W ka盥ym dziecku drzemie filozof. I poeta. I czarodziej... Ten blog b璠zie o moich Ma造ch Czarodziejach S堯w - Kubie i Mai. Ich aforyzmy, gramatyczne potworki, neologizmy i z這te my郵i. Wszystko, co narodzi si w ich g這wach, co ubior w s這wa, a co ja zdo豉m us造sze i zapami皻a.
pi徠ek, 15 czerwca 2018

W powietrzu jest du瘸 wilgo. Maja wstaje rano z mocno pokr璚onymi w這sami - na g這wie ma dos這wnie spr篹ynki.
Ja: Wygl康asz jak ta dziewczynka z filmu "Wywiad z wampirem"
Maja: Nie znam.
Ja: Nie ogl康a豉 "Wywiadu z wampirem"??
Maja: Nie.
Ja: To klasyka!
Piotr: Jest straszny!
Ja: Nie, jest 鈍ietny.
Piotr: To znaczy straszny, 瞠 鈍ietny.

poniedzia貫k, 11 czerwca 2018

Jemy 郾iadanie.
Ja: Maja, jest jeszcze nutella na p馧ce - we sobie.
Maja: Tam nic nie ma. Sko鎍zy豉 si ze dwa tygodnie temu...
Ja: Co? To dlaczego trzymamy pusty s這ik na p馧ce?
Maja: Z sentymentu.

鈔oda, 06 czerwca 2018

Na du瞠j imprezie rodzinnej robi zdj璚ia. Maja ogl康a je w aparacie.
Maja: Wuju, zobacz dlaczego mnie boli dusza. Na tym zdj璚iu wygl康am jakbym mia豉 ADHD. A na tym Altzhai-downa.

poniedzia貫k, 04 czerwca 2018

Chodzimy po czeskiej Pradze. Maja z wielk ekscytacj zagl康a do sklep闚 pe軟ych r騜nego rodzaju gad瞠t闚 z marihuan. S tu czekolady z marihuan, ciastka z marihuan, lizaki z marihuan, lody z marihuan, a nawet piwo, herbatki, kremy... Potem dochodzimy do Mostu Karola.
Maja: Po co ludzie g豉szcz ten obrazek?
Ja: 疾by tu wr鏂i. Kto pog豉szcze psa, ten kiedy wr鏂i do Pragi.
Maja: To czekaj, te chc pog豉ska psa. Musz tu kiedy wr鏂i, 瞠by sobie zajara mary鄂.