W ka盥ym dziecku drzemie filozof. I poeta. I czarodziej... Ten blog b璠zie o moich Ma造ch Czarodziejach S堯w - Kubie i Mai. Ich aforyzmy, gramatyczne potworki, neologizmy i z這te my郵i. Wszystko, co narodzi si w ich g這wach, co ubior w s這wa, a co ja zdo豉m us造sze i zapami皻a.
poniedzia貫k, 30 czerwca 2008

Kuba 豉pie mnie za moje fa責ki na brzuchu:
Kuba: O, mamo! Ale masz sk鏎czki
!
Ja: To s fa責ki. No, za gruba troch jestem...
Kuba: A co? Podjada豉 mase趾o?

Jedzie samoch鏚 na sygnale.
Kuba: O! Karetka jedzie!
Piotr: Sk康 wiesz, 瞠 karetka?
Kuba: Bo ma takie wyjki
.
Piotr: Wyjki?
Kuba: No wyjki, bo wyj!

Kuba si modli:
K: Prosz Ci Bogu!
niedziela, 29 czerwca 2008

Ja: To co Wam w陰czy do s逝chania?
Kuba: Ja chc Z這t kaczk!
Maja: A ja chc Z這t rybk!
Ja: Dobra, to najpierw w陰cz Z這t rybk, a potem Z這t kaczk.
Kuba: Oooo! To dzi b璠ziemy mie z這te sny!

Maja: Kuba, mama to Ci musi wo豉 ze sto razy!
Kuba: No! A czasem to nawet ze czterysta...

Ja: A laurki kiedy zrobicie? Przed czy po bajce?
Kuba: Ja wiem! Mam pomys! Mo瞠 w mi璠zybajce?

K: Maja! Ci庵le mi dokuczasz! Jeste najniedobra!
pi徠ek, 20 czerwca 2008

Kuba: Mamo, co to jest syt?
Ja: Co?
Kuba:
Syt.
Ja: Nie ma takiego s這wa.
Kuba: Jest, bo tam by這: do syta.

czwartek, 19 czerwca 2008
Maja obraca w paluszkach figurk Buddy.
M: Ojejku, co to jest?
J: Budda.
M: Taka dla psa?
鈔oda, 18 czerwca 2008

Ja: Kuba, chcesz ogl康a mecz?
Kuba: A z kim dzi gra Polska?
Ja: Z Chorwacj.
Kuba: A jak si gada po chorwacy雟ku?

Kuba: Kocham Ci Maju!
Maja: To jak mnie kochasz, to mi nie dokuczaj. Bo ja si kogo kocha to simu nie dokucza.
Kuba: Kocham Maj, a jej dokuczam... No c騜... takie jest prawo 篡cia...
wtorek, 17 czerwca 2008
Maja budzi si rano, dzie po Dniu Matki
M: Czy dzi nadal t k w i Dzie Mamy?
J: Kuba, nie oszukuj!
K: Nie oszukuj. Ja mam tylko g這w pe軟 wyobra幡i...
M鎩 Krasnoludek si nazywa Kuba. Tak jak ja. Wygl康a tak: jest ma造, ma 鄉ieszn czapk jak 安i皻y Miko豉j i pirack koszulk. M鎩 Krasnoludek wyglada jak Szef Krasnoludk闚, bo ma tak brod – d逝uug niebiesk w fioletowe kropki. Mieszka pod moj poduszk. Wy豉zi spod tej poduszki dopiero w nocy. Bawi si moimi zabawkami. Lubi si bawi. Lubi te ogl康a ksi捫ki i gazetki. Nawet lubi si w nocy k徙a. D逝go si wyleguje w wannie pe軟ej piany. Ja te id w nocy si k徙a i on mi t k徙iel szykuje. I jak naszykuje, to si chowa w pianie. Wskakuje g喚boko i tam jest taki korytarz podpokojowy i z powrotem wraca pod poduszk. A ja si wtedy k徙i. A p騧niej wracam do 堯磬a. A Krasnoludek 酥i ju pod moj poduszk. Sk康 wiem, 瞠 on istnieje? Bo sam go zrobi貫m na drutach i poszed貫m z nim do Czarodzieja i on go zamieni w prawdziwego, 篡wego krasnoludka.

