W ka盥ym dziecku drzemie filozof. I poeta. I czarodziej... Ten blog b璠zie o moich Ma造ch Czarodziejach S堯w - Kubie i Mai. Ich aforyzmy, gramatyczne potworki, neologizmy i z這te my郵i. Wszystko, co narodzi si w ich g這wach, co ubior w s這wa, a co ja zdo豉m us造sze i zapami皻a.
鈔oda, 26 sierpnia 2015

Gramy w karty. Zaczynam przegrywa. Dostaj g逝pawki i pr鏏uj nagi望 zasady.
Kuba: Tak nie mo積a! Jeste oszukist!

pi徠ek, 21 sierpnia 2015

Tu Maja 10-latka

***

Ulubiony kolor: niebieski
Ulubione zwierz: ko i pies
Ulubione ksi捫ki: Dziennik Cwaniaczka, Harry Potter i Heartland
Ulubione filmy: Harry Potter
Ulubione gry: 5 sekund, Sabota篡sta
Ulubiony przedmiot w szkole: wf
Najbardziej nie lubi: Violetty
Junie mogsidoczeka: Nie ma takiej rzeczy
Najwi瘯sze marzenie: Mie zdrow i szcz窷liw rodzin
Kim chcesz zosta jak doro郾iesz: mog豉bym by nauczycielk w klasach 1-3
Jaka jeste: zakr璚ona, lubi帷a zwierz皻a. Ale jestem te zmar幢uchem.

***

Niezale積a, samodzielna indywidualistka. Pomys這wa i kreatywna, lubi tworzy. Silna psychicznie, nie rozkleja si, nie narzeka, nie marudzi. Stara si sama rozwi您ywa swoje problemy, nie skar篡, r闚ie郾icze konflikty traktuje z dystansem, dzielnie znosi ko雟kie zaloty klasowych koleg闚. W szkole ambitna, 鈍ietnie si uczy. Jak co robi, mocno si anga簑je, wk豉da w to du穎 serca. Jest 鈍ietnym kompanem na d逝gie spacery, zwiedzanie. Du穎 si 鄉ieje, lubi si powyg逝pia, b造skawicznie si dogaduje w r騜norodnych grupach, w og鏊e szybko si adaptuje do nowych warunk闚. Przyci庵a ma貫 dzieci, szczeg鏊nie 2-3-latki pa豉j do niej natychmiastow sympati. Lubi wszelkie prace plastyczne i techniczne, od rysowania w豉snych projekt闚 ubra, przez wbijanie gwo寮zi do budowania z drewna. W ci庵u ostatniego roku zafascynowa豉 si 篡ciem harcerskim - biwaki, gry terenowe, nocne eskapady - to jej pasja. Nie straszne jej nocne burze w namiocie, deszcz, robaki i ci篹kie warunki. Lubi dalekie piesze w璠r闚ki. Nie jest ma陰 dam, raczej surwiwalowcem. Na obozie harcerskim druh powiedzia o niej - terminator. Jest nie do zdarcia.
G堯wne jej wada - brakuje jej zami這wania do porz康ku - ba豉ganiara z niej straszna. Brudy i 鄉ieci upycha gdzie popadnie. Brakuje jej te cierpliwo軼i do w豉snego brata - mimo, 瞠 ma j dla wszystkich innych. Troch pyskata. Nie ulega wp造wom - zawsze ma w豉sne zdanie, jest zdecydowana, uparcie d捫y do cel闚 i - co czasami a dziwne - z regu造 je osi庵a. Od kilku miesi璚y nosi buty w r騜nych kolorach. Kupuje po dwie pary r騜nych trampek (w sumie ju 8 par) i nosi zamiennie. Pocz徠kowo r闚ie郾icy troch si z niej 鄉iali, potem patrzyli ze zdziwieniem, a ostatnio coraz wi璚ej jej znajomych te tak nosi. Na ostatnim obozie dwie dziewczynki zamieni造 si po jednym bucie, 瞠by by jak Maja. Lubi te nosi krawaty. Pewnie by豉by dobr trendsetterk. Dziewczynka z charakterem.

wtorek, 18 sierpnia 2015

Ju po raz czwarty...
Tym razem wr鏂i豉 ze srebrnym medalem, kt鏎y zdoby豉 w zawodach.
W tematach ko雟kich nie mamy z ni szans, a czasem w og鏊e nie wiemy o czym ona m闚i.

***
Jedziemy samochodem. Mijamy bryczk.
Piotr: O, jaki 豉dne koniki. Jeden siwek!
Maja: To nie siwek. On jest bu豉ny jab趾owity.

poniedzia貫k, 17 sierpnia 2015

Jedziemy samochodem. Gadamy z Kub o jego planach wakacyjnych.
Ja: Bardzo 瘸逝j, 瞠 nie chcesz jecha si na 瘸den ob霩.
Kuba: Bo nie mam z kim.
Ja: Nieprawda. Mia貫 mn鏀two mo磧iwo軼i. Ale - z tym nie, z tym nie, z tamtym si pok堯ci貫, ten ci wkurza...
Kuba: Przesta.
Ja: Co przesta? Kuba, jak to jest, 瞠 nikt Ci nie odpowiada?
Kuba: Nikt mi nie odpowiada? Kto tam mi odpowiada...
Ja: Ciekawe kto.
Kuba: Mamo...?
Ja: Tak?
Kuba: Ha, ha! Odpowiedzia豉 mi!

鈔oda, 12 sierpnia 2015

Gdy Maja wr鏂i豉 z obozu harcerskiego Lulka oszala豉 z rado軼i. Chodzi豉 za ni krok w krok, spa豉 z ni i ci庵le j liza豉. Niestety rado嗆 trwa豉 kr鏒ko, bo po dw鏂h dniach Maja zn闚 si pakowa豉 na kolejny ob霩. Gdy przynie郵i鄉y walizk, Lulka najpierw j obw帷ha豉, potem zacz窸a gry潭, drapa i ci庵n望. W ko鎍u machaj帷 ogonem wlaz豉 do 鈔odka, usiad豉 zadowolona i nie chcia豉 z niej wyj嗆, jakby chcia豉 powiedzie - O nie, tym razem ja te jad!

poniedzia貫k, 10 sierpnia 2015

Wspania造 czas, 鈍ietna muzyka, niesamowity klimat i bardzo pozytywni ludzie. Kuba z豉pa bakcyla - za rok te si wybiera.

poniedzia貫k, 03 sierpnia 2015

Dzie 18 (鈔oda)
Maja: Wr鏂ili鄉y z chatek dopiero o 14.00! Ale si dzia這! Uda這 nam si wykra嗆 jedzenie, ale oczywi軼ie dosta豉m par karnych szyszek. Mia造鄉y chatk we cztery. Niedaleko nas by造 jeszcze dziewczyny, ale one zrobi造 tak s豉b chatk, 瞠 jak zacz窸o wieczorem pada, to im przecieka這 i wszystko mia造 mokre. I posz造 do ch這pak闚, do tego super igloo, i chcia造 tam spa, ale druh si nie zgodzi na koedukacyjne sza豉sy i kaza im poprawi t ich chatk. No i uszczelnia造. Potem si po這篡li鄉y. No i gdzie tak po 23.00 s造szymy jak si kto drze - jakie piski, krzyki - przylecieli do nas ch這paki - Tomek i Kuba, ci z igloo. I Dominika, bo po co tam do nich posz豉. I Tomek, kt鏎y zda do sz鏀tej klasy p豉ka, a Kuba, kt鏎y jest najstarszy w ca造m obozie by tak spanikowany, 瞠 m闚i Ci! Okaza這 si, 瞠 do sza豉su wlaz im lis. I oni si przestraszyli, zacz瘭i go odgania, ale on nic. No wi璚 zacz瘭i go polewa wod, ale on nie uciek tylko dalej do nich idzie. Wi璚 oni uciekli z krzykiem. Ale lis sta w wej軼iu do sza豉su, wi璚, 瞠by uciec, musieli rozwali to swoje igloo! Powiedzieli, 瞠 w 篡ciu tam nie wr鏂. Dziewczyny si tak ba造, 瞠 Dominika zadzwoni豉 po druha i powiedzia豉, 瞠 w軼iek造 lis chce nas zje嗆 i 瞠 zaraz si zesra w gacie. Druh przyjecha do nas na rowerze, uspokaja nas z godzin, nawet ju pozwoli ch這pakom spa w tym rozwalonym sza豉sie dziewczyn i pojecha. No i jako zasn瘭i鄉y. Ale ja obudzi豉m si o 3.30, bo by這 mi strasznie niewygodnie, bo Marta si na mnie wala豉. No a potem, jak wszyscy wstali, to zrobili鄉y sobie nielegalne ognisko.
Ja: W lesie???
Maja: Tak, ale bezpieczne. Wykopali鄉y d馧 i ob這篡li鄉y go kamieniami. Mieli鄉y tylko dwie zapa趾i, z czego jedna by豉 mokra. Wi璚 wszyscy si tak modlili, 瞠by ta jedna nie zgas豉. I uda這 si! I zrobili鄉y sobie na 郾iadanie super grzanki. A potem jak wr鏂ili鄉y do obozu, to 5 os鏏 wyl康owa這 u pigu造 z kleszczami. W tym ja.
Ja: Co??? Z豉pa豉 drugiego kleszcza?? O nie... O nie...
Maja: Tak, ale ten by malutki. Spad mi popi馧 z ogniska na r瘯 i chcia豉m go strzepn望 i patrz, a tam w zgi璚iu kleszcz. Zrobi豉m filmik, 瞠by Ci go pokaza!


