W każdym dziecku drzemie filozof. I poeta. I czarodziej... Ten blog będzie o moich Małych Czarodziejach Słów - Kubie i Mai. Ich aforyzmy, gramatyczne potworki, neologizmy i złote myśli. Wszystko, co narodzi się w ich głowach, co ubiorą w słowa, a co ja zdołam usłyszeć i zapamiętać.

Miłość nie jedno ma imię...

czwartek, 10 marca 2016

Maja podchodzi do mnie od tyłu, ściska mnie w pasie i mocno przytula.
Czuję, że płacze.
Ja: Co się stało?
Maja: Nic.
Ja: Jak to nic? Coś się stało, przecież widzę.
Maja: Naprawdę nic.
Ja: To dlaczego płaczesz?
Maja: Bo Cię kocham.
Ja: I dlatego płaczesz? Ja też Cię kocham, a przecież nie płaczę.
Maja: Bo ja płaczę ze wzruszenia. Jak sobie uświadomię, jaka jesteś dla mnie dobra.

środa, 12 sierpnia 2015

Gdy Maja wróciła z obozu harcerskiego Lulka oszalała z radości. Chodziła za nią krok w krok, spała z nią i ciągle ją lizała. Niestety radość trwała krótko, bo po dwóch dniach Maja znów się pakowała na kolejny obóz. Gdy przynieśliśmy walizkę, Lulka najpierw ją obwąchała, potem zaczęła gryźć, drapać i ciągnąć. W końcu machając ogonem wlazła do środka, usiadła zadowolona i nie chciała z niej wyjść, jakby chciała powiedzieć - O nie, tym razem ja też jadę!

wtorek, 21 lipca 2015

Kuba rozmawia z Mają przez telefon:
Kuba: Jak Ci tam Maja?
Maja: Super!
Kuba: Nie tęsknisz?
Maja: Za Tobą? Nie.
Kuba: A za rodzicami?
Maja: Nieee.
Kuba: Nawet za Lulką?
Maja: No, za Lulką tęsknię...

***

A tak się żegnały nasze dziewczynki - rozłąka na 24 dni.

piątek, 03 lipca 2015

Piotr wyjechał na dłużej.
Wraca po 3 tygodniach. Dzieci stęsknione rzucają się w jego objęcia.
Maja: To już mogę Ci oddać Twoją koszulkę.
Piotr: Jak to?
Maja: Bo przez ten czas jak Cię nie było, to sobie z nią spałam.
Piotr: Spałaś z moją koszulką? Dlaczego?
Maja: Żeby mniej tęsknić. Bo ona pachnie Tobą, a ja chciałam pamiętać Twój zapach. Żeby o Tobie nie zapomnieć...

poniedziałek, 02 lutego 2015

Dzieci wróciły z zimowiska. Co jakiś czas podchodzę i je przytulam. Kuba jest oporny na te moje objawy miłości.
Ja: Kuba, tak za Wami tęskniłam! No weź, przytul mnie też trochę.
Kuba: No przecież przytulam!
Ja: Ale trochę mocniej...
Kuba: To jest mocno.
Ja: Tak mocno jak mnie kochasz!
Kuba: Mam Cię zabić?

środa, 03 grudnia 2014

Moli przyzwyczaiła się, że jak zaczyna miauczeć, to ktoś jej nasypie jedzenia do misek. Jak tylko rano zobaczy człowieka, to miauczy i miauczy. Wskakuje na blat, patrzy w oczy i miauuuuuczy.
Ja: Moli, zaraz. Najpierw śniadanie dostaną dzieci, potem ty. Cierpliwości.
Kuba: Ja ją nakarmię.
Ja: Nie, niech poczeka, z głodu nie umiera. Przyzwyczailiśmy ją, że na pierwsze miauknięcie dostaje jeść i teraz nam wlazła na głowę. Musi nauczyć się czekać, a nie tak wymusza płaczem.

Niestety kotka dalej jęczy, i to coraz bardziej. Biorę ją na ręce, otwieram drzwi na taras i wypuszczam ją do ogródka.
Ja: Idź, upoluj sobie myszkę. Albo poczekać 5 minut.
Kuba: Mamo! Coś Ty zrobiła! Tak nie wolno! Ona jest głodna!
Ja: Wszyscy są głodni, a tylko ona się awanturuje. Niech się chwilę dotleni, krzywda jej się nie stanie.
Kuba: Jak możesz! Jesteś dla niej okropna! Jak ja będę głodny to też mnie wyrzucisz na dwór?
Ja: Kuba przestań. Nie wyrzuciłam jej bo jest głodna, tylko dlatego, że się awanturuje. Zaraz ją wpuszczę. Małymi kroczkami odzwyczaję ją od tego wymuszania. Od dziś zmieniam taktykę - jak się będzie awanturować, to będzie siedzieć na dworze.
Kuba: I co Ci to da? Dom wtedy będzie pusty i bez duszy!

czwartek, 27 lutego 2014

Maja wyjechała na 12-dniowe zimowisko. Dzwoni raz dziennie, dobrze się bawi i ma mnóstwo atrakcji - narty, ogniska, gry terenowe, basen, konkursy, wycieczki, olimpiada, bal... Twierdzi, że nie tęskni.
Kuba: Już się nie mogę doczekać, aż Maja wróci.
Ja: To jej to powiedz. Albo napisz jej sms. Będzie jej miło.
Kuba: E, nie. Pewnie mnie wyśmieje.
Ja: A ja myślę, że Maja bardzo tęskni. Tylko tego nie mówi.
Kuba: No, możliwe. Myślę, że ona jednak ma serce - gdzieś tam głęboko...

