha okr篹n droga, bo mamy za wysoki autokar i nie zmie軼i si pod wiaduktem!

Dzie 2 (poniedzia貫k)
Maja: Mia豉m pierwsz nocn wart! Najfajniejsze s te 22-23 albo 23-24, bo wtedy jeszcze nikt nie 酥i i jest weso這. Najgorsze te o 2 w nocy, ale na razie b璠 je mieli tylko starsi harcerze.

Dzie 4 (鈔oda)

Maja: Dzi pierwszy raz si myli鄉y! Umy豉m w這sy!
Ja: No to pi瘯nie... A czy Twoje w這sy ju s do obci璚ia czy jeszcze rozczesujesz?
Maja: Rozczesuj. A Ana mi codziennie zaplata warkocz. Nie martw si, nie trzeba b璠zie obcina.

***
Maja: Nasz namiot nazywa si Sabat Czarownic i mamy nowe imiona - ja jestem Muriel, jest jeszcze Manon, Mona, Morgan i Moon. I wiesz, same sobie robimy miot造! Takie jak u dziadka, z brz霩ek. I mamy taki okrzyk: "Czarownice? Na stos! Na stos! Na stos!" Ka盥y musi mie nazw i obrz璠owo嗆, ale na razie tylko my mamy i jeszcze υwcy Smok闚. Reszta jeszcze nie. Ale maj okrzyk. Bo ka盥y musi mie okrzyk. I ch這pcy z jednego namiotu maj taki: "Trzy-czte-ry: Okrzyk!!" Ale druhna im powiedzia豉, 瞠 taki nie mo瞠 by i musz wymy郵i nowy. I wiesz co dzi wymy郵ili? "Trzy-czte-ry: Nowy okrzyk!!!"

***
Maja: Mamo, mog豉by mi przys豉 d逝gie spodnie, t ocieplan pi瘸mk i jakie ciep貫 skarpetki?

***
Maja: Mamo, tu b璠 chatki! Wiesz co to jest? Codziennie jeden namiot idzie do lasu i buduje sobie sza豉s. Potem podkrada si do obozu i musi wykra嗆 z namiotu kadry worek z jedzeniem, ale tak, 瞠by ich nikt nie zobaczy. Jak im si uda, to nocuj w lesie. A jak ich z豉pi, to niestety. Ana nam opowiada豉, jak w zesz造m roku si podkradli i im si uda這, ale druh za nimi wybieg i zacz掖 do nich strzela z pistoletu! Jejku, m闚i Ci jak oni si wystraszyli!! Huk by straszny! To nie by造 prawdziwe pistolety, ale i tak si tak bali, 瞠 pogubili to jedzenie.

Dzie 5 (czwartek)

23.00
Maja: (ha, ha hi, hi) Nie za p騧no Mamusiu dzwoni? Nie obudzi豉m Ci?

***
Maja: Dzi mieli鄉y otwarcie obozu. By alarm o 6 rano! Nazywamy si Kraina mi璠zy 鈍iatami. My jeste鄉y Sabat Czarownic, s jeszcze Czy w tej bajce by造 Smoki, Silnor璚y, Zakon Palladyn闚 i Szko豉 Druid闚.

***
Maja: Mamo, nie b璠ziesz z豉, jak sko鎍z mi si te s這dycze co wzi窸am, zanim up造nie pierwszy tydzie?

***
Maja: Po pionierce mam strasznie brudne r璚e. Oblepione 篡wic i ziemi. Nie mo積a tego domy! Nawet druhna te mi szorowa豉 szczoteczk i nic. Trudno. Kiedy samo odpadnie.

***
Maja: Wczoraj za d逝go z Tob gada豉m! Ze瘸r這 mi ca陰 kresk w telefonie! A jak mi padnie to koniec. Nie b璠 mog豉 dzwoni, bo nie ma gdzie 豉dowa. Kilku osobom ju pad造 i nie maj.



Dzie 6 (pi徠ek)

22.00
Maja: Poszli鄉y dzi pieszo do Szymbarku. Dopiero wr鏂ili鄉y! 14 km w jedn stron! Ale wiesz, jak szli鄉y to by造 ca貫 pola tego barszczu sosnowskiego! Ale ile! I jakie wielkie! Normalnie nie uwierzy豉by!
Ja: Nikt si nie poparzy?
Maja: Nie, pilnowali nas. Z powrotem podjechali鄉y kolejk, ale tyko z 5 km, i znowu musieli鄉y i嗆. M闚i ci, kr璕os逝p mnie boli, bo nakupi豉m sobie soczk闚. Dobra, musz ko鎍zy, bo ju jest ciemno, a jeszcze musz znale潭 mena磬, bo dopiero idziemy na obiadokolacj.



Dzie 7 (sobota)

Maja: Wiesz, z ca貫go naszego namiotu jeszcze tylko ja i Inga nie p豉ka造鄉y.
Ja: Wszyscy p豉cz? Dlaczego?
Maja: R騜nie. Bo t瘰kni, bo je nogi bol, dzi Marta p豉ka豉, bo nie mog豉 podnie嗆 miski z wod...
Ja: To mo瞠 jednak przyjedziemy w Ci stamt康 zabierzemy wcze郾iej?
Maja: Nie!!! Oszala豉???

***
Maja: Nasz namiot jest najbardziej oblegany. Zawsze na ciszy poobiedniej wszyscy si do nas z豉膨, rozsiadaj na pryczach i gadamy. Albo s逝chamy jak Hania nam czyta B喚kitny Zamek.

***
Maja: A wiesz, zapomnia豉m Ci powiedzie. Jak byli鄉y w tych bunkrach, to pani nam opowiada豉 o II wojnie. I kazali nam zgasi latarki i siedzieli鄉y po ciemku i nam pu軼ili odg這sy nalotu! By這 bardzo g這郾o!
Ja: To troch strasznie. Nie bali軼ie si?
Maja: Nie. To by這 super, tak si wczu!

***
Ja: Maju, specjalnie ogl康a豉m pogod. B璠zie zimno. W nocy tylko 10 stopni.
Maja: Mamo, 10 stopni to tu by這 wczoraj w dzie!