Dzie 20 (pi徠ek)
Maja: Wczoraj nie zadzwoni豉m, bo zdobywa豉m sprawno嗆 Milczka. Nie uda這 mi si, ale wiesz jak g逝pio wpad豉m? By這 kolejno odlicz i pokazywa豉m r瘯 pi耩, ale Tytus nie umia powiedzie jedena軼ie - ci庵le m闚i jedena i musieli鄉y liczyli鄉y od nowa i za kt鏎ym tam razem powiedzia豉m pi耩 zamiast pokaza... Ale inne osoby te si wygada造 - np. pani w kuchni pyta - ile chcesz zupy? I on odpowiada - ma這. Albo druhna si pyta - jak tam tw鎩 milczek, nie wygada貫 si? A on - jeszcze nie...

***
Maja: A wiesz, Hania mia豉 po chatkach 4 kleszcze na raz! Ta opaska przeciw kleszczom mi si zepsu豉, ale teraz ju j nosz nawet zepsut.

***
Maja: Wczoraj nasz zast瘼 mia wart w kuchni. To by這 okropne! By jaki gulasz i potem w tym garze by這 5 cm t逝szczu! I musia造鄉y to wyci庵a r瘯ami. A jak sko鎍zy造鄉y wart to si okaza這, 瞠 by造 jednorazowe r瘯awiczki! Oczywi軼ie nikt nam nie powiedzia wcze郾iej! A jak nios豉m misk z brudn wod, to tam by這 pe軟o zlewk闚, bo nie wszyscy wylewaj je do beczki i ta miska si na mnie wyla豉! O bo瞠, m闚i Ci jak to 鄉ierdzia這... Sko鎍zy造鄉y wart o 23.00, umy豉m si, posz豉m spa, a o 1.00 w nocy nie mog豉m zasn望, tak ci庵le 鄉ierdzia豉m i posz豉m si umy jeszcze raz.

***
Maja: Nie mog czyta "Heartlandu", bo tam ci庵le opisuj ciep貫 pokoje, wygodne 堯磬a, pachn帷e 豉zienki. I wtedy tak mi si t瘰kni. Wi璚 nie czytam. No nie mog. U nas ci庵le tylko deszcz, wsz璠zie robaki, a latryny zape軟ione do po這wy i nie mo積a tam oddycha.

***
Maja: Dzi rano zosta豉m wyr騜niona! Wci庵a豉m flag na maszt!

***
Maja: Wiesz ile tu jest jag鏚! Wczoraj nazbiera豉m 3 pe軟e mena磬i! I to chyba w 20 minut!

***
Maja: Jutro b璠zie bieg na stopie. Ale 瞠by wzi望 w nim udzia trzeba zrobi sobie drewniany pier軼ie na chust. I nawet nie幢e mi idzie. Troch ju wydr捫y豉m - raz fink, raz scyzorykiem. Ale troch si zaci窸am i teraz tak mi wisi sk鏎a na palcu...


Dzie 21 (sobota)
Maja: Dzi b璠zie bieg na stopie. Ale dopiero w nocy. Druh powiedzia, 瞠 si nie wy酥imy. Pierwsza sko鎍zy豉m m鎩 pier軼ie! I jest naj豉dniejszy!
Ja: Nie pokaleczy豉 si?
Maja: E, tylko troch. Ale i tak nie jest tak 幢e, bo Kuba tak si zaci掖, 瞠 musieli z nim jecha do szpitala na szycie.

***
Maja: Dominika te by豉 w szpitalu. Dwa razy! Po chatkach bola這 j oko, strasznie 透awi這, chodzi豉 przez dwa dni w okularach przeciws這necznych, ale potem pojechali do szpitala i si okaza這, 瞠 ma zapalenie spoj闚ek. Ale nast瘼nego dnia nic jej nie przechodzi這 i pojechali jeszcze raz - i si okaza這 瞠 od 4 dni chodzi z kor pod powiek...

***
Maja: A, zapomnia豉m Ci powiedzie. Przedwczoraj by taki jakby s康. Kadra oferowa豉 r騜ne rzeczy i zast瘼ami mogli鄉y sobie co wylicytowa. Na przyk豉d opowiadanie bajek na dobranoc. Albo nauk ta鎍a. Albo wysprz徠anie namiotu przez druhn. My wylicytowa造鄉y granie przez dh. Kamil ko造sanek na gitarze codziennie do ko鎍a obozu. Ale musia造鄉y przelicytowa ch這pak闚 - oni zaoferowali, 瞠 jej zrobi na kolacj 10-pi皻row kanapk. A my umycie wszystkich mena瞠k po kolacji. I nas ju nikt nie przebi. Ale musia造鄉y zrobi wszystko - 10-pietrow kanapk i mycie mena瞠k. A inni oferowali np. 瞠 zrobi kaw dla ca貫j kadry, albo 瞠 posprz徠aj ca造 plac, albo 瞠 rozbior latryn pod koniec obozu. Tego nikt nie przelicytowa.

***
Maja: Dzi zaczynamy depionierk. Rozbieramy prycze, p馧ki i namioty. Zostawiamy tylko dwa - w jednym b璠 spa wszystkie dziewczyny, a w drugim ch這paki.

***
Maja: A jutro zdaj z Ing na sprawno嗆 Papu磬i Nieroz陰czki. Musimy wszystko robi razem. B璠ziemy przez 24 godziny zwi您ane sznurkiem!

***
Maja: W豉郾ie si pakujemy! Chcesz wiedzie co zgubi豉m? Misk od mena磬i, widelec od niezb璠nika, p瘰et od scyzoryka i peleryn do stroju obrz璠owego.
Ja: Z peleryn to niefajnie. Bo to peleryna Kuby.
Kuba: Moja peleryna z Harrego Pottera??? Maja! Jak jej nie znajdziesz, to w przysz造m roku pojedziesz na ob霩 na Letni Szko喚 Magii - tam dostaniesz tak peleryn i mi j oddasz!


Dzie 23 (poniedzia貫k)
Maja: Nie dzwoni豉m bo nie mia豉m czasu. Przedwczoraj w nocy mieli鄉y bieg na stopie. A wczoraj ognisko do 2 w nocy. Od dw鏂h dni sypiam po 3 godziny! Powiedzieli, 瞠 b璠ziemy biega z plecakami wok馧 jeziora tyle razy ile jest w liczbie naszej dru篡ny. My to jeszcze nic, ale 288? A by豉 jeszcze 916 DH! Ja nie uwierzy豉m, 瞠 tyle razy, ale naprawd my郵a豉m, 瞠 b璠ziemy biegali z tymi plecakami. Ale wszystkie m這dziaki da造 si wkr璚i... Reszt opowiem Ci jak wr鏂!

********************************
Po powrocie Maja opowiada豉 nam jeszcze setki r騜nych opowie軼i, np. takie:

Maja: Tam by這 du穎 zwierz徠. Widzia豉m sarny, jelenie i zaj帷e. A raz jak mia豉m wart 3-4 w nocy to widzia豉m lisa, jak 豉zi mi璠zy namiotami. A raz to ten lis wskoczy na st馧, na kt鏎ym kadra pi豉 sobie kaw. I sta造 tam ciasteczka i on to wszystko pozrzuca!

***
Maja: Ale najwi璚ej to by這 robak闚. Robaki, robaki, wsz璠zie robaki. Kleszcze, paj彗i, osy, pszczo造, mr闚ki i ciastki. Ciastki to takie wielkie 簑ki, kt鏎e maj takie du瞠 szczypce i jak si je z豉pie to tak fajnie szczypi! Raz jeden mnie z豉pa za palec i nie chcia pu軼i. Karmili鄉y je ciasteczkami, bardzo to lubi造. Dlatego nazwali鄉y je ciastki.

***
Maja: Ale najwi璚ej by這 簑k闚 gnojarzy - by造 dos這wnie wsz璠zie! Raz jeden wpad mi do gulaszu! 

***
Maja: A w og鏊e to jad豉m korzonki, li軼ie i patyki. Ca這wa豉m te 瘸by, 瞠by zobaczy czy kt鏎a si nie zamieni w ksi璚ia.

***
Maja: M闚ili - b璠zie gor帷o. M闚ili - no軼ie czapki, pijcie du穎 wody. M闚ili - smarujcie si kremami z filtrem. Nie no軼ie czarnych ubra, m闚ili. I co? Dupa.

***
Maja: Tylko nie w帷haj moich skarpetek! Bo od tygodnia ich nie zdejmowa豉m.
Ja: Co takiego?
Maja: No bo mi si sko鎍zy造, a nie by這 czasu zrobi prania.
Ja: I codziennie przez tydzie zak豉da豉 na nogi takie brudasy?
Maja: Nie. Ja ich przez tydzie w og鏊e nie zdejmowa豉m.
Ja: Nie wierz...

***
Maja: Wczoraj mieli鄉y ognisko do 2.00. By這 tak zimno, 瞠 by豉m ubrana w koszulk, na to bluzk na d逝gi r瘯aw, na to mundur, na to bluz, na to polar, na to kurtk przeciwdeszczow, siedzia豉m owini皻a w kocyk przy ognisku i dalej si trz瘰豉m z zimna...

