W ka盥ym dziecku drzemie filozof. I poeta. I czarodziej... Ten blog b璠zie o moich Ma造ch Czarodziejach S堯w - Kubie i Mai. Ich aforyzmy, gramatyczne potworki, neologizmy i z這te my郵i. Wszystko, co narodzi si w ich g這wach, co ubior w s這wa, a co ja zdo豉m us造sze i zapami皻a.
鈔oda, 27 lipca 2016

Dzie 1 (niedziela)
Ja: No nareszcie! Dopiero dojechali軼ie?
Maja: Nie, ju dawno.
Ja: Mia豉 zadzwoni jak dojedziecie.
Maja: Sorki, nie mia豉m czasu, rozbijali鄉y namioty.
Ja: Jak pierwsze wra瞠nie?
Maja: S豉bo. Za blisko cywilizacji. To jest na terenie takiego o鈔odka, jest polana, dos這wnie z pi皻na軼ie drzew, i my pomi璠zy nimi. Wola豉bym g瘰ty las, cisz, odludzie...
Ja: I zimn wod, i dziur w ziemi zamiast kibla...
Maja: Ale s te plusy - druh pozwoli nam obejrze w tym o鈔odku mecz fina這wy Euro. Przynajmniej tyle...

***

Dzie 2 (poniedzia貫k)
Maja: Jest 豉dna pogoda, k徙ali鄉y si w jeziorze. Zrobi造鄉y prycz, kombajn, ale ju wszystko po ciemku, tak si nam璚zy豉m. I byli鄉y w sklepie. Wyda豉m 16 z.
Ja: Ju pierwszego dnia??? Przecie masz zapas s這dyczy z domu!
Maja: No wiem, ale ju troch zjad豉m. No przecie nie b璠ziemy chodzi do tego sklepu codziennie.
Ja: Dobra, tylko myj z瑿y, 瞠by z dziurami nie wr鏂i豉.
Maja: Dobra. Nie mog za d逝go gada. Zadzwoni jutro.
Ja: Dobra. A fajnie jest?
Maja: Tak. Ale Mamo... Jak kiedy nie zadzwoni, to si nie martw - to znaczy 瞠 nie mam czasu.

***

Dzie 3 (wtorek)
Maja: Pierwsze sko鎍zy造鄉y pionierk! Fajnie wysz這. I mamy taki porz康ek! Wszystko r闚niutko pouk豉dane! Wy郵 Ci zdj璚ia.

***

Dzie 4 (鈔oda)
Maja: Dzisiaj pada這. Nawet za這篡豉m kalosze!
(w tle p豉cz jakiej dziewczynki)
Maja: Marysiu, co si sta這? Mamo, zadzwoni za 2 minuty, bo jest jaki problem.

Ja: I co tam si sta這 Marysi?
Maja: E, nic. T瘰kni. Marta te p豉cze, bo ma alarm ci篹ki. Jak pi這wa豉, to pi豉 jej si omskn窸a i przekl窸a i druh jej zrobi alarm mundurowy. Ale nie zd捫y豉, wi璚 teraz ma ci篹ki. Musi wszystko spakowa. A dopiero co wszystko wywali豉, bo szuka豉 munduru. Ale to dlatego, 瞠 druh ma z造 humor, bo jak wczoraj Piotrek powiedzia spierdalaj, to mu nie zrobi alarmu tylko musia nazbiera sto szyszek.

(w tle s造cha jaki j瘯, p豉cz)
Maja: Co si sta這???
Gabrysia: Zaci窸am si fink...
Maja: Bo瞠, wbi豉 sobie fink w r瘯... W og鏊e jaka masakra, ca造 namiot p豉cze. Marysia bo t瘰kni. Marta bo ma alarm. Gabrysia zaci窸a si fink. Amelka, bo roz豉dowa jej si telefon i teraz nie mo瞠 go w陰czy, bo nie zna pinu. Druga Marta te nie mo瞠 dzwoni, bo sobie za mocno wcisn窸a kart sim do 鈔odka i si zaklinowa豉 i jej telefon nie dzia豉... A wiesz co zrobi豉 Ana? Ona ma iphona i nie chcia豉 go bra na ob霩, wi璚 wzi窸a taki stary telefon. Ale jak dojechali鄉y i chcia豉 zadzwoni do domu, to si okaza這, 瞠 nie prze這篡豉 karty sim...
Ja: No to 豉dnie... Ju wiem o Marcie, Amelce, Anie, Marysi i Gabrysi. A co u Ciebie? Ty nie p豉czesz, nie t瘰knisz nie skaleczy豉 si?
Maja: Nie. U mnie wszystko dobrze. A baterie w telefonie mam na 86%.