Dzie 8 (niedziela)
Maja: Wiesz, dzi si znowu myli鄉y! Ju drugi raz!

***
Ja: Zmy豉 Ci si ta 篡wica z r彗?
Maja: A, tak. Ale ju mam nast瘼n!

***
Maja: Wczoraj druhna sprawdza豉 porz康ki i szybko chcia豉m sprawdzi czy nie mam piasku na 堯磬u i spad mi telefon i druhna my郵a豉, 瞠 on tam ca造 czas le瘸 i mi go zarekwirowa豉. I odda豉 dopiero dzisiaj. Ale 瞠by go wykupi, musia豉m za酥iewa. I za酥iewa豉m Szary Mundur i druhna si pop豉ka豉...
Ja: Dlaczego?
Maja: A, bo ona taka emocjonalna jest.

Dzie 10 (wtorek)
Ja: My郵a豉m, 瞠 nie dzwonisz bo Ci telefon pad.
Maja: Nie, jeszcze mam jedn kresk. Ale wiesz, przez to, 瞠 wczoraj nie zadzwoni豉m, to teraz jestem spowolniona i mam Ci du穎 do opowiadania!

***
Ja: Paczka dosz豉?
Maja: Tak, ju wczoraj.
Ja: I nie zadzwoni豉??? To ja tu jak na szpilkach siedz i zastanawiam si, czy listonosz do tego lasu w og鏊e trafi...
Maja: No sorki. Zapomnia豉m.

***
Maja: Poszli鄉y na zwiady do miasta. Ka盥y zast瘼 mia i嗆 gdzie indziej i si czego dowiedzie o historii, i my posz造鄉y do biblioteki. Tam by這 mn鏀two ksi捫ek i przewodnik闚 o St篹ynie, ale nie chcia這 nam si tego wszystkiego przepisywa i pani by豉 taka mi豉, 瞠 nam skserowa豉 niekt鏎e mapy i informacje. A potem zrobi造鄉y fajn prezentacj. Ja by豉m turyst, kt鏎y pyta o r騜ne rzeczy, Inga by豉 przewodnikiem, kt鏎y mi opowiada, a reszta dziewczyn ze swoich cia uk豉da豉 si w to co Inga m闚i豉. Np. jak m闚i豉 ko軼i馧, to si u這篡造 w budynek z krzy瞠m, jak opowiada豉, 瞠 si spali to one z r彗 zrobi造 takie p這mienie. No wiesz, i wszystko tak.

***
W nocy ukradli nam mena磬i i nasze miot造. Ci z obozu obok. Ale to warta nawali豉. By這 gdzie mi璠zy 1.00 a 2.00. Tomek - no m闚i Ci co za idiota - patrzy na nich i pyta: Co tu robicie, a oni: A, tak sobie chodzimy... A on: A dlaczego wzi瘭i軼ie miot造? Hania wam pozwoli豉? A oni - Tak, pozwoli豉. A on - A, to okej. No idiota! A teraz 膨daj za to cukierk闚! Jeden cukierek za ka盥 cz窷 mena磬i.

***
Maja: Ale to nie koniec! Powyci庵ali ze wszystkich namiot闚 郵edzie. Niekt鏎ym po dwa, nam cztery, ale Tytusowi wszystkie, tak 瞠 im si namiot z這篡 i musieli stawia od nowa! A Tomek to widzia i pyta - Co wy robicie? A oni - A, potkn瘭i鄉y si o 郵edzia i teraz go wbijamy...

***
Maja: A wiesz, jak przysz豉 ta paczka, to si ca造 ob霩 zlecia. Bo to jest rzadko嗆, jak co przychodzi, wiec, wiesz, wszyscy nas obst徙ili i chcieli zobaczy co tam mamy. I jak zobaczyli te cukierki z Pary瘸, to normalnie tak si rzucili, 瞠 brali gar軼iami! A jak im smakowa造! M闚i Ci, chyba jeszcze bardziej ni mi!

***
Maja: Wczoraj te mieli鄉y gr terenow. Dostali鄉y map i musieli鄉y i嗆 do lasu znale潭 drug map, kt鏎a nas doprowadzi do skarbu. Nie znale幢i鄉y tej mapy, ale za to znale幢i鄉y skarb. Ale kadra powiedzia豉, 瞠 nie da nam tego skarbu bez tej w豉軼iwej mapy.

***
Maja: Ju trzy osoby mia造 kleszcza! Kamil na szyi, Nadia pod kolanem i Hania na brzuchu.
Ja: A kto te kleszcze wyci庵a?
Maja: Chodzimy do Pigu造.

***
Ja: Jak Ala?
Maja: Bardzo jej si podoba, dobrze sobie radzi, ale bardzo t瘰kni za mam i troch p豉cze.
Ja: W豉郾ie dzi do nich idziemy, to im poopowiadam co tam u Was, bo ciocia m闚i, 瞠 Ala co ma這 dzwoni i nic nie opowiada.
Maja: Bo jak dzwoni to g堯wnie p豉cze i nie ma czasu opowiada jak tu jest.

***
Maja: A, i jeszcze! Wczoraj pierwszy raz p豉ka豉m! Ale nie martw si, nie z t瘰knoty za Tob. Po prostu dosta豉m m這tkiem w kolano. A potem jeszcze ksi捫k w oko.