***

Po powrocie:
Ja: Majcia, tęskniłaś?
Maja: Aha.
Ja: Troszkę czy bardzo?
Maja: Czasem trochę, czasem bardzo...
Ja: Płakałaś?
Maja: Dwa razy. Robię postępy! Bo na koloniach płakałam trzy razy.
Ja: Ojej, płakałaś? Nic mi nie mówiłaś... Kiedy?
Maja: Pod prysznicem, żeby nikt nie widział.

wtorek, 21 maja 2013

Kuba w ramach kary miał zakaz przyprowadzania kolegów do domu.
Wracają z Mają ze szkoły. Wchodzą do domu, za nimi Zosia.
Zosia: Cześć ciociu.
Ja: O? Zosia też jest? Kuba, przecież masz karę na zapraszanie gości.
Kuba: Ojeju... Zapomniałem...
Maja: Tym razem Zosia przyszła do mnie!

sobota, 26 maja 2012

Dostałam dziś witrażyki własnoręcznie zrobione przez dzieci.
I ogromne buziaki. I przytulańce.
I słodycze wykradzione z szafki.
I laurki z samodzielnie wymyślonymi życzeniami.
Nic więcej mi nie trzeba.

***

Najlepsze życzenia z okazji Dnia Mamy!
Mamo, choć nie jestem Ciebie wart,
jednak kocham Cię nad świat.
Jesteś miła i cudowna,
Co dzień jesteś tak radosna,
że aż skakać mi się chce,
żeby Cię uściskać!
Twój kochający synek - Kuba

***

Mojej Mamie
kochanej mamie,
którą kocham
najbardziej na świecie.
Dziękuję ci za to, że jestem
najszczęśliwszym dzieckiem na świecie.
Kocham Cię
Maja

poniedziałek, 14 maja 2012

Rozmawiamy o szkolnych miłostkach.
Maja: U mnie w klasie Daniel pisze listy miłosne do Karoliny. Pisze w nich, że ją kocha, że jest dla niego słońcem i nigdy jej nie opuści.
Ja: A skąd Ty to wiesz?
Maja: Bo czytam te listy.
Ja: No wiesz co! Nie wolno czytać cudzych listów! A do tego jeszcze miłosnych!
Maja: Mamo... Ja siedzę z Karoliną i ona mi te listy daje, żebym jej przeczytała, bo ona jeszcze za bardzo nie umie czytać...

wtorek, 14 lutego 2012

Kuba na samą myśl o Dniu Zakochanych się wzdrygał. Głupie święto! Nigdy się nie zakocha! Całowanie jest beznadziejne! A robienie walentynek to już zupełny idiotyzm. W ogóle dziewczyny są jakieś dziwne...

Dziś, gdy przyszłam po niego do szkoły przybiegł rozpromieniony, z iskierkami w oczach i z wypiekami na buzi oznajmił, że dostał walentynkę. Jest bardzo ładna i jest w niej napisane:

Dla Jakuba z klasy IIIb - Na walentynki
Lubie Ciebie, Twoje koty, nawet jeśli robisz psoty.
Chłopak z Ciebie też jest klawy do wygłupów i zabawy.
Napisała Twoja Tajemnicza Wielbicielka

Teraz Kuba jest bawi się w detektywa i próbuje rozszyfrować po charakterze pisma, kim jest owa młoda dama. Są trzy podejrzane: Zosia (bardzo lubi nasze koty), Aniela (podobnie zawija literki) i Klaudia (lubi rymować).

Przy okazji dowiedziałam się, że Walentynki jednak nie są AŻ TAKIE głupie.

niedziela, 22 stycznia 2012

Mój Dziadek jest bardzo fajny! Ma na imię Zbigniew. Kolekcjonuje różne stare meble, ale jest nauczycielem. Wspólnie spędzamy czas głównie w Otwocku na rozmowach i tylko czasami przyjeżdża do Warszawy, żeby zjeść z nami kolację albo zagrać w grę planszową. Rozmawiamy o historii Polski i naszej rodziny. Często się przytulamy i mówimy sobie ciepłe słowa. Bardzo mocno kocham swojego Dziadka!