Maja: Mamy ju bram obozow. I mamy nawet mena積ik, jako jedyne. Bo pierwsze sko鎍zy造鄉y pionierk i pytamy druha - czy co jeszcze mamy zrobi, mo瞠 co do obozu. A druh, 瞠 mamy sobie zrobi mena積ik. Bez sensu, m闚imy po co nam mena積ik, jak nie u篡wamy mena瞠k. Zreszt mamy mn鏀two miejsca na p馧kach i one si tam mieszcz. Ale druh - mena積ik musi by! No to zrobi造鄉y.

Maja: Wiesz, ten p造n co mi kupi豉 na komary i kleszcze - on tak pi瘯nie pachnie wanili, bo wszyscy maj takie 鄉ierdz帷e - i dziewczyny m闚i - Ej, Maja, skoro on tak pachnie, to mo瞠 wypsikamy nim namiot? I ca造 wypsika豉m.

Maja: Robak闚 du穎 nie ma. Ale Bartek 豉pie 簑ki. Ciastki. I trzyma je w mena盧e. Przychodz do namiotu ch這pak闚 po篡czy m這tek i s造sz - Bartek, czy m鏬豚y je wyj帷 z mojej mena磬i? Ma ich tam z dziesi耩. I karmi je czipsami. A one ch皻nie jedz.

Maja: Jest taki Micha, wszyscy wo豉j na niego Ha. Albo Hasik. A druh - Hajsik. I jest Cukier. Naprawd ma na imi Maciek, ale wszyscy m闚i do niego Cukier - nawet druh. Bo jak zje cukier albo cokolwiek s這dkiego, to mu si od razu 廝enice powi瘯szaj.

Maja: Dobra, ko鎍z, bo jeszcze musz da telefon Marcie. Mo瞠 zadzwoni jutro, ale nie wiem, czy druh da mi telefon. Dzi dosta豉m, bo wszystko posprz徠a豉m. A jurto to mo瞠 by r騜nie.

***

Dzie 5 (czwartek)
Maja: Dzi mieli鄉y taki troch leniwy dzie. Sko鎍zyli鄉y pionierk, ale jeszcze nie mieli鄉y otwarcia obozu. Wi瘯szo嗆 robi豉 totemy i mena積iki. I wymy郵ali鄉y nazwy. S Syrenki Posejdona, Boys of Hades, C鏎ki Afrodyty, Gwardia Aresa a my jeste鄉y Wyj帷e Wszechmog帷e Asystentki Artemidy. Nasz totem to 逝k i strza造. Sama robi豉m! Z leszczyny i dratwy. Jest super! A w og鏊e to si skaleczy豉m w palec, g喚boko, tak na jeden centymetr. I krew mi strasznie lecia豉. I jak mi si ta krew tak la豉, to sobie pomy郵a豉m - A, czemu by nie skorzysta? I posmarowa豉m krwi swoj strza喚. I teraz jest super! M闚i Ci - najlepsza!

Maja: Leje ca造 dzie. Teraz to ju tylko pada, ale by造 momenty, 瞠 by這 bia這 od deszczu - nic nie by這 wida!

Maja: Zbudowali鄉y cztery kombajny - wiesz, te p馧ki - i mamy na nich mn鏀two wolnego miejsca. I ten jeden s逝篡 nam jako kanapa. Wczoraj siedzia這 na nim 8 os鏏.

Maja: Marysia przyjecha豉 z walizk! Brawo! Jej brat bli幡iak te. Z walizeczka, rozumiesz? Aplauz, aplauz!