sobota, 25 lipca 2015

Poniedzia貫k.
Zadzwoni豉 Maja z obozu harcerskiego. Mia豉 smutny g這s i powiedzia豉, 瞠 rano si obudzi豉 z b鏊em karku ibrzucha. Nie mog豉 schyli g這wy. Wyczu豉 kulk– to kleszcz. Wyci庵n瘭i jej go po 9.00, musia si wbi popo逝dniu, wi璚 przesiedzia w niej ze 14 godzin... Piel璕niarka wyj窸a go, by troch opity, ale teraz bardzo, bardzo boli j brzuch i g這wa. Spanikowa豉m. Chcia豉m natychmiast jecha te 400 km! Musia豉m si wspom鏂 lekami uspokajaj帷ymi, bo my郵a豉m, 瞠 zwariuj. Poczyta豉m troch informacji o kleszczach i ciut si uspokoi豉m– nawet jakby co, to nie daj natychmiastowych objaw闚– po tygodniu, po miesi帷u, ale nie po godzinie. Potem Maja mi powiedzia豉, 瞠 brzuchy bol kilka os鏏, dwie w og鏊e nie wstaj z 堯磬a, a wieczorem si dowiedzia豉m, 瞠 jeden ch這piec wymiotowa ca造 dzie i zosta na obserwacji w szpitalu... Wida wszyscy si czym struli. Piotr mnie uspokaja, ze na najgorsze j zaszczepili鄉y. Noc mia豉m niespokojn, ci庵le jakie koszmary. Nast瘼nego dnia rano g這wa Maj przesta豉 bole, brzuch prawie nie bola, a gulka po kleszczu si zmniejszy豉. Pani piel璕niarka powiedzia豉, 瞠 wszystko b璠zie dobrze. Pociesza豉m si, 瞠 sama te 豉pa豉m kleszcze na obozach harcerskich i nic mi nie by這. Na wszelki wypadek 造kn窸am wi璚ej uspokajaczy...

Wtorek.
Kuba wyjecha na 2 tygodnie do Szwajcarii. Polecia sam, do swojej cioci. W drodze do Zurichu wykupi豉m mu asyst. Z powrotem wraca ze swoja rok starsz kuzynk, obyt ju z lotniskami, gdy co roku przylatuje do nas na wakacje. Dzieci maj sko鎍zone 12i 14 lat, wi璚 mog podr騜owa samodzielnie. Wylot z Zurichu mia造 o 12.05. Jeszcze dos這wnie par minut przed po逝dniem Kuba do mnie pisa, 瞠 ju siedz pod gate’em i zaraz wchodz do samolotu. W 瘸rtach odpisa豉m– tylko do tego w豉軼iwego! O 12.12 zadzwoni Kuba– samolot odlecia bez nich! AAAA!!! To niemo磧iwe!!! A jednak... Nie wsiedli... Szybko telefon do mojej siostry– dobrze, 瞠 nie zd捫y豉 jeszcze wsi捷do poci庵u powrotnego do domu i by豉 w pobli簑 lotniska. My郵a豉m, 瞠 serce mi wyskoczy! Siedzia豉m w pracy– konsternacja, wszyscy ucichli i nas逝chiwali moich rozm闚– z siostra, Kub, Piotrem i pani z lotniska... W陰czy mi si jaki mechanizm i chocia sama mia豉m trz瘰awk, to pociesza豉m Kub, 瞠by si nic nie martwi, 瞠 przylec nast瘼nym, baga瞠 si nie zgubi, a wieczorem si widzimy i b璠ziemy siz tego 鄉ia. Dobrze, 瞠 Piotr ma spokoju za nas wszystkich– najpierw pytanie– Co ty gadasz? Jak to nie wsiedli??? Potem pocieszenie mnie, 瞠 przecie jest z nimi moja siostra i wszystko za豉twi. A potem 鄉iech i stwierdzenie, 瞠 przynajmniej b璠 mili przygod. Znowu 造kn窸am uspokajacze.

Mojej siostrze uda這 si za豉twi bilety na nast瘼ny loti tym razem wykupi豉 im ju asyst.Dodatkowo pozwolili jej zosta z dzie熤i w strefie bezc這wej do samego odlotu. Mieli 5 godzin czekania na lotnisku. Dla mnie to by這 5 godzin 豉瞠nia w k馧ko z trz瘰帷ymi si r瘯ami. Wieczorem okaza這 si, 瞠 maj 45 minut op騧nienia. Serce wali這 mi jak oszala貫, a sobie zmierzy豉m ci郾ienie. Jestem niskoci郾ieniowcem, tym razem mia豉m 160/92... W mi璠zyczasie zadzwoni tato i zapyta jak dzieci dolecia造 i dlaczego nie dzwoni. Powiedzia豉m wi璚, 瞠 nie dolecia造... Tato na to: Kiepski 瘸rt. A potem: Takie rzeczy si nie zdarzaj! Odetchn窸am dopiero o 20.00 na lotnisku, jak utuli豉m dzieci. Ale to tylko na chwil. Bo jeszcze zadzwoni豉 Maja, 瞠 tego dnia b璠 chatki– czyli nocowanie w lesie w zbudowanych przez siebie sza豉sach. Sami, bez opiekun闚. Tato mnie uraczy opowie軼i, jak to kiedy na takich chatkach wlaz mu borsuk do sza豉su. A ja sobie przypomnia豉m, 瞠 jak zdobywa豉m sprawno嗆 Trzy Pi鏎a i nocowali鄉y w lesie, to nad ranem przysz造 do nas dziki. K豉d帷 si spa mia豉m tylko nadziej, 瞠 Maja t noc przetrwa bez takich przyg鏚.

字oda.
Gdy wr鏂i豉m z pracy w domu nikogo nie by這. Piotr zabra dzieci do dziadk闚. Moim oczom ukaza豉 si Lulka z min winowajcy, a w pokoju dzieci璚ym sterta nadgryzionych czekolad! Dzieci przywioz造 je ze szwajcarskiejfabryki czekolady i by造 zapakowane na prezent! Szybko przeliczy豉m - by這 6 nadgryzionych, jedno puste opakowanie i jakie strz瘼y. Na opakowaniu zbiorczymby這 napisane 8x100 g. Znaczy這 to, 瞠 Lulka zjad豉 ponad 2 tabliczki czekolady! Wiem, 瞠 czekolada psom szkodzi, ale dopiero po przeczytaniu informacji w internecie zobaczy豉m jak bardzo. Do tego sporo folii aluminiowej... Pr鏏owa豉m spowodowa wymioty, ale nie uda這 si. Szybki telefon do weterynarza. Po konsultacji da豉m jej do picia wod utlenion, ale ona te nie spowodowa豉 wymiot闚. Wizyta w lecznicy - w璕iel, parafina,wenflon,zastrzyk, 2,5 hpod kropl闚k, na wyj軼ie zn闚 parafina. Wieczorem kolejna wizyta i zn闚 w璕iel. Lulka dziwnie pobudzona. Nast瘼nego dnia do kontroli. W mi璠zyczasie zadzwoni豉 Maja– wr鏂ili z chatek dopiero popo逝dniu, wieczorem pada deszcz, sza豉sy przecieka造, mieli nocn przygod z lisem, ale w sumie by這 ekstra! Rano rozpalili nielegalne ognisko w lesie, a potem 5 os鏏 trafi這 do piel璕niarki z kleszczami. W tym ona! Tym razem wbi si na kr鏒ko.