To opis wys豉ny i nagrodzony w konkursie serwisu Bromba
pt."M鎩 krasnoludek" - www.bromba.pl
K: Przepro mnie Maja!
M: Ty mnie pierwszy musisz przeprosi!
K: Nie, ty pierwsza! Bo dziewczyny maj pierwsze雟two!

Kuba chodzi po murku.
Ja: Kuba, z豉! Wczoraj chodzi貫 po tym murku i spad貫. Nawet masz siniaka. Dlaczego ty si nie uczysz na w豉snych b喚dach?
Kuba: Bo ja mam chyba uczulenie na tak nauk.

Kuba dosta na urodziny mikroskop. Bardzo chce ju si bawi w ma貫go biologa.
Kuba: Mo瞠my ju to robi? No prosz, prosz, ju si nie mog doczeka!
Ja: Za chwilk, synku, sko鎍z tylko sprz徠a. Musisz by bardziej cierpliwy.
Kuba: Ale ja nie jestem cierpliwy! Nie jestem cierpliwy i nigdy nie b璠!
Ja: A to dlaczego?
Kuba: Bo ju si taki urodzi貫m!

Maja: D逝go b璠 chodzi豉 do przedszkola?
Kuba: Dop鏦i nie zostaniesz szko豉kiem
.

***

Kuba ma szabelk. Niestety, uderzy ni Maj i zosta豉 ona zarekwirowana.
Po jakim czasie chce si bawi w pirat闚.
Kuba: Mamo, dasz mi szabelk?
Ja: A gdzie ona jest?
Kuba: Na szafie. Nie pami皻asz? Zrobi豉 mi rekwizacj
!

***

Kuba: Dzi nam pani czyta豉 o przeklinaczu zwierz徠.
Ja: O przeklinaczu?
Kuba: To jest taki ch這piec, kt鏎y rozumie mow zwierz徠. Nie wiedzia豉?

Kuba spad z krzes豉. J璚zy.
J: Kuba, 篡jesz?
K: 砰j, 篡j, ale jako nie do ko鎍a...
***
Na Maj upad mop.
P: Nic Ci si nie sta這, c鏎eczko?
M: Nic... Tylko mnie mocno r帳n窸o!

Ja: Kuba, zapisa ci na angielski?
Kuba: Nie.
Ja: Dlaczego?
Kuba: Bo nie chc by Anglikiem!

***

Piotr: Kuba, dziadek kupi kosiark elektryczn?
Kuba: Nie, nie elektryczn. Tak na kablu.

***

Kuba jest bardzo mocno zaabsorbowany robieniem 豉鎍ucha na choink.
Skupiony, z j瞛ykiem na brodzie, przykleja k馧eczka.
Ja: Dlaczego wystawiasz tak ten j瞛yk?
Kuba: 疾by by這 wida jaki jest czysty.

***

Kuba i Maja ogl康aj 2-tomow Encyklopedi Potwor闚.
Kuba: Zobacz Maju, to s dwie cz窷ci, bo tu jest jedynka, a tu s dwie jedynki.
Ja: To jest dw鎩ka rzymska.
Kuba: To te ksi捫ki s z Rzymu?

Na stole jest porozlewany sok.
J: Kto tu znowu rozla sok?
M: To Kuba!
K: Nie, to nie ja. Nie k豉m Maju!
M: No, ale gdyby Kuba zakr璚i butelk i od這篡 na miejsce, tam wysoko, 瞠bym jej nie dosi璕n窸a, to ja bym jej nie rusza豉 i nie rozla豉. A wi璚 to Kuby wina!
M: Fu, jak 鄉ierdzi! Kto to prykn掖?
J: Ja nie.
M: Kuba, czy to ty?
K: Nie, nie ja.
M: A wi璚 to chyba ja...
J: Zobacz Maju, jak pi瘯na Gwiazda Betlejemska!
M: Spadaj帷a?
J: Mhmm..
M: W takim razie to meteoryt!

On nie ma jeszcze imia.

Pi瘸mka mi zbrudnia豉.

Byli鄉y w g鏎ach i nad morzu.

Mamo, a Kuba zjad du穎 ode mnie!

K: Wiesz Maju, 瞠 u dziadka Stacha jest bardzo fajnie? Jest traktor i krowy, i 鈍inki, i kury, i indyk...
M: Mamo, to kiedy wreszcie pojedziemy do tegoDziadka S t r a c h a ?
 
1 , 2 , 3