Maja: Rozstawiali鄉y 鈍ietlic w deszczu. Kamil chcia naci庵n望 zapa趾 i mu si urwa troczek. W og鏊e ten namiot ma wsz璠zie dziury! A w niekt鏎ych miejscach jest spalony! I Kamil m闚i - Ej, serio - to naprawd ma by nasza 鈍ietlica? Nie sta nas na wi璚ej? Mamy ze 20 namiot闚, ci庵le je przenosimy, a jeden wazy ze 40 kg, a druh wzi掖 na 鈍ietlic tatkie co? Ten namiot to jest totalna ruina!

Maja: Amelka wzi窸a tylko 4 pary skarpetek. Wszystkie ju zu篡豉 i teraz chodzi boso.
Ja: Boso? W taka pogod?
Maja: Czasem druhna jej po篡cza swoje.
Ja: B璠zie musia豉 du穎 pra.
Maja: Ale nic nie schnie! Pada deszcz!
Ja: A nie mo瞠 chodzi w brudnych?
Maja: Za p騧no. Ju wszystkie wypra豉.

Maja: Mamo, wy郵ij mi paczk. Te kulki czekoladowe, kt鏎ych zapomnia豉m.
Ja: Oszala豉? One s za du瞠!
Maja: Ale lekkie.
Ja: Nie... Mo瞠 wy郵 Ci co innego.
Maja: Skarpetki!
Ja: Dobra, pomy郵, ale to dopiero w poniedzia貫k - jutro pi徠ek, a w weekend i tak nic nie dojdzie.
Maja: Dobra, musz ko鎍zy.
Ja: Buziaki, baw si dobrze!
Maja: Wy郵ij mi te kulki, jasne?

***

Dzie 6 (pi徠ek)
Maja: Nasz ob霩 nazywa si Tesalia. To taka Grecka Kraina. Dzi mieli鄉y gr terenow i rysowali鄉y drzewo genealogiczne bog闚. Og鏊nie - kazirodztwo.

Maja: Dzi idziemy si k徙a.
Ja: Naprawd? A u Was nie pada? Dzi jest strasznie zimno - jak na k徙iel w jeziorze...
Maja: K徙a pod prysznicem. Bo wczoraj nie by這 ciep貫j wody i si nie myli鄉y.

Ja: Maja, a jak ten Tw鎩 skaleczony palec? Co Ty sobie w豉軼iwie niego zrobi豉?
Maja: Wbi豉m sobie scyzoryk na g喚boko嗆 1 cm. Jeszcze boli.
Ja: To g喚boko. A czy to przypadkiem nie nadawa這 si do szycia?
Maja: Mamo, b豉gam Ci! Do jakiego szycia??? To jest tylko skaleczenie!

***

Dzie 7 (sobota)
Maja: Byli鄉y dzi w sklepie. 4 km - hop, hop! A potem z powrotem cztery - hop, hop! I jeszcze na zwiadach w Karwicy. Mieli鄉y si czego dowiedzie o mie軼ie, ale nie by這 瘸dnej informacji i chodzili鄉y po domach - i rozumiesz??? - NIKT nie wie nic o mie軼ie w kt鏎ym mieszka! By造鄉y nawet na cmentarzu, gdzie s 4 groby...
Ja: A co kupi豉 w sklepie? Pewnie z pi耩 paczek 瞠lk闚, trzy paczki czips闚 i nestea?
Maja: 2 paczki czips闚, 2 paczki 瞠lk闚 i 2 nestea.
Ja: O! Prawie zgad豉m!

Maja: A jeszcze wczoraj by豉 inicjacja. Przechodzili鄉y przez drog z pochodni, a potem druh Micha m闚i ka盥emu, 瞠 mo瞠 wej嗆 na Olimp. To by這 dziwne.

Maja: Budowali鄉y sobie ludziki i og鏊nie to by這 tak, 瞠 mia造 by zrobione tylko z tego co jest w lesie. Ale my u篡造鄉y sznurka i urwa豉m kawa貫k tego mojego prze軼ierad豉. Wzi窸y鄉y jagody i zrobi造鄉y mu tak jagodow bu嶔. Zostawi造鄉y go na noc przed namiotem, a pada deszcz i rano wstajemy, a on tam stoi taki straszny - bez g這wy, bo mu odpad豉, deszcz rozmaza te jagody, wi璚 buzia si zmieni豉 w tak okropn, smutn, jak krew... Przypomnia mi si ten film o czarownicach, jak one robi造 t laleczk voodoo... Zakopa造鄉y go, 瞠 nas nie straszy...