Ja ju nie chc wi璚ejprzyg鏚...

Czwartek.
Podjecha豉m do pediatry w sprawie kleszczy. Pani doktor zdecydowanie mnie uspokoi豉. Mo瞠my dla spokoju zrobi Mai badanie krwi w sierpniu. Lulka zaliczy豉 drug kropl闚k, ale bardziej profilaktycznie, gdy nic z貫go si z ni nie dzia這. Po akcji z czekolad zosta這 tylko wspomnienie. Kuba z Klementyn pojechali sami zwiedza Warszaw. Zaliczyli Stadion Narodowy, pla輳 nad Wis陰, rejs promem, spacer bulwarem, Syrenk i ogrody BUW. Po 5 godzinach szcz窷liwie wr鏂ili do domu. A wszystko sami, bez 瘸dnego nadzoru i uda這 im si nie zgubi.

Mam nadziej, 瞠 idzie ku lepszemu, a tamto to by這 jaka pechowa trzydni闚ka...

wtorek, 21 lipca 2015

Kuba rozmawia z Maj przez telefon:
Kuba: Jak Ci tam Maja?
Maja: Super!
Kuba: Nie t瘰knisz?
Maja: Za Tob? Nie.
Kuba: A za rodzicami?
Maja: Nieee.
Kuba: Nawet za Lulk?
Maja: No, za Lulk t瘰kni...

***

A tak si 瞠gna造 nasze dziewczynki - roz陰ka na 24 dni.

sobota, 18 lipca 2015

Maja szykuje si do wyjazdu na ob霩 harcerski - 24 dni w lesie, pod namiotami. Przed wyjazdem rozmawia z Babci.
Babcia: Maju, uwa瘸j na kleszcze.
Maja: Wiem, wiem. Ale w razie czego rodzice mnie zaszczepili na to odkleszczowe zapalenie k馧ek m霩gowych.

czwartek, 16 lipca 2015

Kuba pokazuje mi zdj璚ia, kt鏎e zrobi.
Ja: No fajne, tylko jakie takie nieostre.
Nie mog貫 trzyma tego aparatu nieruchomo?
Kuba: Bo ja mam syndrom niespokojnych palc闚.

鈔oda, 15 lipca 2015

Kuba stoi przed lustrem. Co tam grzebie przy fryzurze.
Kuba: Kurde! G闚no!
Ja: Co g闚no? Jak Ty si wyra瘸sz?
Maja: Mo瞠 mu si chce?
Ja: Co?
Maja: G闚no.

wtorek, 14 lipca 2015

Odwiedzili鄉y moj Mam w szpitalu, zabrali鄉y j na spacer. Maja prowadzi豉 w霩ek z Babci, w pewnym momencie go przej窸am. Id pewnym krokiem, podje盥瘸m blisko 豉weczki.
Maja: Mamo! Hamuluj Babci!

poniedzia貫k, 13 lipca 2015

Dziadek zainstalowa markiz na tarasie. Opowiadamy o tym dzieciom, bo jeszcze nie widzia造. Nast瘼nego dnia Maja nie mo瞠 sobie przypomnie nazwy.
Maja: Co dziadek zainstalowa? Jak to si nazywa這? 皋r瞠ta?

鈔oda, 08 lipca 2015

Kuba odkr璚a s這ik z nutell, wk豉da do 鈔odka 造磬, nabiera czubat ilo嗆 czekolady i zjada jednym ruchem oblizuj帷 si przy tym z rozkosz.
Ja: Kuba, zr鏏 sobie jak捷 kolacj...
Kuba: W豉郾ie zjad貫m - kanapk z nutell. Tylko bez pieczywa.

niedziela, 05 lipca 2015

Kuba: Wiesz, Kajtek przejecha rowerem w jeden dzie 80 km.
Ja: ζ! Super! Bierz z niego przyk豉d!
Kuba: Dlaczego?
Ja: Zawsze bierz przyk豉d z lepszych.
Kuba: Lepszych w czym?
Ja: We wszystkim.
Kuba: Wszystkim?? No chyba nie. A jak kto jest lepszy w zabijaniu? Albo w paleniu skr皻闚? Te mam bra z niego przyk豉d?

sobota, 04 lipca 2015

Zacz窸o si w kwietniu 2014. Lulka zacz窸a kaszle. Ten kaszel prawie zawsze wygl康a tak samo. Najpierw jest to takie pochrz彗iwanie, potem przechodzi w krztuszenie, jakby jej co utkn窸o w gardle. Potem pr鏏uje zwymiotowa, odkrztusza 郵in. Potem kaszle coraz cz窷ciej, dochodzi do 20 razy na minut. Kolejny etap jest upiorny - Lulek nie mo瞠 z豉pa powietrza, po prostu si dusi. Za ka盥ym razem wszystko wygl康a tak samo i jest roz這穎ne w czasie 2-3 dni.

Poni瞠j d逝ga lista diagnoz, kt鏎e po kolei si pojawia造, a potem je wykluczali鄉y. Mo瞠 jest gdzie pies, kt鏎y przeszed przez to samo? A mo瞠 te nasze wydeptane 軼ie磬i do r騜nych lekarzy pomog jakiemu czworonogowi w przysz這軼i?

Zapalenie krtani. Po pierwszym kaszlu weterynarz orzek zapalenie krtani. Lulka dosta豉 zastrzyk ze sterydem, jakie leki na kilka dni. Min窸o. 30 dni p騧niej atak si powt鏎zy.