***
Maja: Ostatniej nocy, czyli dzisiaj, mieli鄉y nocny bieg i przyrzeczenie. I teraz przez 24 godziny nie mog zdejmowa munduru. B璠 w nim spa豉! A r闚no 24 godziny po przyrzeczeniu musz przepi望 krzy w miejsce lilijki. Musz sobie nastawi budzik, bo przyrzeczenie mieli鄉y o 3.30.

********************************
Brudne mia豉 wszystko. Z jej rzeczy do prania wype透 郵imak bezskorupny. Najcenniejsza pami徠ka jak sobie przywioz豉 to w璕ielek z ogniska, przy kt鏎ym sk豉da豉 przyrzeczenie. Oraz 30-centymetrowy gw騧d, tzw. most闚a. Swoje opowie軼i snu豉 do po-p馧nocy. Przeplata豉 je okrzykami i piosenkami. Trajkota豉 jak katarynka. Potem pad豉. W mundurze oczywi軼ie. O 3.30 wszystkich obudzi jazgot budzika. P馧przytomna przepi窸a krzy na w豉軼iwe miejsce. Obowi您kowo嗆 na 100%

Czuwaj! ;-)

czwartek, 30 lipca 2015

Dzie 11 (鈔oda)
Ja: Jeste鄉y na rajdzie! Przeszli鄉y 13 km pieszo do takiego o鈔odka i zostaniemy tu do pi徠ku. Od razu posz豉m pod prysznic, ale by豉 zimna woda... I 豉duj sobie telefon! A jakie tu maj pyszne jedzenie! Nie to co na obozie... Dali nam dzisiaj nale郾iki, ale jakie dobre! A jutro b璠 hotdogi! Hot-dogi, rozumiesz?!
Druh (w tle): Maja, nie pal papieros闚 jak rozmawiasz z rodzicami!
Maja dosta豉 g逝pawki. Przez minut nie mog豉 ze 鄉iechu nic powiedzie.
Ja: Maja? Co tam popalasz?
Maja: Kupi造鄉y sobie papierosy, tak naprawd to guma do 簑cia, ale jak si dmuchnie to wylatuje m彗a.
Ja: Eh, Harcerze... Dobrze si bawisz?
Maja: Bardzo. Mamo, mog豉by mi przys豉 troch pieni璠zy? Bo ju mi si sko鎍zy造, a tu jest taki fajny sklep.
Ja: Ju wszystko wyda豉?? Na co???
Maja: No jak to na co - na s這dycze!

Dzie 12 (czwartek)
Maja: Dzi byli鄉y w skansenie. 13 km, ale po這w podjechali鄉y autobusem. Tytus urwa w takim starym m造nie drzwi. A wiesz, tam taka jedna pani sprzedawa豉 chleb - ale taki 鈍ie簑tki, wiejski, prawdziwy chleb. By ogromny! Wi瘯szy od mojej g這wy! I wszyscy sobie pokupowali te chleby. I tak idziemy i jemy je, ka盥y trzyma taki wielki bochen. I jak nas druh zobaczy to si za豉ma - m闚i, wygl康acie jakby鄉y was tu g這dzili...

***
Maja: Wiesz, tu jest pi瘯nie! Siedz sobie na pomo軼ie i patrz na zach鏚 s這鎍a. Jezioro jest takie spokojne, s這鎍e si na czerwono odbija w tafli i ma貫 rybki sobie tak wyskakuj. Ale jutro wracamy do obozu. Mog豉bym tu zosta... Jest pr康, prysznice, dobre jedzenie, jaka cywilizacja przynajmniej...


Dzie 13 (pi徠ek)
Maja: Wiesz mamo, wr鏂ili鄉y do podobozu. Mam dwie drzazgi w nodze, straszne odciski i bardzo bol mnie nogi, bo sobie obtar豉m w tych traperach, ale wiesz, nie to jest najgorsze...
Ja: Masz kleszcza?
Maja: Nie, wiesz, po drodze jak szli鄉y przypl徠a si do nas taki piesek, bardzo mi造, wszyscy go g豉skali鄉y i on za nami szed, a potem przyb陰ka si drugi i te nie odst瘼owa nas na krok i te psy sz造 za nami tak z 5 km, dosz造 z nami do podobozu i...
Ja: O bo瞠... pogryz Ci pies???
Maja: Co? Nie! Po prostu te pieski przysz造 za nami do obozu i ca豉 kadra si zastanawia co z nimi zrobi. I to jest takie smutne...
Ja: I to jest najgorsze? We mnie nie strasz!
Maja: No tak, bo one s takie biedne, przysz造 tu za nami, s takie przyjacielskie, i przytula郾e, jak Lulka, a druh jest w軼iek造 i nie wie co z nimi zrobi....
Krzyk druha w tle: Kto wystawi dla ps闚 mena磬 z wod na 鈔odku placu??!!
Ja: Oho, s造sz jak krzyczy.
Maja: No bo im si chcia這 pi. One s takie biedne... Tak si teraz o nie martwi...


Dzie 14 (sobota)
Maja: Wiesz, taka si wczoraj afera zrobi豉 przez te psy. Ten jeden to sobie od razu poszed, bo on to mia tam w豉軼iciela, ale ten drugi zosta. Nazwali鄉y go K這s. I druh si wkurza i ci庵le go przegania. A my si buntowali鄉y i ci庵le go wo豉li鄉y. Dobrze, 瞠 na kolacj by造 par闚ki - prawie wszyscy pochowali i mu przynie郵i. Potem ukrywali鄉y tego psa za namiotem, zrobili鄉y mu taki fort, druh nie wiedzia o nim przez 3 godziny. Ale potem pies wyszed i druh si w軼iek i zrobi nam alarm mundurowy, ale ch這paki zastrajkowali i zacz瘭i krzycze na druha, 瞠 jest bez serca i on im wtedy zrobi alarm ci篹ki - musieli spakowa wszystko. Wszystko! Tak jakby wyje盥瘸li, nawet nie mog這 zosta prze軼ierad這 na pryczy. M闚i Ci - afera! Teraz tego pieska ju nie ma, poszed sobie, i jest mi strasznie smutno, bo on by taki fajny - zna du穎 sztuczek, umia si turla, przynosi szyszki i sam je sobie podrzuca. Bardzo mi smutno.

***
Maja: A wiesz, to wczoraj to nie by造 drzazgi tylko odciski. W sumie mam 6 odcisk闚 na stopach.

***
Maja: Ju dzi do Ciebie nie zadzwoni. Mamy limit na jeden telefon dziennie.
Ja: No ale chyba Was nikt nie sprawdza ile dzwonicie?
Maja: Ale umowa to umowa.
Ja: A co z dzie熤i, kt鏎ym si roz豉dowa造 telefony? Mog pod豉dowa?
Maja: Nie. Wszyscy sobie na豉dowali w cywilizacji, wcze郾iej nie mo積a by這. Jest taki jeden s逝瘺owy telefon, jak komu padnie bateria, to mo瞠 raz na dwa dni z niego zadzwoni, ale nie mo瞠 gada tak d逝go jak ja z Tob, tylko co na zasadzie - Mamo nie martw si, wszystko dobrze, 篡j!


Dzie 15 (niedziela)
Maja: Mia豉m dzi wart od 6 do 7 rano. I potem mog豉m si jeszcze po這篡, ale w sumie to ju mi si nie chcia這, wi璚 jeszcze przed pobudk wszystko zrobi豉m - po軼ieli豉m 堯磬o, naszykowa豉m mundur, ogarn窸am si i dzi瘯i temu by造鄉y pierwsze i zdoby造鄉y najwi璚ej punkt闚! Pierwszy raz!

***
Maja: Juto idziemy na chatki! I wiesz, zdobywam sprawno嗆 papu磬i nieroz陰czki, sobieradka i milczka.
Ja: Milczka?
Maja: Przez ca陰 doba nie mog si do nikogo odezwa!
Ja: Ooo, to w徠pi czy Ci si uda.
Maja: Ale wiesz, zrobi豉m dodatkowe punkty w zadaniach na ochotniczk! Udzieli豉m pierwszej pomocy Ali. Ju trzy razy!
Ja: A trzy? A co jej si sta這?
Maja: Na przyk豉d raz spad豉 na ni 瞠rdka.
Ja: Co spad這?
Maja: 疾rdka. No wiesz, z pryczy - bo nie by wbity gw騧d tylko 瞠rdzie by造 po陰czone sznurkiem. I si zawali這. I akurat na Al.
Ja: 疾rdka...?

***
Maja: Ju wiem co musz koniecznie za rok zabra. P造n do mycia naczy! Bo codziennie sprawdzaj czy mena磬i s czyste, a jak nie, to druh je wyrzuca w las. I ja swojej nie mog豉m domy taka by豉 t逝sta i ci庵le lata. A raz druh ni tak rzuci, 瞠 trafi豉 w drzewo i si wygi窸a i wypad豉 r帷zka. Potem nawet druh nie umia mi jej naprawi.