Maja: Mia豉m alarm ci篹ki i musia豉m wszystko spakowa. I od tego czasu nie mog znale潭 moich okular闚...

Maja: Dzisiaj dh Micha pobi si z w豉snym synem. Zapyta豉m si Ma熥a dlaczego pobi si z w豉snym tat, bo akurat to widzia豉m. Bo mu zabra jak捷 pompk i jak mu j zabiera, to mu przy tym wykr璚i palec, wi璚 Maciek go waln, a on mu odda...

Ja: Macie ju sw鎩 okrzyk?
Maja: Mamy. Zaczekaj.
(w tle) trzy-czte-ry!
Maja + kole瘸nki: My Wyj帷e Wszechmog帷e AAA! Asystentki Artemidy AAA! M康re, zgrabne - to nie mity Wu-Wu-A-A!

Dzie 8 (niedziela)

Maja: Wczoraj 軼i庵a豉m flag z masztu i niechc帷y zdepta豉m dekoracj wok馧 masztu, kt鏎 zreszt sama zrobi豉m z An - takie s這neczko szyszek. No i druh mnie ochrzani, wi璚 mu m闚i, 瞠 to nie moja wina, tylko Marysia przejecha豉 po tym walizk przy ci篹kim. A Kamil - Kto normalny bierze walizk na ob霩 harcerski? A Marysia - Ja. A Kamil - Pyta貫m kto normalny? Ale to by這 w formie 瘸rtu, Marysia te si 鄉ia豉.

Maja: Wczoraj by造 prezentacje tych naszych zwiad闚. Dosta造鄉y 5 na 5 punkt闚. Tylko dwie grupy mia造 maksa, a tak to 2/5, 3/5, 0/5 i 4/5. A dzisiaj orientowali鄉y map i b璠ziemy budowa sza豉sy, bo jutro idziemy na chatki.

***

Dzie 9 (poniedzia貫k)
Maja: Nie mam du穎 czasu, bo stoj na warcie, a na warcie nie mo積a gada. Przeczytam Ci regulamin warty.
Ja: Nie czytaj! Szkoda czasu. Opowiedz co s造cha.
Maja: Wczoraj trzeba by這 wykra嗆 ogie Prometeusza. By豉 du瘸 pochodnia i trzeba by這 odpali swoj ma陰.
Ja: Idziecie dzi na chatki?
Maja: Tak. Zaraz idziemy budowa sza豉s. Miejsce mamy ju wybrane, druh zaakceptowa, musieli鄉y je zaznaczy na mapie. Ale wszyscy maj pietra. Bo wczoraj kto tam sobie szed lasem i znalaz 簑lika 酥i帷ego pod krzakiem. Julka tak spanikowa豉, 瞠 prosi豉 druha, 瞠by spa u nich w namiocie, bo one maj namiot najbli瞠j lasu.
Ja: Bo瞠... Co Ty gadasz? Zadzwo do mnie w nocy i powiedz, 瞠 wszystko dobrze, bo si b璠 martwi豉.
Maja: Chyba nam zabior telefony, zostawi tylko jeden na zast瘼.
Ja: To nie oddawaj! Ukryj!
Maja: Taaa...
G這s w tle: Oddajemy telefony!
Maja: O kurde! Oddajmy telefony! A napisa豉m Kubie sms, 瞠 do niego zadzwoni! To cze嗆!
Ja: Uwa瘸j na lisy!!!

***

Dzie 10 (wtorek)
Maja: Nie byli鄉y wczoraj na chatkach, bo co pogoda s豉ba. Ale chyba dzisiaj p鎩dziemy.
Ja: Bo瞠, jeden dzie stresu wi璚ej...

Maja: Dosta豉m dzisiaj paczk! 奸iczna! 疾by j dosta zata鎍zy豉m m鎩 taniec zwyci瘰twa. (酥iewa na melodi La cucaracha) Dosta豉m paczk, dosta豉m paczk, riki-tiki-tiki-tam! Dosta豉m paczk, dosta豉m paczk, riki-tiki-tiki-tam!