Niezaleczona infekcja. Pani weterynarz stwierdzi豉, 瞠 to wci捫 ta sama sprawa, za wcze郾ie odstawili鄉y leki. Lulka dosta豉 antybiotyk w tabletkach na 2 tygodnie. Po dok豉dnie 30 dniach atak si powt鏎zy. Powt鏎zyli鄉y leczenie. Tym razem antybiotyk w zastrzykach. Codziennie wizyty u weterynarza i k逝cia Lulka znosi豉 bardzo dzielnie. Po 28 dniach dosta豉 kolejnego ataku.

S豉ba odporno嗆. A mo瞠 to nie jedna powracaj帷a infekcja, tylko co miesi帷 Lulka 豉pie co nowego? Ma s豉b odporno嗆? W陰czyli鄉y leki na zwi瘯szenie odporno軼i. D逝gi cykl, dwumiesi璚zny. W mi璠zyczasie zn闚 atak. 29 dni odst瘼u.

Robaki. Wet stwierdzi豉, 瞠 skoro kaszel powtarza si cyklicznie z dok豉dno軼i co do dnia, to musi to by trop. Robaki! Niekt鏎e maj 30-dniowy cykl rozwojowy, wi璚 to by si zgadza這. Lulka dosta豉 ko雟k dawk tabletek na robaki przez 3 dni, my co 3 dni nosili鄉y jej ka na badanie. Nic nie wysz這. Pani doktor zrobi豉 badania krwi i rtg. Tu co wysz這.

Choroba serca. Psu trudno zrobi zdj璚ie rtg - Lulka, nie ruszaj si i przez chwil nie oddychaj! Serce wysz這 ciut powi瘯szone, ale mog這 to by win pstrykni璚ia zdj璚ia na wdechu. Um闚ili鄉y si na wizyt u kardiologa. Kardiolog bardzo rzetelnie podesz豉 do sprawy - bada豉 j prawie p馧torej godziny. Os逝cha豉, zrobi豉 echo i usg. Serce bez zastrze瞠. Ale oto s wyniki z krwi!

Niedoczynno嗆 tarczycy. Bada na krew by這 kilka r騜nych. Wszystko w normie, lekko zani穎ny tylko jeden parametr. To mo瞠 by to! Niedoczynno嗆 tarczycy. Kaszel mo瞠 by objawem. Pani doktor w陰czy豉 hormony, ustawi豉 dawk 2 razy dziennie. Na razie na kilka miesi璚y, potem sprawdzimy, ale by mo瞠 b璠zie je musia豉 bra do ko鎍a 篡cia. Nie ma si co cieszy, ale poczuli鄉y ulg. By sierpie i po 4 miesi帷ach w ko鎍u zdiagnozowali鄉y Lulaka. Najwa積iejsze, 瞠 wiemy co jej jest. Wyjechali鄉y spokojni na wakacje. Pies zosta pod opiek rodziny. Siostra Piotra wprowadzi豉 si z m篹em i dzie熤i do nas na 2 tygodnie. Gdy byli鄉y w Chorwacji Lulka mi si 郾i豉. Pyta豉m przez telefon - jak nasza Niunia? Odpowied - wszystko w porz康ku, odpoczywajcie. Po dw鏂h dniach zaskoczy豉m - nie m闚i nam prawdy, 瞠by nas nie martwi! Wracali鄉y z dusz na ramieniu. Okaza這 si, 瞠 Lulka zn闚 na sterydzie. Pod nasz nieobecno嗆, po 28 dniach od ostatniego ataku zn闚 si rozkaszla豉. Pani doktor zwi瘯szy豉 dawk hormonu.

Alergia. Cho sk鏎a i uszy psa bez zarzutu - alergia pokarmowa raczej to nie jest, pozostaje alergia wziewna. Zrobili鄉y jej biorezonans. Wysz這 uczulenie na sier嗆 kot闚 i kurz. Chodzili鄉y z ni na odczulanie co drugi dzie, przez miesi帷. Po miesi帷u kolejny atak.

P逝ca. Postanowili鄉y zasi璕n望 rady innego weterynarza. Nadarzy豉 si okazja, abo Piotr pojecha z Lulk do rodzic闚, tam zn闚 dosta豉 ataku. Tamtejszy weterynarz roz這篡 r璚e i da nam kontakt do dobrego psiego pulmonologa w Warszawie. Pani doktor po pierwsze kaza豉 wycofa hormony, bo to na pewno nie tarczyca. Ale z hormonami nie mo積a tak od razu - trzeba odstawia powoli. Kolejne 2 miesi帷e zmniejszanie dawki, 瞠by organizm sam zacz掖 go produkowa. Zleci豉 te pop逝czyny z p逝c. W narkozie. Przy okazji rtg. W pop逝czynach wysz豉 bakteria. Kolejne 2 miesi帷e na antybiotyku. By moment 瞠 Lulka dostawa豉 hormony, sterydy, antybiotyki i leki os這nowe... I polecili nam now pani doktor - m這d, ambitn, kt鏎a ju naprawd du穎 widzia豉. Ma造 dyskomfort - 50 km od Warszawy...

Paso篡ty p逝cne. 50 km to nie odleg這嗆 je郵i chodzi o ratowanie Lulki! Piotr je寮zi z ni na wizyty na 21.00, wracali przez p馧noc... Pani doktor wys逝cha豉 ca貫j historii i zrobi豉 nowe badania. Powiedzia豉, 瞠 w najgorszym wypadku mog to by jakie paso篡ty, kt鏎e dostaj si do p逝c jeszcze w 篡ciu p這dowym od zara穎nej matki. Ale nie mo積a ich wykry, zbada, leczy. Takie rzeczy wychodz dopiero na sekcji... Po litrach wylanych 貫z odrzucili鄉y t teori.