Kuba, lat 9 (praca szkolna)

wtorek, 19 lipca 2011

Maja: Wiesz Mamo, że kocham Cię najbardziej na świecie?
Ja: Ja Ciebie też.
Maja: Ale ja Ciebie bardziej!
Ja: To niemożliwe! Ja Ciebie bardziej!
Maja: Ja Ciebie kocham bardziej, bo jesteś najlepszą mamą na świecie!
Ja: Nie, ja Ciebie kocham bardziej, bo jesteś najlepszą córką na świecie!
Maja: Mamo, mówię Ci - ja Cię kocham bardziej.
Ja: Ja Cię bardziej, bo kochałam Cię już jak byłaś w moim brzuchu.
Maja: Ja też Cię wtedy kochałam! Kocham Cię bardziej, bo widziałam Cię od środka!
Ja: Ooo... No to ja Cię kocham dłużej! Bo jak Cię jeszcze nie było, to marzyłam, żeby mieć taką fajną córeczkę. I już wtedy wiedziałam, że będę Cię kochać nad życie.
Maja: Mamo, ja Cię kocham dłużej! Bo całe swoje życie, a Ty mnie mniej niż pół!

wtorek, 25 stycznia 2011

Kuba i Maja rysuję sobie przy biurku.
Maja: Kuba, Ty zawsze rysujesz ładniej niż ja...
Kuba: Twój rysunek jest też bardzo ładny. Ja w Twoim wieku tak nie rysowałem!
Maja: Wcale nie...
Kuba: Maju, ten Twój rysunek jest ekstra prześliczny i piękny! To bardzo duże osiągnięcie jak na tak młody wiek!

środa, 13 października 2010

Szykuję dzieci rano do szkoły.
Ja: Kuba, dziś idziesz sam z Anielą, ja Maję zaprowadzę trochę później.
Kuba: A mogłaby Maja pójść z nami?
Ja: Nie, bo ja jeszcze nie jestem gotowa.
Kuba: To sami ją zaprowadzimy!
Ja: No coś Ty. Maja jest za mała żeby chodzić bez dorosłego.
Kuba: Proszę, zgódź się... Będzie po fachową opieką!

niedziela, 14 lutego 2010

Dziś rano obudził nas deszcz dziecięcych pocałunków. Potem były gorące wyznania miłości i laurkowe szaleństwo. Dostaliśmy też czekoladowe serca. Kuba wręczył Mai serduszkowego lizaka. Maja Kubie żelkowego pająka i wampirzą szczękę. Nawet kotom się dostało - pstrąg w puszce był dla nich niezbitym dowodem miłości.
Ja: Myślałam, że Walentynki to święto zakochanych?
Kuba: Zakochanych też, ale nie tylko. To święto miłości. Każdy może świętować.
Ja: No właśnie widzę - nawet koty.
Maja: Przecież nasze kotki też chcą wiedzieć, że są kochane. Pomyślałam, że jak zobaczą, że my mamy prezenty, to zrobi im się smutno, że one nie dostały...
Ja: Rozumiem. Ale dlaczego kupiłaś Kubie pająka i szczękę, a nie serduszko? To się nadaje bardziej na halloween.
Maja: No wiesz, Kuba by się raczej nie ucieszył z czerwonego serca. Chciałam mu kupić czachę, ale były tylko różowe, a on wiesz - jest bardziej chłopięcy i mógłby się nie ucieszyć. A to się powinno dawać takie prezenty, żeby ktoś się ucieszył, a nie takie, które mi się podobają.

niedziela, 20 lipca 2008
J: Kuba, ubierz się.
K: ....(brak reakcji)
J: Kuba, ubierz się!
K: ....(brak reakcji)
J: Kuuubaaa!!!
K: Mamo...wiesz, kocham Cię...
J: To jak kochasz, to się słuchaj. I idź się ubrać.
K: Mamo, ale kochanie to nie ubieranie, tylko przytulanie.
środa, 18 czerwca 2008
Kuba: Kocham Cię Maju!
Maja: To jak mnie kochasz, to mi nie dokuczaj. Bo ja się kogoś kocha to się mu nie dokucza.
Kuba: Kocham Maję, a jej dokuczam... No cóż... takie jest prawo życia...
wtorek, 17 czerwca 2008
K: Wiesz mamo, kocham Cię duszowo.
J: Duszowo?
K: Noo... to znaczy, że kocham Cię całą duszą!
J: A ja Cię Kocham całym sercem.
K: Sercem? To ja Cię kocham całą krwią!
Sobotni poranek. Ja i Piotr leżymy sobie w łóżku, przytuleni. Dosypiamy.
K: Mamo, Tato, śpicie na kochająco?
Kuba (3 lata) przytula się do babci.
B: Och, Kubusiu, jak Ty mnie kochasz! Tak się do mnie przytulasz!
K: Babciu, ja się do Ciebie nie przytulam, ja się o Ciebie opieram!
Uderzyłam się mocno w łokieć. Jęczę z bólu. 
K: Mamo, ja Cię tak kocham, a Ty się tak uderzyłaś!?

***
Mamo, wiesz, że ja Cię bardzo mocno kocham?
A jak Cię tak mocno kocham, to Cię zaraz uduszę!

***
Mamo, jesteś taka dobra, że chyba Cię zjem...