Maja: A! Wczoraj mieli鄉y ognisko! Troch 酥iewali鄉y. I palili鄉y cz這wieka. Bo mieli鄉y takie zaj璚ia - wiesz, o Prometeuszu i mieli鄉y du穎 gliny i ka盥y zast瘼 mia ulepi inn cz窷 cia豉 i potem to sklejali鄉y. My lepi造鄉y tu堯w. I potem wrzucili鄉y go o ognia i mia si wypali, ale jeszcze nie wiem co z niego wysz這. W og鏊e by豉 k堯tnia - czy to ma by dziewczyna czy ch這pak. Bo my chcieli鄉y ch這paka, a ch這pcy powiedzieli, 瞠 ma by dziewczyna - i to nie p豉ska. W ko鎍u wyszed obojnak. Ale twarz ma straszn - szpiczasty nos, odstaj帷e uszy i wy逝piaste oczy. Wygl康a identyko jak Zgredek. 

Maja: Zostawi豉m niechc帷y w陰czon latark i wyczerpa造 mi si baterie. A te zapasowe co wzi窸am to chyba s zu篡te. Ale Marysia da豉 mi swoje. I mi je rzuci豉, a je nie z豉pa豉m i spad造 na ziemi. I dzi瘯i temu znalaz豉m swoje okulary przeciws這neczne! By造 zakopane pod Any kanadyjk - le瘸造 sobie przysypane piaskiem.

Maja: Mia豉m dzi alarm ci篹ki za to, 瞠 Marysia nie przysz豉 na zbi鏎k. A wczoraj te mia豉m ci篹ki. Za to, 瞠 sta豉m i patrzy豉m, jak graj w cymbergaja. Dwa ci篹kie w ci庵u mniej ni 12 godzin! Fajnie, co? Og鏊nie ci篹ki dostaje si za przewinienia, ale wczoraj druh mia z造 humor i majta tymi ci篹kimi na prawo i lewo. Na przyk豉d ch這pcy chodzili po murku od fontanny i za to im da. Bez sensu, co?

Ja: A jak tam kleszcze?
Maja: A, dzi mia豉m jednego.
Ja: Cooo???
Maja: Ale malutki by. Ja i Kamil mieli鄉y w tym samym miejscu - pod kolanem. Ale wiesz, do tej pory ca造 czas chodzi豉m w boj闚kach. Dopiero dzi pierwszy raz za這篡豉m kr鏒kie spodenki.

Maja: Mam nadziej, 瞠 dzi p鎩dziemy na te chatki. Ale nie wiem, bo zapowiadaj burz. Ale mamy ju zbudowan jedn chatk i jeden namiot z pa豉tek. B璠ziemy tam spa造 w pi耩.
Ja: Bo瞠 Maja, tak si boj o te kleszcze... Tam jest ich tryliard! Mo瞠sz nie 豉zi po krzaczorach? We nie id na te chatki...
Maja: Co Ty! Id!

***

pi徠ek, 22 lipca 2016

Kuba: Gdzie jest cukier? Sko鎍zy si? Szuger jego ma!

niedziela, 17 lipca 2016

Kuba: Maja, we te swoje rajty!
Maja: To s spodnie. Nie odr騜niasz spodni od rajstop? Jeste kszta速o-dalto?

wtorek, 12 lipca 2016

Jeste鄉y na wycieczce nowym miejscu.
Lulka d逝go obw帷huje latarni, po czym podnosi tyln 豉p i sika na ni.
Ja: Lulka... jeste dziewczynk.
Maja: To taki psi szpan.

poniedzia貫k, 11 lipca 2016

Maja: Jak my郵isz, czy ja si ucz na b喚dach?
Ja: Mam nadziej 瞠 tak. I oby jak najwi璚ej na cudzych, nie tylko na w豉snych.
Maja: Na w豉snych si ucz. Jak pierwszy raz na obozie konnym skaka豉m na trampolinie i si waln窸am w plecy, to mnie strasznie bola這 jak je寮zi豉m k逝sem. Wi璚 nast瘼nym razem jak si uderzy豉m w plecy to wiedzia豉m, 瞠by potem nie je寮zi k逝sem 獞iczebnym. A jak rok p騧niej znowu si waln窸am na trampolinie w plecy, to ju wiedzia豉m, 瞠by w og鏊e nie je寮zi potem konno.
Ja: Jaka dziwna ta Twoja nauka. Nie mog豉by po prostu nie skaka na trampolinie?
Maja: W 篡ciu! Ju si nie mog doczeka, a wr鏂i Tata i p鎩dziemy na Hangar 646!