Toksoplazmoza. Krew Lulki pojecha豉 do Berlina. Wyniki przysz造 bardzo konkretne - to toksoplazmoza. Mog豉 si zarazi jedz帷 surowe mi瘰o. Ilo嗆 jednostek 30 razy przekroczy豉 norm. Lulka przez kolejne 2 miesi帷e by豉 na antybiotyku. Na sterydzie zreszt te. Po 8 tygodniach leczenia zn闚 badanie krwi. Wyniki nas za豉ma造. Norma przekroczony ponad 100 razy! Mimo leczenia! Lulk telefonicznie i mailowo konsultowali niemieccy weterynarze. Troch nas uspokoili, to oznaka 瞠 organizm walczy, wytworzy造 si przeciwcia豉. Powoli odstawiali鄉y jej steryd. Z dawki 2x 1 tabletka zeszli鄉y najpierw do po堯wki dziennie, a po kolejnym miesi帷u Lulka by豉 czysta - ca趾owicie bez lek闚. Kt鏎ej nocy dosta豉 ataku. Nowego, przera瘸j帷ego. Podali鄉y szybko steryd. Par dni spokoju. Przy kolejnym takim ataku, znowu nocnym, Piotr polecia po steryd, a ja z豉pa豉m telefon i nagra豉m to jej charczenie. Wys豉豉m filmik do pani doktor.

Zapadaj帷a krta. Pani doktor powiedzia豉, 瞠 ten rodzaj kaszlu ona zna - jest charakterystyczny dla ps闚 z zapadaj帷 krtani. Ju snuli鄉y wizje operacji i wszczepiania jej czego do gard豉. Teoria upad豉 r闚nie szybko jak si pojawi豉.

Astma. Pani doktor powiedzia豉, 瞠 zrobi豉 co mog豉. Toksoplazmoza wyleczona, te ataki wygl康aj jej na jak捷 zmian alergiczn. Polecia豉 鈍ietnego lekarza kardiologa, kt鏎y specjalizuje si te w ustawianiu steryd闚 psom alergikom. Dobierze mask, w razie ataku Lulka dostanie steryd wziewny - najmniej szkodliwy, i najbardziej efektywny - bo zadzia豉 od razu na p逝ca. Pan doktor - szalenie mi造 - wys逝cha ca貫j historii, przejrza stos papier闚 i bada i orzek, 瞠 spr鏏uje Lulk wyleczy! Ot tak, po prostu. Nie roz這篡 r彗, mia pewno嗆 w g這sie. Jakby kto zapali 鈍iat這! Nowa nadzieja, przyp造w energii.

Nebulizator. Ustawi jej leki - 3x dziennie inhalacje. Rano i wieczorem 1 ampu趾a sterydu + berodual, popo逝dniu s鏊 fizjologiczna + berodual. Rozszerzamy oskrzela, wprowadzamy leki bezpo鈔ednio do p逝c. Po jakim czasie schodzimy z dawki do 2x p馧 sterydu, potem 1x po堯wka dziennie, w ko鎍u bez sterydu, sama s鏊 + berodual. W mi璠zyczasie jeszcze leki w tabletkach. Po dw鏂h miesi帷ach codziennych inhalacji, po ca趾owitym odstawieniu sterydu, Lulka zn闚 zacz窸a kaszle. To by這 jakby mnie kto r帳n掖 kamieniem w g這w. Ostatnia nadzieja p瘯豉 jak ba鎥a mydlana. Zadzwoni豉m do pana doktora, a on spokojny, powiedzia, 瞠by si nie martwi, 瞠 to d逝gi proces, mo瞠 potrwa p馧 roku. Kaza znowu w陰czy steryd, wr鏂i do 3 inhalacji dziennie, potem stopniowo zmniejsza, a do ca趾owitego wycofania sterydu. Tak robili鄉y. Po 9 dniach bez sterydu Lulka znowu dosta豉 ataku. W陰czyli鄉y steryd, wr鏂ili鄉y do punktu wyj軼ia.

Proces wygl康a zawsze tak samo - gdy Lulka ma atak dostaje steryd i kaszel znika. Bez wzgl璠u czy to steryd podsk鏎ny w zastrzyku, w tabletkach czy wziewny. Zawsze dzia豉 niemal natychmiast. Po podsk鏎nym wytrzymywa豉 miesi帷, tabletki dzia豉造 ok. 2-3 tygodni, wziewny ok. 10 dni. Ale ju wiemy, 瞠 wziewny jest dla niej najlepszy. Nie obci捫a uk豉du pokarmowego i w徠roby. Trafia prosto do p逝c.

Obecnie jest du穎 lepiej. Jest inhalowana raz dziennie, tylko rano, 1/3 soli fizjologicznej + 5 kropli berodualu. Gdy pojawia si atak dostaje inhalacj z po堯wki sterydu + 8 kropli berodualu. Dzia豉. Mo瞠 wystarczy utrzyma taka dawk przypominaj帷? Mo瞠 okresy bezkaszlowe si wyd逝膨? Ostatnio wytrzyma豉 9 dni, teraz mija dzie 11 i cho ju zaczyna pochrz彗iwa, to do kaszlu, tego m璚z帷ego, jeszcze du穎 brakuje. Mo瞠 rzeczywi軼ie potrzeba wi璚ej czasu? Mo瞠 to d逝gi proces - zadzia豉 za par miesi璚y? Inhalujemy j od kwietnia, czyli na razie 3 miesi帷e. Zobaczymy jaki efekt b璠zie jesieni, zim.

Lulka jest bardzo dzielna, ch皻nie wsp馧pracuje, inhaluje si ochoczo i cierpliwie. Zawsze zadowolona, troch 這buzerska, m康ra, pos逝szna, do tego przylepa jakich ma這. Idealnie nadaje si do dogoterapii. Jest naszym cieniem, kt鏎y wci捫 za nami 豉zi - a jak si rozdzielamy to ma rozdarte serce. Gdy wychodzimy wskakuje na parapet (niestety nie ma kociej gracji i zrzuca wszystko co stanie jej na drodze) i odprowadza nas t瘰knym wzrokiem, li膨c przy tym szyb przez kolejne kilka minut. Mi這嗆 wyp造wa z niej ka盥ym spojrzeniem. No i oczywi軼ie jest najs這dszym i najukocha雟zym psem na 鈍iecie!

pi徠ek, 03 lipca 2015

Piotr wyjecha na d逝瞠j.
Wraca po 3 tygodniach. Dzieci st瘰knione rzucaj si w jego obj璚ia.
Maja: To ju mog Ci odda Twoj koszulk.
Piotr: Jak to?
Maja: Bo przez ten czas jak Ci nie by這, to sobie z ni spa豉m.
Piotr: Spa豉 z moj koszulk? Dlaczego?
Maja: 疾by mniej t瘰kni. Bo ona pachnie Tob, a ja chcia豉m pami皻a Tw鎩 zapach. 疾by o Tobie nie zapomnie...

sobota, 27 czerwca 2015

U Mai prze這m - koniec 4 klasy, pierwszy raz 鈍iadectwo z ocenami. 字ednia super wysoka, czerwony pasek, nagrody, dyplomy, medal, gratulacje i stypendium!