Dzie 16 (poniedzia貫k)
Maja: Mamo wiesz co si sta這... Obudzi豉m si rano z b鏊em brzucha i karku. I tak chcia豉m sobie ten kark rozmasowa i wyczu豉m kulk.
Ja: Kleszcz?
Maja: Tak. Posz豉m do pigu造 i mi wyci庵n窸a, ale by troch napity, musia豉m go z豉pa popo逝dniu, bo wtedy byli鄉y w lesie. I teraz strasznie boli mnie brzuch i g這wa i nie mog g這wy schyli. I teraz tam po kleszczu mam tak gulk. Ale pigu豉 powiedzia豉, 瞠 b璠zie dobrze. Potem sobie troch le瘸豉m, ale druh powiedzia, 瞠by si nad sob nie u瘸la i kaza nam i嗆 do lasu. Budowali鄉y sza豉sy, bo jutro chyba b璠 chatki!

***
Maja: Ju mnie brzuch nie boli, pigu豉 da豉 mi no-sp. W og鏊e to brzuch bola dzi 6 os鏏, dwie w og鏊e nie wsta造 z 堯磬a, a Kamil ci庵le wymiotowa i go zawie幢i do szpitala i zostaje tam na noc na obserwacji. A g這wa to mnie bola豉 chyba przez ten brzuch, bo brzuch tak mnie bola, takie skurcze mnie 豉pa造, 瞠 p豉ka豉m i chyba od tego p豉czu bola豉 mnie g這wa.


Dzie 17 (wtorek)
Maja: Dzi s chatki! B璠ziemy nocowa sami w lesie! Zbudowa造鄉y sza豉s! Wyszed nawet fajnie, ale ten ch這pak闚 to jest super! Zrobili z ga喚zi takie jakby igloo. M闚i Ci - ekstra! Innych nie widzia豉m, bo jeste鄉y od siebie oddaleni, tylko ch這paki s blisko. Bo poszli鄉y w r騜nych kierunkach, druh kaza nam i嗆 marszem, a po p馧 godzinie si zatrzyma i tam zrobi chatk. A wczoraj by造 trzy alarmy! Brzuch mnie ju wcale nie boli, no mo瞠 tak leciutko, a ta gulka po kleszczu ju si zmniejszy豉. Nie bior do lasu telefonu wi璚 ju nie b璠 dzwoni. Pa!

poniedzia貫k, 27 lipca 2015

Maja pierwszy raz pojecha豉 na ob霩 harcerski. Przygotowywa豉 si do tego obozu od marca. M闚i豉, planowa豉, marzy豉, zbiera豉 ekwipunek. 23 dni bez pr康u i bie膨cej wody. W lesie, nad rzek, w namiotach, na samodzielnie zbudowanych pryczach. Entuzjazm z niej tryska jak fajerwerki! Wzi窸a star Noki - wiedzieli鄉y, 瞠 wytrzyma na jednym 豉dowaniu tydzie. Potem nie wiadomo co. Po ka盥ym dzwonieniu wy陰cza豉 telefon. Dzwoni豉 raz dziennie, z regu造 mi璠zy 22.00 a 23.00.

Dzie 1 (niedziela)
Ja: Uwa瘸j na siebie. Pami皻aj, 瞠 najwa積iejsze Twoje zdrowie i bezpiecze雟two. A na drugim miejscu dobra zabawa.
Maja: Mamo, a co by wola豉: 瞠bym z豉ma豉 nog, ugryz mnie kleszcz czy poparzy barszcz sosnowskiego?

***
Ja: Dojechali軼ie ju?
Maja: Jeszcze jedziemy. Musieli鄉y jecha okr篹n droga, bo mamy za wysoki autokar i nie zmie軼i si pod wiaduktem!

Dzie 2 (poniedzia貫k)
Maja: Mia豉m pierwsz nocn wart! Najfajniejsze s te 22-23 albo 23-24, bo wtedy jeszcze nikt nie 酥i i jest weso這. Najgorsze te o 2 w nocy, ale na razie b璠 je mieli tylko starsi harcerze.

Dzie 4 (鈔oda)

Maja: Dzi pierwszy raz si myli鄉y! Umy豉m w這sy!
Ja: No to pi瘯nie... A czy Twoje w這sy ju s do obci璚ia czy jeszcze rozczesujesz?
Maja: Rozczesuj. A Ana mi codziennie zaplata warkocz. Nie martw si, nie trzeba b璠zie obcina.

***
Maja: Nasz namiot nazywa si Sabat Czarownic i mamy nowe imiona - ja jestem Muriel, jest jeszcze Manon, Mona, Morgan i Moon. I wiesz, same sobie robimy miot造! Takie jak u dziadka, z brz霩ek. I mamy taki okrzyk: "Czarownice? Na stos! Na stos! Na stos!" Ka盥y musi mie nazw i obrz璠owo嗆, ale na razie tylko my mamy i jeszcze υwcy Smok闚. Reszta jeszcze nie. Ale maj okrzyk. Bo ka盥y musi mie okrzyk. I ch這pcy z jednego namiotu maj taki: "Trzy-czte-ry: Okrzyk!!" Ale druhna im powiedzia豉, 瞠 taki nie mo瞠 by i musz wymy郵i nowy. I wiesz co dzi wymy郵ili? "Trzy-czte-ry: Nowy okrzyk!!!"

***
Maja: Mamo, mog豉by mi przys豉 d逝gie spodnie, t ocieplan pi瘸mk i jakie ciep貫 skarpetki?

***
Maja: Mamo, tu b璠 chatki! Wiesz co to jest? Codziennie jeden namiot idzie do lasu i buduje sobie sza豉s. Potem podkrada si do obozu i musi wykra嗆 z namiotu kadry worek z jedzeniem, ale tak, 瞠by ich nikt nie zobaczy. Jak im si uda, to nocuj w lesie. A jak ich z豉pi, to niestety. Ana nam opowiada豉, jak w zesz造m roku si podkradli i im si uda這, ale druh za nimi wybieg i zacz掖 do nich strzela z pistoletu! Jejku, m闚i Ci jak oni si wystraszyli!! Huk by straszny! To nie by造 prawdziwe pistolety, ale i tak si tak bali, 瞠 pogubili to jedzenie.

Dzie 5 (czwartek)

23.00
Maja: (ha, ha hi, hi) Nie za p騧no Mamusiu dzwoni? Nie obudzi豉m Ci?

***
Maja: Dzi mieli鄉y otwarcie obozu. By alarm o 6 rano! Nazywamy si Kraina mi璠zy 鈍iatami. My jeste鄉y Sabat Czarownic, s jeszcze Czy w tej bajce by造 Smoki, Silnor璚y, Zakon Palladyn闚 i Szko豉 Druid闚.

***
Maja: Mamo, nie b璠ziesz z豉, jak sko鎍z mi si te s這dycze co wzi窸am, zanim up造nie pierwszy tydzie?

***
Maja: Po pionierce mam strasznie brudne r璚e. Oblepione 篡wic i ziemi. Nie mo積a tego domy! Nawet druhna te mi szorowa豉 szczoteczk i nic. Trudno. Kiedy samo odpadnie.

***
Maja: Wczoraj za d逝go z Tob gada豉m! Ze瘸r這 mi ca陰 kresk w telefonie! A jak mi padnie to koniec. Nie b璠 mog豉 dzwoni, bo nie ma gdzie 豉dowa. Kilku osobom ju pad造 i nie maj.



Dzie 6 (pi徠ek)

22.00
Maja: Poszli鄉y dzi pieszo do Szymbarku. Dopiero wr鏂ili鄉y! 14 km w jedn stron! Ale wiesz, jak szli鄉y to by造 ca貫 pola tego barszczu sosnowskiego! Ale ile! I jakie wielkie! Normalnie nie uwierzy豉by!
Ja: Nikt si nie poparzy?
Maja: Nie, pilnowali nas. Z powrotem podjechali鄉y kolejk, ale tyko z 5 km, i znowu musieli鄉y i嗆. M闚i ci, kr璕os逝p mnie boli, bo nakupi豉m sobie soczk闚. Dobra, musz ko鎍zy, bo ju jest ciemno, a jeszcze musz znale潭 mena磬, bo dopiero idziemy na obiadokolacj.



Dzie 7 (sobota)

Maja: Wiesz, z ca貫go naszego namiotu jeszcze tylko ja i Inga nie p豉ka造鄉y.
Ja: Wszyscy p豉cz? Dlaczego?
Maja: R騜nie. Bo t瘰kni, bo je nogi bol, dzi Marta p豉ka豉, bo nie mog豉 podnie嗆 miski z wod...
Ja: To mo瞠 jednak przyjedziemy w Ci stamt康 zabierzemy wcze郾iej?
Maja: Nie!!! Oszala豉???

***
Maja: Nasz namiot jest najbardziej oblegany. Zawsze na ciszy poobiedniej wszyscy si do nas z豉膨, rozsiadaj na pryczach i gadamy. Albo s逝chamy jak Hania nam czyta B喚kitny Zamek.

***
Maja: A wiesz, zapomnia豉m Ci powiedzie. Jak byli鄉y w tych bunkrach, to pani nam opowiada豉 o II wojnie. I kazali nam zgasi latarki i siedzieli鄉y po ciemku i nam pu軼ili odg這sy nalotu! By這 bardzo g這郾o!
Ja: To troch strasznie. Nie bali軼ie si?
Maja: Nie. To by這 super, tak si wczu!

***
Ja: Maju, specjalnie ogl康a豉m pogod. B璠zie zimno. W nocy tylko 10 stopni.
Maja: Mamo, 10 stopni to tu by這 wczoraj w dzie!