鈔oda, 06 lipca 2016

Kuba idzie do sklepu. Zrobi豉m mu list zakup闚.
Kuba: Pisz wyra幡iej! Co tu jest napisane?
Ja: Pomidorki koktajlowe.
Kuba: A to? Punkle Kulmuchy?
Ja: Puszka kukurydzy.

wtorek, 05 lipca 2016

Pojechali鄉y do znajomych na dzia趾. By tam ich 17-letni syn.
Babcia: I jak tam by這 na tym wyje寮zie?
Kuba: Ten ich syn jest dziwny. Pije piwo przy rodzicach, pali elektryka, do moich rodzic闚 wali po imieniu, do swojego taty m闚i ojciec, a do mamy Ola. Bezstresowo wychowany.

sobota, 02 lipca 2016

Ja: Kuba, posprz徠aj na biurku! Masz tam taki ba豉gan, 瞠 zaraz mnie co trafi! Spowoduj, 瞠by by這 na nim pusto!
Kuba: Pami皻asz co mi napisa豉 ciocia Agata - Je郵i zaba豉ganione biurko jest oznak zaba豉ganionego umys逝, to oznak czego jest puste biurko?

czwartek, 30 czerwca 2016

Piotr: Jad sobie dzi ulic, patrz - a tam kto na myjni r璚znej?
Ja: Kto?
Piotr: Nasze dzieci z Erykiem.
Ja: Co??
Kuba: Wrzucili鄉y pi徠aka i si lali鄉y wod.
Ja: Bo瞠... Przed domem macie zraszacze za darmo...
Kuba: Ale na myjni by這 fajniej. Wzi瘭i鄉y sobie jeszcze pian i woskowanie. Wiesz jak fajnie si strzela這 pian i woskiem?

wtorek, 28 czerwca 2016

Trzeci dzie wakacji.
Dzieci dopad豉 potrzeba spalenia szkolnych zeszyt闚 i 獞icze.

niedziela, 26 czerwca 2016

Maja mia豉 na nodze znami, o kt鏎e cz瘰to j kto pyta - co to? Co to? Czasem j to mocno irytowa這.
Maja: Ju si mam nowy spos鏏 na ciekawskich w sprawie znamienia. M闚i, 瞠 urodzi豉m si czarnosk鏎a i przesz豉m proces wybielania, ale co nie do ko鎍a si uda這 i w tym jednym miejscu zosta豉 mi ciemna plama.

***
Po zabiegu usuni璚ia.
Kto: O! A dlaczego ju nie masz tego znamienia?
Maja: Bo mi wyci瘭i.
Kto: A dlaczego?
Maja: Bo mog這 by rakotw鏎cze.

czwartek, 23 czerwca 2016

Super Tata od Super C鏎eczki.

Super ciasto od Super Synka.

Kuba: Ju si nie mog kolegowa z Piotrkiem...
Ja: Dlaczego?
Kuba: Chcia豉by, 瞠bym mia豉 koleg, kt鏎y pije, pali i bierze narkotyki?
Ja: Nie!!!
Kuba: Mama Piotrka te nie chce.... ha! ha! ha!

poniedzia貫k, 20 czerwca 2016

Kuba chodzi zakatarzony czwarty dzie z kolei. Chusteczki schodz na setki.
Ja: Kuba, zakropl sobie nos.
Kuba: Nie, dzi瘯uj. Chc ten level przej嗆 bez zakraplania.

niedziela, 19 czerwca 2016

Rozmawiamy o zwi您kach i r騜nych koligacjach rodzinnych.
Kuba: Jak pozna豉 wujka Roberta? (to brat Piotra)
Ja: Moja siostra studiowa豉 w υdzi i mia豉 na roku przyjaci馧k, i ona by豉 wtedy zar璚zona z Robertem.
Kuba: A, czyli po郵ubi豉 brata narzeczonego kole瘸nki swojej siostry.

pi徠ek, 17 czerwca 2016

Budz Kub o 7 rano. Ma w tym dniu du篡 sprawdzian z angielskiego.
Ja: Kuba, dlaczego jeszcze nie wsta貫?
Kuba: Bo mam na dziewi徠.
Ja: No tak, ale my郵a豉m, 瞠 jeszcze rano si pouczysz?
Kuba: Taaa... I co jeszcze? Mo瞠 pota鎍z?