U Kuby koniec podstaw闚ki. Nasz zuch ch這pak, wci捫 鈍ietnie si uczy, zgarnia nagrody, stypendia, wyr騜nienia, medale, dyplom za napisanie testu sz鏀toklasisty na 100% . A my razem z nim - listy gratulacyjne, podzi瘯owania, u軼isk d這ni dyrektora szko造...

***

Mieli鄉y celebrowa rodzinnie, ale to ju chyba nie ten wiek. Maja wybra豉 鈍i皻owanie z przyjaci馧kami - pizza, lody, a wieczorem imprezka i wsp鏊ne spanie u nas po陰czone z nocnym maratonem filmowym. 妃ichy chichy do 2 w nocy...
Kuba po zako鎍zeniu razem z wi瘯sz ekip klasow (15 os鏏!) poszed na pizz. O 22.00 zadzwoni豉m do niego, aby ju wraca - ale oznajmi, 瞠 s w parku,鈍ietnie si bawi i w og鏊e to przecie on ma ju wakacje! Ok zgoda, wakacje wakacjami, ale o 22.30 ma by w domu najp騧niej. O wyznaczonej godzinie wci捫 go nie by這, wi璚 pi耩 minut p騧niej do niego zadzwoni豉m. Powiedzia, 瞠 nie mo瞠 teraz gada, bo w豉郾ie spisuje go policja... Prawie pad豉m na zawa! Pomog這 mi to, 瞠 si 鄉ia i zapewnia, 瞠 panowie s bardzo mili. Gdy wr鏂i do domu par minut p騧niej opowiedzia, 瞠 gdy wyszli z pizzerii, to poszli sobie do parku, po獞iczyli na si這wni, potem zacz瘭i si rozchodzi, odprowadza nawzajem, a zosta豉 ich pi徠ka. Znale幢i w parku butelk po piwie i zacz瘭i ni gra w butelk na prawda czy wyzwanie. Po chwili podjecha radiow霩. Jakie czujne oko s御iedzkie zawiadomi這 policj, 瞠 nieletni siedz w parku po 22.00 bez opieki. Policjanci pouczyli, po瘸rtowali, spisali i kazali wraca do dom闚.
Dobrze, 瞠 nie odwie幢i na izb dziecka... Ufff... 

***

Kto spyta czy nagradzamy dzieci na zako鎍zenie roku? Tak, oczywi軼ie! W tym roku natchni皻a prezentami od Kuby i Mai (trzy razy ju takie dosta豉m takie ksi捫eczki!) postanowi豉m i dla nich zrobi kupony. Dodatkowo dla Kuby mamy w tym roku prezent specjalny - na zako鎍zenie pewnego etapu w 篡ciu, a mo瞠 raczej na pocz徠ek kolejnego? To karnet na Ostr鏚a Reggae Festival, na ca貫 4 dni. Oczywi軼ie my wybieramy si tam razem z nim :-)


***
A dzi od rana Kuba na rybach z koleg, a Maja na wy軼igach konnych z przyjaci馧k...
安i皻owanie i wypady ze znajomymi, zarywanie nocek, powroty po 22.00, policja, festiwale - oj, zdecydowanie idzie nowe...

pi徠ek, 26 czerwca 2015

Ja: Kuba, ile Ci kupi kwiatk闚 na zako鎍zenie roku? Komu dajesz?
Kuba: Wszystkim.
Ja: O? Naprawd? To bardzo 豉dnie z Twojej strony. Do babki od plastyki tez p鎩dziesz?
Kuba: P鎩d.
Ja: No to jestem pod wra瞠niem. Tak jej nie lubi貫, tak na ni narzeka豉, a tu prosz. Fajnie, 瞠 chcesz si po瞠gna z ka盥ym, nawet z tymi niefajnymi. Zreszt t od plastyki widzia豉m na balu - wyda豉 mi si nawet sympatyczna.
Kuba: Sympatyczna??? Chyba sympatoidalna!
Ja: Sympatoidalna? To znaczy?
Kuba: Ona nie jest sympatyczna. Ona tylko tak udaje. To jest z豉 kobieta.

wtorek, 23 czerwca 2015

Kuba ko鎍zy szko喚 podstawow - tradycyjnie na zako鎍zenie jest organizowany Bal 6-klasisty. Od kilku tygodni trwaj pr鏏y do poloneza. Kuba z tych nieta鎍z帷ych, wi璚 oprotestowa ca陰 imprez. Niestety (dla niego) poniek康 zosta przymuszony do udzia逝 w ca貫j uroczysto軼i. Kt鏎ego dnia wraca ze szko造.
Ja: Jak tam Kuba w szkole? Mieli軼ie dzi pr鏏y?
Kuba: Pr鏏y? Jakie pr鏏y? A, masz na my郵i wiochoneza...

czwartek, 18 czerwca 2015

Maja mia豉 kontuzj r瘯i. Ma zalecenie przez 3 tygodnie nosi j na temblaku. Po kilku dniach, gdy Kuba wraca ze szko造 i rzuca plecak i pyta:
Kuba: Cze嗆 Maju, co tam s造cha?
Maja: Dobrze.
Kuba: A jak si czujesz?
Maja: Dobrze.
Kuba: Jak r瘯a?
Maja: Dobrze.
Kuba: Dobrze? To po co nosisz ten banda? Zdejmuj go!

poniedzia貫k, 08 czerwca 2015

Rok temu zapad豉 decyzja, 瞠 b璠ziemy 鈍i皻owa z tortem.