Dzie 8 (niedziela)
Maja: Wiesz, dzi si znowu myli鄉y! Ju drugi raz!

***
Ja: Zmy豉 Ci si ta 篡wica z r彗?
Maja: A, tak. Ale ju mam nast瘼n!

***
Maja: Wczoraj druhna sprawdza豉 porz康ki i szybko chcia豉m sprawdzi czy nie mam piasku na 堯磬u i spad mi telefon i druhna my郵a豉, 瞠 on tam ca造 czas le瘸 i mi go zarekwirowa豉. I odda豉 dopiero dzisiaj. Ale 瞠by go wykupi, musia豉m za酥iewa. I za酥iewa豉m Szary Mundur i druhna si pop豉ka豉...
Ja: Dlaczego?
Maja: A, bo ona taka emocjonalna jest.

Dzie 10 (wtorek)
Ja: My郵a豉m, 瞠 nie dzwonisz bo Ci telefon pad.
Maja: Nie, jeszcze mam jedn kresk. Ale wiesz, przez to, 瞠 wczoraj nie zadzwoni豉m, to teraz jestem spowolniona i mam Ci du穎 do opowiadania!

***
Ja: Paczka dosz豉?
Maja: Tak, ju wczoraj.
Ja: I nie zadzwoni豉??? To ja tu jak na szpilkach siedz i zastanawiam si, czy listonosz do tego lasu w og鏊e trafi...
Maja: No sorki. Zapomnia豉m.

***
Maja: Poszli鄉y na zwiady do miasta. Ka盥y zast瘼 mia i嗆 gdzie indziej i si czego dowiedzie o historii, i my posz造鄉y do biblioteki. Tam by這 mn鏀two ksi捫ek i przewodnik闚 o St篹ynie, ale nie chcia這 nam si tego wszystkiego przepisywa i pani by豉 taka mi豉, 瞠 nam skserowa豉 niekt鏎e mapy i informacje. A potem zrobi造鄉y fajn prezentacj. Ja by豉m turyst, kt鏎y pyta o r騜ne rzeczy, Inga by豉 przewodnikiem, kt鏎y mi opowiada, a reszta dziewczyn ze swoich cia uk豉da豉 si w to co Inga m闚i豉. Np. jak m闚i豉 ko軼i馧, to si u這篡造 w budynek z krzy瞠m, jak opowiada豉, 瞠 si spali to one z r彗 zrobi造 takie p這mienie. No wiesz, i wszystko tak.

***
W nocy ukradli nam mena磬i i nasze miot造. Ci z obozu obok. Ale to warta nawali豉. By這 gdzie mi璠zy 1.00 a 2.00. Tomek - no m闚i Ci co za idiota - patrzy na nich i pyta: Co tu robicie, a oni: A, tak sobie chodzimy... A on: A dlaczego wzi瘭i軼ie miot造? Hania wam pozwoli豉? A oni - Tak, pozwoli豉. A on - A, to okej. No idiota! A teraz 膨daj za to cukierk闚! Jeden cukierek za ka盥 cz窷 mena磬i.

***
Maja: Ale to nie koniec! Powyci庵ali ze wszystkich namiot闚 郵edzie. Niekt鏎ym po dwa, nam cztery, ale Tytusowi wszystkie, tak 瞠 im si namiot z這篡 i musieli stawia od nowa! A Tomek to widzia i pyta - Co wy robicie? A oni - A, potkn瘭i鄉y si o 郵edzia i teraz go wbijamy...

***
Maja: A wiesz, jak przysz豉 ta paczka, to si ca造 ob霩 zlecia. Bo to jest rzadko嗆, jak co przychodzi, wiec, wiesz, wszyscy nas obst徙ili i chcieli zobaczy co tam mamy. I jak zobaczyli te cukierki z Pary瘸, to normalnie tak si rzucili, 瞠 brali gar軼iami! A jak im smakowa造! M闚i Ci, chyba jeszcze bardziej ni mi!

***
Maja: Wczoraj te mieli鄉y gr terenow. Dostali鄉y map i musieli鄉y i嗆 do lasu znale潭 drug map, kt鏎a nas doprowadzi do skarbu. Nie znale幢i鄉y tej mapy, ale za to znale幢i鄉y skarb. Ale kadra powiedzia豉, 瞠 nie da nam tego skarbu bez tej w豉軼iwej mapy.

***
Maja: Ju trzy osoby mia造 kleszcza! Kamil na szyi, Nadia pod kolanem i Hania na brzuchu.
Ja: A kto te kleszcze wyci庵a?
Maja: Chodzimy do Pigu造.

***
Ja: Jak Ala?
Maja: Bardzo jej si podoba, dobrze sobie radzi, ale bardzo t瘰kni za mam i troch p豉cze.
Ja: W豉郾ie dzi do nich idziemy, to im poopowiadam co tam u Was, bo ciocia m闚i, 瞠 Ala co ma這 dzwoni i nic nie opowiada.
Maja: Bo jak dzwoni to g堯wnie p豉cze i nie ma czasu opowiada jak tu jest.

***
Maja: A, i jeszcze! Wczoraj pierwszy raz p豉ka豉m! Ale nie martw si, nie z t瘰knoty za Tob. Po prostu dosta豉m m這tkiem w kolano. A potem jeszcze ksi捫k w oko.

sobota, 25 lipca 2015

Poniedzia貫k.
Zadzwoni豉 Maja z obozu harcerskiego. Mia豉 smutny g這s i powiedzia豉, 瞠 rano si obudzi豉 z b鏊em karku ibrzucha. Nie mog豉 schyli g這wy. Wyczu豉 kulk– to kleszcz. Wyci庵n瘭i jej go po 9.00, musia si wbi popo逝dniu, wi璚 przesiedzia w niej ze 14 godzin... Piel璕niarka wyj窸a go, by troch opity, ale teraz bardzo, bardzo boli j brzuch i g這wa. Spanikowa豉m. Chcia豉m natychmiast jecha te 400 km! Musia豉m si wspom鏂 lekami uspokajaj帷ymi, bo my郵a豉m, 瞠 zwariuj. Poczyta豉m troch informacji o kleszczach i ciut si uspokoi豉m– nawet jakby co, to nie daj natychmiastowych objaw闚– po tygodniu, po miesi帷u, ale nie po godzinie. Potem Maja mi powiedzia豉, 瞠 brzuchy bol kilka os鏏, dwie w og鏊e nie wstaj z 堯磬a, a wieczorem si dowiedzia豉m, 瞠 jeden ch這piec wymiotowa ca造 dzie i zosta na obserwacji w szpitalu... Wida wszyscy si czym struli. Piotr mnie uspokaja, ze na najgorsze j zaszczepili鄉y. Noc mia豉m niespokojn, ci庵le jakie koszmary. Nast瘼nego dnia rano g這wa Maj przesta豉 bole, brzuch prawie nie bola, a gulka po kleszczu si zmniejszy豉. Pani piel璕niarka powiedzia豉, 瞠 wszystko b璠zie dobrze. Pociesza豉m si, 瞠 sama te 豉pa豉m kleszcze na obozach harcerskich i nic mi nie by這. Na wszelki wypadek 造kn窸am wi璚ej uspokajaczy...

Wtorek.
Kuba wyjecha na 2 tygodnie do Szwajcarii. Polecia sam, do swojej cioci. W drodze do Zurichu wykupi豉m mu asyst. Z powrotem wraca ze swoja rok starsz kuzynk, obyt ju z lotniskami, gdy co roku przylatuje do nas na wakacje. Dzieci maj sko鎍zone 12i 14 lat, wi璚 mog podr騜owa samodzielnie. Wylot z Zurichu mia造 o 12.05. Jeszcze dos這wnie par minut przed po逝dniem Kuba do mnie pisa, 瞠 ju siedz pod gate’em i zaraz wchodz do samolotu. W 瘸rtach odpisa豉m– tylko do tego w豉軼iwego! O 12.12 zadzwoni Kuba– samolot odlecia bez nich! AAAA!!! To niemo磧iwe!!! A jednak... Nie wsiedli... Szybko telefon do mojej siostry– dobrze, 瞠 nie zd捫y豉 jeszcze wsi捷do poci庵u powrotnego do domu i by豉 w pobli簑 lotniska. My郵a豉m, 瞠 serce mi wyskoczy! Siedzia豉m w pracy– konsternacja, wszyscy ucichli i nas逝chiwali moich rozm闚– z siostra, Kub, Piotrem i pani z lotniska... W陰czy mi si jaki mechanizm i chocia sama mia豉m trz瘰awk, to pociesza豉m Kub, 瞠by si nic nie martwi, 瞠 przylec nast瘼nym, baga瞠 si nie zgubi, a wieczorem si widzimy i b璠ziemy siz tego 鄉ia. Dobrze, 瞠 Piotr ma spokoju za nas wszystkich– najpierw pytanie– Co ty gadasz? Jak to nie wsiedli??? Potem pocieszenie mnie, 瞠 przecie jest z nimi moja siostra i wszystko za豉twi. A potem 鄉iech i stwierdzenie, 瞠 przynajmniej b璠 mili przygod. Znowu 造kn窸am uspokajacze.