鈔oda, 15 czerwca 2016

Kuba: B璠 mia tr鎩 z historii...
Ja: Twoja pierwsza tr鎩a na 鈍iadectwie!
Kuba: Mamo! Ja w tym roku b璠 mia na 鈍iadectwie pierwsz w 篡ciu czw鏎k!

sobota, 11 czerwca 2016

Obejrza造鄉y z Maj Stowarzyszenie W璠ruj帷ych D磨ns闚.
Nast瘼nego dnia planujemy obejrze druga cz窷.
Ja: Maja ogl康amy film?
Kuba: A mo瞠my obejrze co razem? A te swoje rajty cz窷 druga obejrzycie sobie kiedy indziej?

鈔oda, 08 czerwca 2016

Kuba le篡 u nas na 堯磬u i czyta Romea i Juli. Patrzy na p馧k z ksi捫kami.
Kuba: O! Tam te jest potrz御aj w堯czni!
Ja: Co?
Kuba: Shake Spear.

niedziela, 05 czerwca 2016

Ja: Zabieram Babci do kina. Chcecie i嗆 z nami?
Maja: Pewnie!
Kuba: Na co?
Ja: Na Dzie Matki.
Kuba: Serio... A nie mo瞠my na co innego?
Ja: Nie, nie mo瞠my. My idziemy na Dzie Matki.
Kuba: To ja nie, dzi瘯uj.
Ja: Oj no we, chod! To komedia. B璠zie fajnie! P鎩dziemy trzypokoleniowo!
Kuba: Wola豚ym na co innego.
Ja: Nie ka盥y lubi ogl康a te Twoje filmy, a matk ma ka盥y!
Kuba: Adam nie mia. Ewa te nie.

czwartek, 02 czerwca 2016

Dzwoni Piotr. Mam brudne r璚e, nie mog odebra.
Ja: Kuba, odbierz!
Kuba: Cze嗆 tata!
Ja: Powiedz tacie, 瞠 w豉郾ie sprz徠am.
Kuba: Mama m闚i, 瞠 jest w ci捫y.

pi徠ek, 27 maja 2016

Pi徠ek po Bo篡m Ciele. Wychodz rano do pracy.
Kuba: Wszyscy u Ciebie w pracy dzi pracuj?
Ja: Nie, tylko ja. Mam dy簑r.
Kuba: Ooo... Jeste bardzo ambitna.
Ja: Nie jestem. Po prostu nie chcia豉m marnowa urlopu.
Kuba: A kiedy go zmarnujesz?
Ja: Nie zmarnuj. Wezm wtedy, gdy b璠 mog豉 gdzie z Wami pojecha.
Kuba: Mi by si nie chcia這 i嗆 do szko造, gdyby nikt inny nie szed. Naprawd jeste bardzo dzielna. Jestem z Ciebie dumny.

czwartek, 26 maja 2016

Pojecha豉m dzi do Mamy razem z ni 鈍i皻owa ten dzie. Piotr pracowa, wi璚 dzieci zosta造 same na jakie 5 godzin. Po powrocie zasta豉m wielk paczk na stole, a w niej u這穎ne na stolnicy ciasteczka. Samodzielnie upieczone! A do tego pyszniaste lody! I kuponowy maraton! Na koniec z ciasteczek zosta這 - H Musiu. No po prostu uwielbiam te dzieciaki ;-)

niedziela, 22 maja 2016

Pi徠ek wiecz鏎.
Ja: Kto idzie jutro rano z psem na spacer?
Kuba: Mog ja, ale chcia豚ym si wyspa. Obud嬈ie mnie o jakiej humanitarnej porze.

鈔oda, 18 maja 2016

Maja: Jak b璠 doros豉 i b璠 mia豉 sw鎩 dom, to na sto procent b璠 mia豉 kominek.
Kuba: To ja b璠 mieszka z Tob.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 47