Ten rok by dla nas i dla Lulki trudny. Od 14 miesi璚y nasza Niunia nam choruje. Nikt nie wie dlaczego i na co. Wydeptali鄉y drogi do wielu lekarzy, wykonali鄉y mn鏀two bada i przeszli鄉y przez kilka terapii. Za ka盥y razem mamy now nadziej, ale potem kolejny atak kaszlu i duszenia nam j odbiera. Nie wiemy co b璠zie i jak, ale b璠ziemy walczy o nasz Lulank. Dlatego te ta druga 鈍ieczka jest pe軟a samych dobrych 篡cze!

***

Nasz super pies - najlepszy pod s這鎍em - jest z nami 2 lata!

W roli go軼i honorowych - Leon i Moli

Tort zjadam na raz!

Dosta豉m nowe zabaweczki? Super!

Z zielon upora豉m si w 20 minut!

poniedzia貫k, 01 czerwca 2015

Wracamy od moich rodzic闚. Bardzo hojnie obdarowali nas wszystkich prezentami.
Maja: Wiesz Mamo, skoro Dziadkowie dali Ci prezent z okazji Dnia Dziecka, to chyba uwa瘸j, 瞠 nie jeste jeszcze taka stara...

niedziela, 17 maja 2015

Moli siedzi przed akwarium i patrzy na rybki.
Kuba: Co tam Moli, masz ochot na rybk?
Moli: Miauuuu...
Kuba: Wiem co czujesz. Doskonale Ci rozumiem. Nie, nie lubi ryb, ale te tak mam jak patrz w sklepie na nutell.

鈔oda, 13 maja 2015

Kuba: Co to jest? Wygl康a jak dro盥...

鈔oda, 29 kwietnia 2015

Kuba siedzi na skypie ze s逝chawkami na uszach. Razem z kilkoma kolegami tworzy serwer w minecrafcie (cokolwiek to znaczy). Dochodz mnie strz瘼y ich rozm闚.
- Trzeba da mu bana!
- Klikn掖em go!
- Trzeba go zbanowa, bo on sobie lata i zabiera nam te koce ze skrzynek!
- Wiesz jak mu deln望 ho軛a?
- Jak je duplikowa?
- S造sz klikanie z fejsbuka.
- Pomo瞠sz mi zrobi dropa owcy?
- Lepiej przyciskiem!
- Wezm sobie spida na jedynk.
- Co Ty zrobi豉! Jak mog豉? To by造 moje dozowniki!
- Jesssu, jakie lagi...
- Daj mu admina, 瞠by by這 sprawiedliwie.
- On ma ope. To nie to samo co admin.
- Owiec b璠zie du穎 wi璚ej ni cziper闚!
- Kto robi mechanizmy tej owcy? Ja nie mog, wype軟iam dozowniki.
- Czekaj. 1,2,3,4,5,6,7,8,9. Normalnie.
- 179 podzieli na 14.
- Ty robisz to na zyczu?
- Zaraz, bo ja tu jeszcze czatuj.
- Wylewam wod. O, nawet dobrze wychodzi.
- Co ty w豉軼iwie robisz z tym dywanem?
- Zrobi貫m taki wir na 鈔odku. Ale nie... ta woda wypada...
- Ale okulary fajnie wysz造.
- Poka盧ie t law!
- Wiecie, 瞠 woda niszczy dywan?
- Dropnij jeszcze owc z ka盥ego rogu.
- Wiecie, 瞠 niekt鏎e owce mog wchodzi na 軼iany?
- Za du穎 owiec si zespauni這!!! Jaki kataklizm!
- To b璠zie arena PVP.
- Moja siostra zespaunowa豉 owc. Zrobi貫m jej hita.
- To gdzie mo瞠my p鎩嗆? Na chomika? Do chomika nie jestem przekonany...
- Dobrze! A! 疾 to?! To 幢e!

poniedzia貫k, 20 kwietnia 2015

Po jakiej tam kolejnej m這dzie鎍zej awanturze i naszej rozmowie, Kuba przychodzi nas przeprosi.
Kuba: Wiecie... Chcia豚ym, 瞠by軼ie mnie bili. I zabierali za kar r騜ne rzeczy.
Ja: O biciu zapomnij, nie ma takiej opcji. A z zabieraniem rzeczy...? Przecie ci庵le ci zabieramy - a to ipoda, a to telefon, a to kompa...
Kuba: Ale szybko oddajecie. A ja powinienem co straci. Bo ja mam wszystko i jestem rozpieszczony. A tak bym przynajmniej doceni to co mam...

czwartek, 16 kwietnia 2015

Wszyscy ju zjedli鄉y obiad, a Maja wci捫 d逝bie 造磬 w zupie.
Piotr: Ty Maja chyba jeszcze nigdy nie zjad豉 ciep貫go obiadu? Ale jak mo瞠 by ciep造, skoro jesz go przez p馧torej godziny...
Maja (spogl康a na zegarek): No bez przesady! Dopiero 45 minut!

niedziela, 12 kwietnia 2015

Kuba coraz wi璚ej czasu sp璠za z kolegami. W tygodniu ci庵le gdzie z nimi biega.
Nadchodzi niedziela. I jak to zwykle w niedziel - my郵 sobie, 瞠 b璠zie leniwie, domowo i rodzinnie. 
Piotr: Co dzi robimy na obiad? Na co macie ochot?
Kuba: Mnie nie licz, zjem na mie軼ie!

pi徠ek, 10 kwietnia 2015

W豉郾ie rozpocz窸a si rewitalizacja naszego parku. Zagrodzili teren, wjecha造 kopary, powycinali cz窷 drzew, wykopali chodniki, nawie幢i wielkie g鏎y ziemi i materia堯w budowlanych...
Maja: A wiesz co oni zrobili z g鏎k? Musia豉by zobaczy! To jest nieokre郵arne!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 42