Mojej siostrze uda這 si za豉twi bilety na nast瘼ny loti tym razem wykupi豉 im ju asyst.Dodatkowo pozwolili jej zosta z dzie熤i w strefie bezc這wej do samego odlotu. Mieli 5 godzin czekania na lotnisku. Dla mnie to by這 5 godzin 豉瞠nia w k馧ko z trz瘰帷ymi si r瘯ami. Wieczorem okaza這 si, 瞠 maj 45 minut op騧nienia. Serce wali這 mi jak oszala貫, a sobie zmierzy豉m ci郾ienie. Jestem niskoci郾ieniowcem, tym razem mia豉m 160/92... W mi璠zyczasie zadzwoni tato i zapyta jak dzieci dolecia造 i dlaczego nie dzwoni. Powiedzia豉m wi璚, 瞠 nie dolecia造... Tato na to: Kiepski 瘸rt. A potem: Takie rzeczy si nie zdarzaj! Odetchn窸am dopiero o 20.00 na lotnisku, jak utuli豉m dzieci. Ale to tylko na chwil. Bo jeszcze zadzwoni豉 Maja, 瞠 tego dnia b璠 chatki– czyli nocowanie w lesie w zbudowanych przez siebie sza豉sach. Sami, bez opiekun闚. Tato mnie uraczy opowie軼i, jak to kiedy na takich chatkach wlaz mu borsuk do sza豉su. A ja sobie przypomnia豉m, 瞠 jak zdobywa豉m sprawno嗆 Trzy Pi鏎a i nocowali鄉y w lesie, to nad ranem przysz造 do nas dziki. K豉d帷 si spa mia豉m tylko nadziej, 瞠 Maja t noc przetrwa bez takich przyg鏚.

字oda.
Gdy wr鏂i豉m z pracy w domu nikogo nie by這. Piotr zabra dzieci do dziadk闚. Moim oczom ukaza豉 si Lulka z min winowajcy, a w pokoju dzieci璚ym sterta nadgryzionych czekolad! Dzieci przywioz造 je ze szwajcarskiejfabryki czekolady i by造 zapakowane na prezent! Szybko przeliczy豉m - by這 6 nadgryzionych, jedno puste opakowanie i jakie strz瘼y. Na opakowaniu zbiorczymby這 napisane 8x100 g. Znaczy這 to, 瞠 Lulka zjad豉 ponad 2 tabliczki czekolady! Wiem, 瞠 czekolada psom szkodzi, ale dopiero po przeczytaniu informacji w internecie zobaczy豉m jak bardzo. Do tego sporo folii aluminiowej... Pr鏏owa豉m spowodowa wymioty, ale nie uda這 si. Szybki telefon do weterynarza. Po konsultacji da豉m jej do picia wod utlenion, ale ona te nie spowodowa豉 wymiot闚. Wizyta w lecznicy - w璕iel, parafina,wenflon,zastrzyk, 2,5 hpod kropl闚k, na wyj軼ie zn闚 parafina. Wieczorem kolejna wizyta i zn闚 w璕iel. Lulka dziwnie pobudzona. Nast瘼nego dnia do kontroli. W mi璠zyczasie zadzwoni豉 Maja– wr鏂ili z chatek dopiero popo逝dniu, wieczorem pada deszcz, sza豉sy przecieka造, mieli nocn przygod z lisem, ale w sumie by這 ekstra! Rano rozpalili nielegalne ognisko w lesie, a potem 5 os鏏 trafi這 do piel璕niarki z kleszczami. W tym ona! Tym razem wbi si na kr鏒ko.

Ja ju nie chc wi璚ejprzyg鏚...

Czwartek.
Podjecha豉m do pediatry w sprawie kleszczy. Pani doktor zdecydowanie mnie uspokoi豉. Mo瞠my dla spokoju zrobi Mai badanie krwi w sierpniu. Lulka zaliczy豉 drug kropl闚k, ale bardziej profilaktycznie, gdy nic z貫go si z ni nie dzia這. Po akcji z czekolad zosta這 tylko wspomnienie. Kuba z Klementyn pojechali sami zwiedza Warszaw. Zaliczyli Stadion Narodowy, pla輳 nad Wis陰, rejs promem, spacer bulwarem, Syrenk i ogrody BUW. Po 5 godzinach szcz窷liwie wr鏂ili do domu. A wszystko sami, bez 瘸dnego nadzoru i uda這 im si nie zgubi.

Mam nadziej, 瞠 idzie ku lepszemu, a tamto to by這 jaka pechowa trzydni闚ka...

wtorek, 21 lipca 2015

Kuba rozmawia z Maj przez telefon:
Kuba: Jak Ci tam Maja?
Maja: Super!
Kuba: Nie t瘰knisz?
Maja: Za Tob? Nie.
Kuba: A za rodzicami?
Maja: Nieee.
Kuba: Nawet za Lulk?
Maja: No, za Lulk t瘰kni...

***

A tak si 瞠gna造 nasze dziewczynki - roz陰ka na 24 dni.

sobota, 18 lipca 2015

Maja szykuje si do wyjazdu na ob霩 harcerski - 24 dni w lesie, pod namiotami. Przed wyjazdem rozmawia z Babci.
Babcia: Maju, uwa瘸j na kleszcze.
Maja: Wiem, wiem. Ale w razie czego rodzice mnie zaszczepili na to odkleszczowe zapalenie k馧ek m霩gowych.

czwartek, 16 lipca 2015

Kuba pokazuje mi zdj璚ia, kt鏎e zrobi.
Ja: No fajne, tylko jakie takie nieostre.
Nie mog貫 trzyma tego aparatu nieruchomo?
Kuba: Bo ja mam syndrom niespokojnych palc闚.

鈔oda, 15 lipca 2015

Kuba stoi przed lustrem. Co tam grzebie przy fryzurze.
Kuba: Kurde! G闚no!
Ja: Co g闚no? Jak Ty si wyra瘸sz?
Maja: Mo瞠 mu si chce?
Ja: Co?
Maja: G闚no.

wtorek, 14 lipca 2015

Odwiedzili鄉y moj Mam w szpitalu, zabrali鄉y j na spacer. Maja prowadzi豉 w霩ek z Babci, w pewnym momencie go przej窸am. Id pewnym krokiem, podje盥瘸m blisko 豉weczki.
Maja: Mamo! Hamuluj Babci!

poniedzia貫k, 13 lipca 2015

Dziadek zainstalowa markiz na tarasie. Opowiadamy o tym dzieciom, bo jeszcze nie widzia造. Nast瘼nego dnia Maja nie mo瞠 sobie przypomnie nazwy.
Maja: Co dziadek zainstalowa? Jak to si nazywa這? 皋r瞠ta?

鈔oda, 08 lipca 2015

Kuba odkr璚a s這ik z nutell, wk豉da do 鈔odka 造磬, nabiera czubat ilo嗆 czekolady i zjada jednym ruchem oblizuj帷 si przy tym z rozkosz.
Ja: Kuba, zr鏏 sobie jak捷 kolacj...
Kuba: W豉郾ie zjad貫m - kanapk z nutell. Tylko bez pieczywa.

niedziela, 05 lipca 2015

Kuba: Wiesz, Kajtek przejecha rowerem w jeden dzie 80 km.
Ja: ζ! Super! Bierz z niego przyk豉d!
Kuba: Dlaczego?
Ja: Zawsze bierz przyk豉d z lepszych.
Kuba: Lepszych w czym?
Ja: We wszystkim.
Kuba: Wszystkim?? No chyba nie. A jak kto jest lepszy w zabijaniu? Albo w paleniu skr皻闚? Te mam bra z niego przyk豉d?

sobota, 04 lipca 2015

Zacz窸o si w kwietniu 2014. Lulka zacz窸a kaszle. Ten kaszel prawie zawsze wygl康a tak samo. Najpierw jest to takie pochrz彗iwanie, potem przechodzi w krztuszenie, jakby jej co utkn窸o w gardle. Potem pr鏏uje zwymiotowa, odkrztusza 郵in. Potem kaszle coraz cz窷ciej, dochodzi do 20 razy na minut. Kolejny etap jest upiorny - Lulek nie mo瞠 z豉pa powietrza, po prostu si dusi. Za ka盥ym razem wszystko wygl康a tak samo i jest roz這穎ne w czasie 2-3 dni.

Poni瞠j d逝ga lista diagnoz, kt鏎e po kolei si pojawia造, a potem je wykluczali鄉y. Mo瞠 jest gdzie pies, kt鏎y przeszed przez to samo? A mo瞠 te nasze wydeptane 軼ie磬i do r騜nych lekarzy pomog jakiemu czworonogowi w przysz這軼i?

Zapalenie krtani. Po pierwszym kaszlu weterynarz orzek zapalenie krtani. Lulka dosta豉 zastrzyk ze sterydem, jakie leki na kilka dni. Min窸o. 30 dni p騧niej atak si powt鏎zy.

Niezaleczona infekcja. Pani weterynarz stwierdzi豉, 瞠 to wci捫 ta sama sprawa, za wcze郾ie odstawili鄉y leki. Lulka dosta豉 antybiotyk w tabletkach na 2 tygodnie. Po dok豉dnie 30 dniach atak si powt鏎zy. Powt鏎zyli鄉y leczenie. Tym razem antybiotyk w zastrzykach. Codziennie wizyty u weterynarza i k逝cia Lulka znosi豉 bardzo dzielnie. Po 28 dniach dosta豉 kolejnego ataku.

S豉ba odporno嗆. A mo瞠 to nie jedna powracaj帷a infekcja, tylko co miesi帷 Lulka 豉pie co nowego? Ma s豉b odporno嗆? W陰czyli鄉y leki na zwi瘯szenie odporno軼i. D逝gi cykl, dwumiesi璚zny. W mi璠zyczasie zn闚 atak. 29 dni odst瘼u.

Robaki. Wet stwierdzi豉, 瞠 skoro kaszel powtarza si cyklicznie z dok豉dno軼i co do dnia, to musi to by trop. Robaki! Niekt鏎e maj 30-dniowy cykl rozwojowy, wi璚 to by si zgadza這. Lulka dosta豉 ko雟k dawk tabletek na robaki przez 3 dni, my co 3 dni nosili鄉y jej ka na badanie. Nic nie wysz這. Pani doktor zrobi豉 badania krwi i rtg. Tu co wysz這.

Choroba serca. Psu trudno zrobi zdj璚ie rtg - Lulka, nie ruszaj si i przez chwil nie oddychaj! Serce wysz這 ciut powi瘯szone, ale mog這 to by win pstrykni璚ia zdj璚ia na wdechu. Um闚ili鄉y si na wizyt u kardiologa. Kardiolog bardzo rzetelnie podesz豉 do sprawy - bada豉 j prawie p馧torej godziny. Os逝cha豉, zrobi豉 echo i usg. Serce bez zastrze瞠. Ale oto s wyniki z krwi!

Niedoczynno嗆 tarczycy. Bada na krew by這 kilka r騜nych. Wszystko w normie, lekko zani穎ny tylko jeden parametr. To mo瞠 by to! Niedoczynno嗆 tarczycy. Kaszel mo瞠 by objawem. Pani doktor w陰czy豉 hormony, ustawi豉 dawk 2 razy dziennie. Na razie na kilka miesi璚y, potem sprawdzimy, ale by mo瞠 b璠zie je musia豉 bra do ko鎍a 篡cia. Nie ma si co cieszy, ale poczuli鄉y ulg. By sierpie i po 4 miesi帷ach w ko鎍u zdiagnozowali鄉y Lulaka. Najwa積iejsze, 瞠 wiemy co jej jest. Wyjechali鄉y spokojni na wakacje. Pies zosta pod opiek rodziny. Siostra Piotra wprowadzi豉 si z m篹em i dzie熤i do nas na 2 tygodnie. Gdy byli鄉y w Chorwacji Lulka mi si 郾i豉. Pyta豉m przez telefon - jak nasza Niunia? Odpowied - wszystko w porz康ku, odpoczywajcie. Po dw鏂h dniach zaskoczy豉m - nie m闚i nam prawdy, 瞠by nas nie martwi! Wracali鄉y z dusz na ramieniu. Okaza這 si, 瞠 Lulka zn闚 na sterydzie. Pod nasz nieobecno嗆, po 28 dniach od ostatniego ataku zn闚 si rozkaszla豉. Pani doktor zwi瘯szy豉 dawk hormonu.

Alergia. Cho sk鏎a i uszy psa bez zarzutu - alergia pokarmowa raczej to nie jest, pozostaje alergia wziewna. Zrobili鄉y jej biorezonans. Wysz這 uczulenie na sier嗆 kot闚 i kurz. Chodzili鄉y z ni na odczulanie co drugi dzie, przez miesi帷. Po miesi帷u kolejny atak.

P逝ca. Postanowili鄉y zasi璕n望 rady innego weterynarza. Nadarzy豉 si okazja, abo Piotr pojecha z Lulk do rodzic闚, tam zn闚 dosta豉 ataku. Tamtejszy weterynarz roz這篡 r璚e i da nam kontakt do dobrego psiego pulmonologa w Warszawie. Pani doktor po pierwsze kaza豉 wycofa hormony, bo to na pewno nie tarczyca. Ale z hormonami nie mo積a tak od razu - trzeba odstawia powoli. Kolejne 2 miesi帷e zmniejszanie dawki, 瞠by organizm sam zacz掖 go produkowa. Zleci豉 te pop逝czyny z p逝c. W narkozie. Przy okazji rtg. W pop逝czynach wysz豉 bakteria. Kolejne 2 miesi帷e na antybiotyku. By moment 瞠 Lulka dostawa豉 hormony, sterydy, antybiotyki i leki os這nowe... I polecili nam now pani doktor - m這d, ambitn, kt鏎a ju naprawd du穎 widzia豉. Ma造 dyskomfort - 50 km od Warszawy...

Paso篡ty p逝cne. 50 km to nie odleg這嗆 je郵i chodzi o ratowanie Lulki! Piotr je寮zi z ni na wizyty na 21.00, wracali przez p馧noc... Pani doktor wys逝cha豉 ca貫j historii i zrobi豉 nowe badania. Powiedzia豉, 瞠 w najgorszym wypadku mog to by jakie paso篡ty, kt鏎e dostaj si do p逝c jeszcze w 篡ciu p這dowym od zara穎nej matki. Ale nie mo積a ich wykry, zbada, leczy. Takie rzeczy wychodz dopiero na sekcji... Po litrach wylanych 貫z odrzucili鄉y t teori.

Toksoplazmoza. Krew Lulki pojecha豉 do Berlina. Wyniki przysz造 bardzo konkretne - to toksoplazmoza. Mog豉 si zarazi jedz帷 surowe mi瘰o. Ilo嗆 jednostek 30 razy przekroczy豉 norm. Lulka przez kolejne 2 miesi帷e by豉 na antybiotyku. Na sterydzie zreszt te. Po 8 tygodniach leczenia zn闚 badanie krwi. Wyniki nas za豉ma造. Norma przekroczony ponad 100 razy! Mimo leczenia! Lulk telefonicznie i mailowo konsultowali niemieccy weterynarze. Troch nas uspokoili, to oznaka 瞠 organizm walczy, wytworzy造 si przeciwcia豉. Powoli odstawiali鄉y jej steryd. Z dawki 2x 1 tabletka zeszli鄉y najpierw do po堯wki dziennie, a po kolejnym miesi帷u Lulka by豉 czysta - ca趾owicie bez lek闚. Kt鏎ej nocy dosta豉 ataku. Nowego, przera瘸j帷ego. Podali鄉y szybko steryd. Par dni spokoju. Przy kolejnym takim ataku, znowu nocnym, Piotr polecia po steryd, a ja z豉pa豉m telefon i nagra豉m to jej charczenie. Wys豉豉m filmik do pani doktor.

Zapadaj帷a krta. Pani doktor powiedzia豉, 瞠 ten rodzaj kaszlu ona zna - jest charakterystyczny dla ps闚 z zapadaj帷 krtani. Ju snuli鄉y wizje operacji i wszczepiania jej czego do gard豉. Teoria upad豉 r闚nie szybko jak si pojawi豉.

Astma. Pani doktor powiedzia豉, 瞠 zrobi豉 co mog豉. Toksoplazmoza wyleczona, te ataki wygl康aj jej na jak捷 zmian alergiczn. Polecia豉 鈍ietnego lekarza kardiologa, kt鏎y specjalizuje si te w ustawianiu steryd闚 psom alergikom. Dobierze mask, w razie ataku Lulka dostanie steryd wziewny - najmniej szkodliwy, i najbardziej efektywny - bo zadzia豉 od razu na p逝ca. Pan doktor - szalenie mi造 - wys逝cha ca貫j historii, przejrza stos papier闚 i bada i orzek, 瞠 spr鏏uje Lulk wyleczy! Ot tak, po prostu. Nie roz這篡 r彗, mia pewno嗆 w g這sie. Jakby kto zapali 鈍iat這! Nowa nadzieja, przyp造w energii.

Nebulizator. Ustawi jej leki - 3x dziennie inhalacje. Rano i wieczorem 1 ampu趾a sterydu + berodual, popo逝dniu s鏊 fizjologiczna + berodual. Rozszerzamy oskrzela, wprowadzamy leki bezpo鈔ednio do p逝c. Po jakim czasie schodzimy z dawki do 2x p馧 sterydu, potem 1x po堯wka dziennie, w ko鎍u bez sterydu, sama s鏊 + berodual. W mi璠zyczasie jeszcze leki w tabletkach. Po dw鏂h miesi帷ach codziennych inhalacji, po ca趾owitym odstawieniu sterydu, Lulka zn闚 zacz窸a kaszle. To by這 jakby mnie kto r帳n掖 kamieniem w g這w. Ostatnia nadzieja p瘯豉 jak ba鎥a mydlana. Zadzwoni豉m do pana doktora, a on spokojny, powiedzia, 瞠by si nie martwi, 瞠 to d逝gi proces, mo瞠 potrwa p馧 roku. Kaza znowu w陰czy steryd, wr鏂i do 3 inhalacji dziennie, potem stopniowo zmniejsza, a do ca趾owitego wycofania sterydu. Tak robili鄉y. Po 9 dniach bez sterydu Lulka znowu dosta豉 ataku. W陰czyli鄉y steryd, wr鏂ili鄉y do punktu wyj軼ia.

Proces wygl康a zawsze tak samo - gdy Lulka ma atak dostaje steryd i kaszel znika. Bez wzgl璠u czy to steryd podsk鏎ny w zastrzyku, w tabletkach czy wziewny. Zawsze dzia豉 niemal natychmiast. Po podsk鏎nym wytrzymywa豉 miesi帷, tabletki dzia豉造 ok. 2-3 tygodni, wziewny ok. 10 dni. Ale ju wiemy, 瞠 wziewny jest dla niej najlepszy. Nie obci捫a uk豉du pokarmowego i w徠roby. Trafia prosto do p逝c.

Obecnie jest du穎 lepiej. Jest inhalowana raz dziennie, tylko rano, 1/3 soli fizjologicznej + 5 kropli berodualu. Gdy pojawia si atak dostaje inhalacj z po堯wki sterydu + 8 kropli berodualu. Dzia豉. Mo瞠 wystarczy utrzyma taka dawk przypominaj帷? Mo瞠 okresy bezkaszlowe si wyd逝膨? Ostatnio wytrzyma豉 9 dni, teraz mija dzie 11 i cho ju zaczyna pochrz彗iwa, to do kaszlu, tego m璚z帷ego, jeszcze du穎 brakuje. Mo瞠 rzeczywi軼ie potrzeba wi璚ej czasu? Mo瞠 to d逝gi proces - zadzia豉 za par miesi璚y? Inhalujemy j od kwietnia, czyli na razie 3 miesi帷e. Zobaczymy jaki efekt b璠zie jesieni, zim.

Lulka jest bardzo dzielna, ch皻nie wsp馧pracuje, inhaluje si ochoczo i cierpliwie. Zawsze zadowolona, troch 這buzerska, m康ra, pos逝szna, do tego przylepa jakich ma這. Idealnie nadaje si do dogoterapii. Jest naszym cieniem, kt鏎y wci捫 za nami 豉zi - a jak si rozdzielamy to ma rozdarte serce. Gdy wychodzimy wskakuje na parapet (niestety nie ma kociej gracji i zrzuca wszystko co stanie jej na drodze) i odprowadza nas t瘰knym wzrokiem, li膨c przy tym szyb przez kolejne kilka minut. Mi這嗆 wyp造wa z niej ka盥ym spojrzeniem. No i oczywi軼ie jest najs這dszym i najukocha雟zym psem na 鈍iecie!

pi徠ek, 03 lipca 2015

Piotr wyjecha na d逝瞠j.
Wraca po 3 tygodniach. Dzieci st瘰knione rzucaj si w jego obj璚ia.
Maja: To ju mog Ci odda Twoj koszulk.
Piotr: Jak to?
Maja: Bo przez ten czas jak Ci nie by這, to sobie z ni spa豉m.
Piotr: Spa豉 z moj koszulk? Dlaczego?
Maja: 疾by mniej t瘰kni. Bo ona pachnie Tob, a ja chcia豉m pami皻a Tw鎩 zapach. 疾by o Tobie nie zapomnie...

sobota, 27 czerwca 2015

U Mai prze這m - koniec 4 klasy, pierwszy raz 鈍iadectwo z ocenami. 字ednia super wysoka, czerwony pasek, nagrody, dyplomy, medal, gratulacje i stypendium!

U Kuby koniec podstaw闚ki. Nasz zuch ch這pak, wci捫 鈍ietnie si uczy, zgarnia nagrody, stypendia, wyr騜nienia, medale, dyplom za napisanie testu sz鏀toklasisty na 100% . A my razem z nim - listy gratulacyjne, podzi瘯owania, u軼isk d這ni dyrektora szko造...

***

Mieli鄉y celebrowa rodzinnie, ale to ju chyba nie ten wiek. Maja wybra豉 鈍i皻owanie z przyjaci馧kami - pizza, lody, a wieczorem imprezka i wsp鏊ne spanie u nas po陰czone z nocnym maratonem filmowym. 妃ichy chichy do 2 w nocy...
Kuba po zako鎍zeniu razem z wi瘯sz ekip klasow (15 os鏏!) poszed na pizz. O 22.00 zadzwoni豉m do niego, aby ju wraca - ale oznajmi, 瞠 s w parku,鈍ietnie si bawi i w og鏊e to przecie on ma ju wakacje! Ok zgoda, wakacje wakacjami, ale o 22.30 ma by w domu najp騧niej. O wyznaczonej godzinie wci捫 go nie by這, wi璚 pi耩 minut p騧niej do niego zadzwoni豉m. Powiedzia, 瞠 nie mo瞠 teraz gada, bo w豉郾ie spisuje go policja... Prawie pad豉m na zawa! Pomog這 mi to, 瞠 si 鄉ia i zapewnia, 瞠 panowie s bardzo mili. Gdy wr鏂i do domu par minut p騧niej opowiedzia, 瞠 gdy wyszli z pizzerii, to poszli sobie do parku, po獞iczyli na si這wni, potem zacz瘭i si rozchodzi, odprowadza nawzajem, a zosta豉 ich pi徠ka. Znale幢i w parku butelk po piwie i zacz瘭i ni gra w butelk na prawda czy wyzwanie. Po chwili podjecha radiow霩. Jakie czujne oko s御iedzkie zawiadomi這 policj, 瞠 nieletni siedz w parku po 22.00 bez opieki. Policjanci pouczyli, po瘸rtowali, spisali i kazali wraca do dom闚.
Dobrze, 瞠 nie odwie幢i na izb dziecka... Ufff... 

***

Kto spyta czy nagradzamy dzieci na zako鎍zenie roku? Tak, oczywi軼ie! W tym roku natchni皻a prezentami od Kuby i Mai (trzy razy ju takie dosta豉m takie ksi捫eczki!) postanowi豉m i dla nich zrobi kupony. Dodatkowo dla Kuby mamy w tym roku prezent specjalny - na zako鎍zenie pewnego etapu w 篡ciu, a mo瞠 raczej na pocz徠ek kolejnego? To karnet na Ostr鏚a Reggae Festival, na ca貫 4 dni. Oczywi軼ie my wybieramy si tam razem z nim :-)


***
A dzi od rana Kuba na rybach z koleg, a Maja na wy軼igach konnych z przyjaci馧k...
安i皻owanie i wypady ze znajomymi, zarywanie nocek, powroty po 22.00, policja, festiwale - oj, zdecydowanie idzie nowe...

pi徠ek, 26 czerwca 2015

Ja: Kuba, ile Ci kupi kwiatk闚 na zako鎍zenie roku? Komu dajesz?
Kuba: Wszystkim.
Ja: O? Naprawd? To bardzo 豉dnie z Twojej strony. Do babki od plastyki tez p鎩dziesz?
Kuba: P鎩d.
Ja: No to jestem pod wra瞠niem. Tak jej nie lubi貫, tak na ni narzeka豉, a tu prosz. Fajnie, 瞠 chcesz si po瞠gna z ka盥ym, nawet z tymi niefajnymi. Zreszt t od plastyki widzia豉m na balu - wyda豉 mi si nawet sympatyczna.
Kuba: Sympatyczna??? Chyba sympatoidalna!
Ja: Sympatoidalna? To znaczy?
Kuba: Ona nie jest sympatyczna. Ona tylko tak udaje. To jest z豉 kobieta.

wtorek, 23 czerwca 2015

Kuba ko鎍zy szko喚 podstawow - tradycyjnie na zako鎍zenie jest organizowany Bal 6-klasisty. Od kilku tygodni trwaj pr鏏y do poloneza. Kuba z tych nieta鎍z帷ych, wi璚 oprotestowa ca陰 imprez. Niestety (dla niego) poniek康 zosta przymuszony do udzia逝 w ca貫j uroczysto軼i. Kt鏎ego dnia wraca ze szko造.
Ja: Jak tam Kuba w szkole? Mieli軼ie dzi pr鏏y?
Kuba: Pr鏏y? Jakie pr鏏y? A, masz na my郵i wiochoneza...

czwartek, 18 czerwca 2015

Maja mia豉 kontuzj r瘯i. Ma zalecenie przez 3 tygodnie nosi j na temblaku. Po kilku dniach, gdy Kuba wraca ze szko造 i rzuca plecak i pyta:
Kuba: Cze嗆 Maju, co tam s造cha?
Maja: Dobrze.
Kuba: A jak si czujesz?
Maja: Dobrze.
Kuba: Jak r瘯a?
Maja: Dobrze.
Kuba: Dobrze? To po co nosisz ten banda? Zdejmuj go!

poniedzia貫k, 08 czerwca 2015

Rok temu zapad豉 decyzja, 瞠 b璠ziemy 鈍i皻owa z tortem.

Ten rok by dla nas i dla Lulki trudny. Od 14 miesi璚y nasza Niunia nam choruje. Nikt nie wie dlaczego i na co. Wydeptali鄉y drogi do wielu lekarzy, wykonali鄉y mn鏀two bada i przeszli鄉y przez kilka terapii. Za ka盥y razem mamy now nadziej, ale potem kolejny atak kaszlu i duszenia nam j odbiera. Nie wiemy co b璠zie i jak, ale b璠ziemy walczy o nasz Lulank. Dlatego te ta druga 鈍ieczka jest pe軟a samych dobrych 篡cze!

***

Nasz super pies - najlepszy pod s這鎍em - jest z nami 2 lata!

W roli go軼i honorowych - Leon i Moli

Tort zjadam na raz!

Dosta豉m nowe zabaweczki? Super!

Z zielon upora豉m si w 20 minut!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 43